Motto:
Panie Marszałku, a jaki
program tej partii?
Najprostszy z możliwych,
panie Hrabio:
„Bić kurwy i złodziei”!
/ Naczelnik Józef
Piłsudski /
Witam.
Właśnie mija 100 lat od
zwycięstwa niepodległej od dwóch lat zaledwie Polski nad
sowiecką, bolszewicką Armią Czerwoną - określenie tego
zwycięstwa mianem „Cud nad Wisłą” to „strzał w
dziesiątkę”, a gromki okrzyk na cześć naszych ówczesnych
Rodaków - „Chwała Bohaterom”! - to minimum wyrazu szacunku i
wdzięczności!
Fachowcy określają tę
bitwę jako 18. co do ważności „w dziejach świata” - może i
tak, ale w Europie na pewno jest w pierwszej piątce, gdzie są i
grecki Maraton (pogonili Persów!), czy francuskie Poitiers
(pogonili Arabów!), ale my mamy tutaj „nasz Wiedeń”
(pogoniliśmy Turków!), a dodać możemy i „Bitwę pod Grunwaldem”
(pogoniliśmy Niemców!) - czyli „w większości” to jednak
Polacy ratowali ten nasz świat!
Bo w roku 1920 to już na
pewno – gdyby nie Polska, bolszewickie hordy Stalina załałyby Europę co najmniej po Paryż (bo niemieccy komuniści już
czekali!) i teraz mielibyśmy jeden „wielki, europejski gułag” -
wyrazić należy nadzieję, że obecna polityka „lewackich władz
Unii” do czegoś podobnego nie doprowadzi?
Do najbliższych polskich
wyborów mamy ponad 3 lata i jeżeli nie wydarzy się „nic
nadzwyczajnego”, rządząca w Polsce Zjednoczona Prawica (podkreślę
znowu – „pierwsze skrzypce” gra tutaj i grać musi Prawo i
Sprawiedliwość z Prezesem!), ma dużo czasu, by „dobrą zmianę”
doprowadzić do stanu, w którym „totalna opozycja” będzie
jedynie śmieszna!
A ta własnie, czyli
głównie Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, od
przegranych w roku 2015 wyborów (a nawet wcześniej!), nic innego
nie robi, tylko wkłada „kij w szprychy” wehikułu „dobrej
zmiany”, za nic mając dobro Polski i Polaków!
„Ulica i zagranica”,
naczelne hasło „totalnych”, powoli się wypaliło – nie
wyszło „na ulicach”, nie wyszło „za granicą”, to „totalni”
sięgnęli po „ostatnią deskę ratunku”, tak w UE cenioną -
obronę „praw mniejszości”!
Oczywistą oczywistością
jest, że nie chodzi tu o obronę praw niepełnosprawnych,
emerytów, dzieci, kobiet, czy brutalnie prześladowanych w wielu
miejscach na globie chrześcijan – bo to się nie opłaca!
Ta „ostatnia deska
ratunku” to „prześladowani” działacze LGBT i Q – to oni są
teraz „na topie”, w te właśnie środowiska ogromne pieniądze
inwestują „lewaccy miliarderzy” (Soros jest tu tylko symbolem!),
te właśnie środowiska są teraz „oczkiem w głowie Unii”, te
właśnie środowiska są teraz „lekiem na wszelkie zło” nowego
pokolenia „pożytecznych idiotów”, zwłaszcza w Europie i w
USA, choć i Ameryka Południowa czy Australia (Afryka jeszcze śpi?),
nie mają się tu „czego wstydzić”!
A teraz „wchodzi to”
do Polski!
Wystarczy przytoczyć
ostatnią uchwałę „Stowarzyszenia Iustitia”, w którym „polscy
sędziowie” płci wszelkich mówią – Domagamy się pilnego
ujawnienia uzasadnienia decyzji o aresztowaniu „Margot”, bo wielu
z nas nie jest w stanie tego zrozumieć!
To akurat może być
prawdą - „polscy sędziowie” zrzeszeni w „antypolskich
związkach” naprawdę mało są w stanie zrozumieć!
A ta „Margot” to cwany
koleś-nożownik, który karze do siebie mówić „pani Małgorzato”
(chyba naprawdę liczy na to, że „Polacy to idioci”?), a do
Policji zwraca się per „jebane psy”, co dla niego i jego
akolitów jest objawem „najwyższej tolerancji”!
(W jego „łóżkowe”
wynurzenia /Klementyna!/, nie będziemy wchodzić – bo to „dno
dna”!)
W obronie tego indywiduum
wystąpiła od razu „oczywiście, naturalnie!” Komisarz ds. praw
człowieka Rady Europy, niejaka Dunja Mijatovic (bałkańska
lewaczka!), która stwierdziła - „ten fakt wysyła niepokojący
sygnał, jeśli chodzi o wolność słowa w Polsce i prawa osób
LGBT”!
I takich „pożytecznych
idiotów” grubymi pieniędzmi w tej Unii opłacamy!
Ale nie tylko - „polski”
Rzecznik Praw Obywatelskich, niejaki Bodnar (na szczęście niedługo
(?)„przejdzie do historii”!), zapowiedział – będę domagał
się wyjaśnień dotyczących działań policji związanych z
zatrzymaniem osób protestujących przeciwko zatrzymaniu „Margot”
przez policję!
I takiego „pożytecznego
idiotę” grubymi pieniędzmi w Polsce opłacamy!
Mało tego – ponad
dwustu „światowych intelektualistów” przedstawiających się
jako „badaczki i badacze” (!), napisało list w obronie
Małgorzaty (Margot) Szutowicz, której aresztowanie uważamy za …
„kolejny etap homofobicznej kampanii prowadzonej przez polskie
władze” i wzywamy do natychmiastowego uwolnienia Małgorzaty
Szutowicz!
I piszą tam o „brutalnej
akcji polskiej policji”!
(Tak nawiasem – jak
długo jeszcze polska Policja pozwalać będzie sobie na bezkarne
„wyzwiska, plucie i poszturchiwania” przez „aktywistów LGBT”?)
Apel podpisali „naukowcy
z całego świata” (nie ma tu miejsca by wymieniać aż tylu
„pożytecznych idiotów”), a z Polski zapamiętałem „prof”
Magdalenę Środę i „prof” Jana Tomasza Grossa – wystarczy?
I tylu „pożytecznych
idiotów” grubymi pieniędzmi nagradza ten nasz „biedny świat”!
Ale jest i mniej śmiesznie
- „posłanka Lewicy” Małgorzata Prokop na manifestacji w
Szczecinie:
„To, co się dzieje
dzisiaj z mniejszościami w naszym kraju, ze społecznością LGBT, z
kobietami, które domagają się swoich praw, to jest to samo, co tzw.
prawdziwi Polacy robili kiedyś z Żydami, kiedy odmawiali im życia
i pracy we własnym kraju. Potem cieszyli się, kiedy Hitler
rowiązywał sprawę Żydów. A potem wyrywali im zęby, nawet z
grobów po śmierci. A potem doprowadzili do pogromów w Kielcach i
mordu w Jedwabnem”.
Te słowa wypowiedział
nie jakiś tam „żydowski idiota”, czy „niemiecki
rewizjonista”, czy „sowiecki wyzwoliciel”, ale poseł na Sejm
Rzeczypospolitej Polskiej!
I takich „posłów”
grubo opłacamy z naszej kasy!
Ciekawostka -
„politykierzy” z Radiowej Trójki opuścili „tonący okręt
swych własnych przekrętów” i stworzyli „swoje radio” -
„Nowy Świat”!
A red. nacz. tegoż,
niejaki Jedliński, właśnie z niego wyleciał, bo nazwał ww.
Margot nie Małgorzatą Sz., ale Michałem Sz.!
Ciekawe, czy „artysta”
Kazik napisze teraz wielki song z refrenem:
„Moja cenzura jest
większa niż twoja”?
A poza tym – może „nowi
trójkowicze” powinni przeczytać dzieło Huxley'a „Nowy
wspaniały świat”?
Można by się z tego
wszystkiego śmiać – wszak dla „normalnego człowieka” to
„kompletny idiotyzm”, ale, niestety, nie można – to naprawdę
istnieje i jest coraz groźniejsze!
Totalny atak „aktywistów
LGBT” na wszelkie „polskie świętości” („cipko-maryjki”,
profanacja mszy i wszelkich podstawowych atrybutów katolickich,
„Madonna w Tęczy”, „cipa na kiju” na „procesji”,
brutalny atak na „Jezusa pod Krzyżem”, czy „musimy zdobyć
Jasną Górę, Potop 3,0!”), czy kolejne „tęczowe flagi” na
budynkach samorządowych (poznański Urząd Miasta!), czy rządowych
(Ministerstwo Sprawiedliwości – oni naprawdę nie są w stanie
siebie obronić?), to kolejne etapy „badania kresu polskiej
cierpliwości”, której celem jest przyzwyczajenie Polaków do
takiego stanu właśnie – wy musicie nas tolerować, a my mamy was
w dupie!
Pytanie narzuca się
proste – czy Polacy na to pozwolą?
Ale jest i drugie – czy
PiS na to pozwoli?
Polacy w swej „masie”
na pewno nie!
Ale jak tam z PiS-em?
Prawo i Sprawiedliwość
rządzi w Polsce już piąty rok, a jego „programy dla Polaków”
(500+, 300+, 13-ta czy 14-ta emerytura, powrót do poprzedniego
wieku emerytalnego /Platforma podniosła go o dwa lata dla mężczyzn,
ale o siedem dla kobiet!/, podwyżka płacy minimalnej i godzinowej
zapłaty /skończyła się praca za „pięć zł na godzinę”/,
obniżka PIT-u i CIT-u oraz zerowy PIT dla młodzieży, próba
budowy „mieszkań dla młodych”, którą wszystkie „peowskie
samorządy” torpedowały!, oraz cztery bodaj „tarcze
antykryzysowe” (miliardy dla pracujących Polaków), a nawet „bon
wakacyjny” (500 na dziecko, 1000 na dziecko niepełnosprawne),
ratujący „branżę turystyczną” - to nic nie znaczy!
Bo prawie 50 procent
wyborców zagłosowało na „kandydata Rafała”, przedstawiciela
Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, której „sygnał
do Polaków” był jeden („Rostowski z Bydgoszczu”!) -
„piniędzy nie ma i nie będzie”!
A dodatkowo żaden z
„wielbicieli Platformy” nigdy i nigdzie nie odpowiedział na
pytanie proste i podstawowe – gdzie podziewały się „te
pieniądze” za rządów Platformy, wciąż dla jaj zwanej
Obywatelską, oraz ZSL, wciąż dla jaj zwanego PSL?
Prawo i Sprawiedliwość
musi się ogarnąć, swych koalicjantów (Gowin i Ziobro), krótko za
pysk wziąć, z dalszą rozbudową „pakietu socjalnego” skończyć
(„totalni debile” choć wezmą, to i tak na PO zagłosują!),
„reformę sądownictwa” spokojnie doprowadzić do końca i równie
spokojnie przeprowadzić „reformę polskich mediów” (biorąc za
wzór rozwiązania niemieckie choćby!), bo przecież – jak długo
jeszcze Polska może być jedynym krajem w Europie, w którym
większość mediów ma właściciela „niepolskiego”?
I spokojnie jechać z tym
programem do przodu - a unijne, czyli lewackie zarzuty równie
spokojnie „olewać”!
Bo przecież, choć
jesteśmy w tej Unii i nadal chcemy w niej być (ale – czy za
wszelką cenę?), to przecież - Unia miała być dla Polski!
Nie „bez kozery”
kilkakrotnie padło tu słowo „spokojnie”.
Bo tylko spokój może nas
uratować!
Pomijając już tutaj te
„polskie sprawy” (choć to wszystko się łączy!), musimy zdawać
sobie sprawę z rzeczy podstawowej – Unia Europejska w obecnym
kształcie powoli się kończy!
I nie pomogą tu żadne
„unijne zaklęcia”, bo Unia Europejska rządzona przez
„zaciekłych lewaków” nie ma przed sobą żadnej przyszłości –
po krótkotrwałym sukcesie „tych lewaków”
właśnie, w Europie
zwycięży siła „Allah Akbar” i pomalutku (Francja, Benelux,
Niemcy, Szwecja, Hiszpania), stanie się „europejskim kalifatem”!
Pewien „muzułmański
prorok” powiedział już dawno temu – teraz nie musimy już
używać miecza, wystarczy, że ich zasiedlimy!
I wciąż do Europy, choć
teraz jakby mniej się o tym mówi, systematycznie (patrz choćby
włoska Lampedusa!), tysiącami napływają i napływają!
A „lewacka Unia” nie
ma tu żadnego rozwiązania!
Jak zresztą w każdej
kolejnej sprawie – patrz „chiński wirus”, patrz „atak LGBT”,
patrz „Białoruś” - tylko w sprawie „braku praworządności w
Polsce” są aktywni nad wyraz, co jest dowodem absolutnym – Unia
Europejska zdycha!
Co do Białorusi –
walczą i walczyć będą, Polska na pewno im pomoże, ale – ważne
jest stanowisko UE, a jakie to może być „stanowisko”, skoro w
Unii „rządzą Niemcy”, dla których Nord Stream jest „prywatną
sprawą” niemieckich i rosyjskich przedsiębiorców?
Bez jaj!
Słowo o naszym
„przyjacielu Trumpie” - lewactwo walczy tam z nim nadal, a
„demokratyczny” kandydat Joe Biden (starszy od „starego”
Trumpa o kilka lat!), ogłosił, że „jego wiceprezydentową” ma
być niejaka Kamala Harris, senator z Kalifornii.
Która jest „lewaczką
do kwadratu”, a która również kandydowała w „prawyborach”
demokratów, a wtedy „jebała Bidena jak burą sukę”!
Amerykańskie media podały
– Będzie ona pierwszą Afroamerykanką ubiegającą się o ten
urząd!
I tu po raz kolejny (patrz
wyżej), wychodzi kompletny idiotyzm „lewackich definicji” - bo
rodzicami Harris są Jamajczyk i Hinduska – jaka to
„Afroamerykanka”?
I podobnie i równie
słusznie odpowiedział Donald Trump, a ja mówię wprost - musi
Pan ponownie wygrać, Panie Prezydencie!
Bo inaczej „prawicowy”,
czyli jedynie właściwy w „aktualnej sytuacji"” elektorat
wystawiony zostanie „do wiatru” i oddany na rzeź „lewactwu”!
A wtedy wszyscy my, dla
których „świat normalny”, czyli bez „lewackich zboczeń”,
jest jedynym możliwym „do przyjęcia”, będziemy mieli
„przejebane”!
Tak w USA, jak i w
Europie.
A tego chyba nie chcemy?
A „stare motto”, wszak
autorstwa „Ojca naszej Niepodległości”, musiało tu powrócić,
tak więc, drogi PiS-ie - walcz i „nie bój ty się”!
Do zobaczenia.