Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nocna zmiana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nocna zmiana. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 grudnia 2023

 B.N. 55/23. NOCNA ZMIANA W BIAŁY DZIEŃ?

Motto:

Mieliście Nocną Zmianę,

Głosowaliście na zdrajców!

Głosowaliście na zdrajców,

Macie Dzienną Zmianę!

Co jeszcze być musi,

Byście zrozumieli,

Że pod rządami zdrajców

Polska się udusi?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Przypomnijmy – w czerwcu 1992 roku upadł pierwszy polski rząd Jana Olszewskiego, którego twórcą był Jarosław Kaczyński.

Ówczesna Koalicja Zła (Wałęsa, lewactwo, liczący głosy Tusk!), gdy tylko ujrzała listę agentów zgłoszo przez posła Macierewicza (zgodnie z uchwałą Sejmu!), postanowiła Rząd obalić i dokonała tego bez mrugnięcia okiem!

Dzisiaj mamy w Sejmie nową Koalicję Zła (tzw Demokracja Totalna!), równie antypolską (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL, Nowa Lewica, czyli PZPR ubarwione na różowo, Polska 2050 Hołowni, nowoczesne platformerskie popłuczyny ubrane w szatki patriotów!), popieraną przez równie antypolską Konfederację – Koalicję, która bez żadnej mimikry dokonała tego samego!

Co prawda Tusk jeszcze nie rządzi, ale jego niemieccy mocodawcy postanowili "bieg czasu przyspieszyć" – zgłosili w Sejmie ustawę o "zamrożeniu cen prądu, gazu i ciepła" (niby zgłosili to posłowie Platformy i Polski 2050 – ale żaden z nich nie potrafił (poseł PO Szczerba – podpisałem to w obronie Polaków przed działaniami PiS, ale wcześniej - to projekt Platformy?), choć słowa na jego temat powiedzieć!

A poza "uwaleniem Orlenu" i "wiatrakami", jest tam i to – "przywrócenie obliga giełdowego", czyli coś na miarę europejskiego handlu emisjami CO2 – antypolskie kurestwo nad kurestwami!

Natychmiast po ogłoszeniu tego projektu polski Orlen stracił jakieś 7 miliardów zł, a niemiecki Siemens (ostanio ogromne straty!), podobną wartość zyskał – zupełnym przypadkiem jest przecież, że chodzi o produkowane przez jego część "ekologiczme" wiatraki do produkcji prądu, a dane teraz Polsce przez UE "5 miliardów z KPO na EZO", to zupełny "zbieg okoliczności"!

A co na to rotacyjny marszałek Hołownia?

To jest normalny proces tworzenia prawa!

Akurat tu – sejm Hołowni powołał na RPO lewacką wielbicielkę "tęczowych piątków" w szkołach, dodatkowo porównającej to z "obchodzeniem przez uczniów Bożego Narodzenia" - a jak dodamy, że wg umowy Koalicji Zła resorty oświaty ma objąć Nowa Lewica, to nasze dzieci, a my również, "mamy przejebane"!

Nawiasem – każdy "wiatrak" to kilkadziesiąt ton stali i produkowanych na okrągło technicznych smarów (ze żródeł "konwencjonalnych"!), a złomowanie tego "cudu techniki" jest prawie niemożliwe - dlatego w Europie (dopiero?), czy w USA (od dawna!), powstają "cmentarzyska wiatraków" – po prostu zakopuje się je w ziemi!

Ciekawe, co powiedzą na to nasi 'protoplaści" (jeżeli dożyją!), na podstawie wykopalisk?

Podobne jest to bardzo do "ekologicznych samochodów elektrycznych"!

Koszt produkcji baterii (akumulatora, litowo-jonowego!) do takiego cuda przekracza (bardzo zawyżoną!) wartość pojazdu, a każda kilowatogodzina pojemności baterii to emisja prawie 200 kilogramów CO2!

Pomijając idiotyzm "emisji co2" - wychodzi na to, że stary diesel jest w sumie dużo bardziej "ekologiczny"!

Wróćmy do "projektu wiatrakowego" – niby autorka, Paulina Hennig-Kloska z Platformy – to jest świetny projekt, żadnych zmian, to przecena (Orlen!), wynikająca ze zmniejszenia zysku, my braliśmy pod uwagę taką konsekwencję!

Niby autorka, bo takiego projektu (sto stron pełne szczegółów!), żaden poseł nie byłby w stanie stworzyć w kilka dni – to było gotowe od dawna!

Ciekawe – ile takich antypolskich projektów Donald (polskość to nienormalność!) Tusk i jego kamaryla ma przygotowanych w swej antypolskiej szufladzie?

Patrząc na dotychczasową działalność Tuska (nie tylko jako polski premier, ale i jako "król europy" cały czas działał przeciw Polsce!), należy spodziewać się "wszystkiego najgorszego"!

A jego opowieści typu "ja jestem przeciw zmianom unijnych traktatów", to "pic na wodę i fotomontaż", jak mawiała nasza młodzież "za komuny" (teraz powiada – dajcie luz, ja pierdolę, walcie się!) – wystarczy przypomnieć jego wypowiedzi w czasie "resetu" (Sikorski – my byliśmy tu przed Obamą, a Putin to nie Stalin, on morduje indywidualnie!), gdy twierdził – "my z Prezydentem Putinem dopilnujemy, by nikt piachu w tryby nie sypał", oraz naszą podstawą jest "współpraca z Rosją, taką, jaka ona jest"!

Mało tego – dzisiaj Tusk powiedział – to jest skandal, bo nawet w takiej sprawie jak protest kierowców, oni narażają nasze fundamentalne interesy z Ukrainą, Rosją, Europą!

Własnie – nasze fundamentalne interesy z Rosją!

W każdym normalnym kraju takie wypowiedzi "spaliłyby autorów na wieki", ale nie w Polsce!

W której ponad 50 procent "polskich wyborców" zagłosowało na Koalicję Zła!

Oczywistą oczywistością jest, że miało tu wpływ 123 lata zaborów, okrutna okupacja niemiecka, paskudna okupacja sowiecka i trzy dekady "polskiej niepodległości" pod egidą GW-na najpierw i TVN później, ale – czy naprawdę Polacy, w masie swej, aż takimi idiotami mogą być?

Obawiać się należy, że jednak tak – popatrzcie na "wyborców z wrocławskiego Jagodna" (to symbol!), którzy nie tylko "głosowali do 3 rano za srebrniki i pizzę", ale uwierzyli później, że Tusk załatwi im tramwaj z Wrocławia!

Kilka dni temu portal wPolityce.pl podał wiadomość wyborczą:

W gminie Supraśl oddano 1491 głosów, głosował 1 mieszkaniec (komisja nie głosowała?), oraz 1490 turystów z zaświadczeniami!

A kilka godzin później taką – w niektórych mediach (!) pojawiły sie informacje, a prawda jest taka, jak powiedział wiceprzewodniczący KW w Grabówce (to ta gmina!) - doszło do błędu przy przenoszeniu danych, którego nie wykrył program PKW, głosujących z zaświadczeniami było 23 na 600 głosujących!

A gdzie te 1491?

No i mamy problem większy jeszcze, niż gdyby pierwsze informacje były prawdziwe – bo jeżeli takie dane doszły do PKW i ta "nic nie wykryła", to pytanie jest większe jeszcze niż na początku – ile takich "pomyłek", czy "błędnych informacji", do PKW dotarło?

Wszak jasne jest – każda różnica (zależnie od miejsca), może być mała, ale może być i duża – 100 głosów w Warszawie i 100 głosów w "małej wsi" to nie to samo!

Tak w ogóle – Konstytucja mówi jasno – wybory (głosowanie akcesu Polski do UE to patalogiczny wyjątek!) - są jednodniowe!

A głosowanie do 3 rano w poniedziałek, przy niedzielnych wyborach, chyba nie jest

"jednodniowe"?

A poza tym – jeżeli PKW o 21. ogłasza wynik wyborów (sondaż exit-poll!), a lokale wyborcze otwarte są przez 6 godzin jeszcze, to chyba nawet Komisja Europejska, o polskim SN nie mówiąc, nie może ich uznać za legalne?

Tak powinno być, ale bez złudzeń – dla polskiej i unijnej "najwyższej kasty" żadnych granic nie ma – "walenie w PiS" to podstawa ich istnienia!

I nawet gdy Tusk i jego kamaryla postanowią za pomocą sejmowych ustaw zniszczyć wszystko, co PiS dla dobra Polski ustanowił, KE i TSUE przyklepią to "od ręki", powołując się na "praworządność europejską", która jest jak "yeti" – przecież wiadomo, że jest - choć nikt go nie widział!

O antypolskich "komisjach sejmowych" (wybory prezydenckie, afera wizowa, Pegasus!), nawet nie ma co gadać – to "peowskie gówno rzucone w sejmowy wentylator" – bo PiS wyjdzie tu "na swoje"!

Wybory prezydenckie (Kidawa-Błońska – ja uwaliłam te wybory!), zostały przeprowadzone przez PiS zgodnie z Konstytucją – jest termin i trzeba go dochować!

Afera wizowa – nie ma takiej!

Pegasus – też nic, antypisowska "kasta" to przyklepała i koniec dyskusji!

Ale – "antypolska większość" ma to wszystko "w dupie" – komisji będzie co najmniej jeszcze 3 (posłanka Nowicka), a może jeszcze ze trzy (posłanka Nowacka), a może jeszcze ze trzy (Konfederacja) – pardon, ale "pojebało ich"?

Najlepszym dla Polski wariantem byłaby gotowość "Koalicji Zła" do powołania Komisji Sejmowych w liczbie co najmniej 25 – wtedy każdy ich poseł mógłby tam działać, biorąc "dodatki za aktywność', a jednocześnie nie miałby czasu na "zajmowanie się Polską" – brawo my!

Do "Przyjaciół Amerykanów" – prezydent i kandydat Trump wciąź dla waszej chwały działa (choć lewactwo, nawet sądowo, go chce zniszczyć!) - naprawdę nie chcecie "wyjść na swoje"?

Zaprawdę, w obronie Polski można by pisać i pisać , ale ile można?

Wystarczy posłuchać "polskiego europosła" (debil Kochut!), w polskiej TVP – jak można być tak kurewsko antypolskim?

Wbrew pozorom można, o czym świadczy poparcie w ostatnich wyborach dla Koalicji Zła, która obiecała "powrót do normalności", czyli siedzenia w unijnych przedpokojach w postawie "klękaj i ssij", a wtedy może i na salony cię poproszą!

A przecież mówi się, że Polacy to dumny naród!

Raczej tak, ale czy Polacy i "polacy" to jedno?

Raczej nie!

owo jeszcze o COP 28 w Dubaju (ZEA, które miliony swych "biednych muzułmańskich uchodźców" olewają, choć przecież mogliby przyjąć ich u siebie ale po "jaki. ch....."? - wszak atak na Europę jest lepszy!), na którym tysiące światowych mędrców gaworzy o "zmianach klimatu" , a koszt tej imprezy ( grube miliony euro!), poszedł w diabły – ale przecież rozmawiać musimy!

Prezydent Duda wygłosił tam ładne przemówienie, ale co z tego?

Absolutnie nic, cały ten "pokaz" (od 1995 roku!), to "lewackie pieprzenie kotka za pomocą młotka", które nic nie daje – no ale, światowi władcy sumienie mają czyste - wciąż działamy!

Do zobaczenia.


PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!

Tagi:

Biuletyn, PO, PiS, USA, Trump, opozycja totalna, demokracja totalna, nocna zmiana, dzienna zmiana, Olszewski, Kaczyński, Wałęsa, Duda, COP 28, UE, KE, wybory.



piątek, 5 czerwca 2020

B.N. 32/20. MAMY TEGO DOŚĆ!

Motto:
Wy jesteście mistrzami elegancji?
Takiej hołoty chamskiej to jeszcze nikt nie widział w tym Sejmie”.
/ prezes Jarosław Kaczyński /
Witam.
Cham (patrz syn Noego), to potocznie człowiek źle wychowany, prostak, gbur - hołota zaś to ludzie zachowujący się niekulturalnie, ordynarnie, łobuzeria po prostu, a dawniej w Polsce drobna szlachta, za pieniądze możnych wszczynająca burdy i zrywająca sejmiki.
Prezes Jarosław znowu nie wytrzymał i powiedział parę słów prawdy – jeżeli spojrzymy wyżej, to jego słowa (patrz „motto”), pasują jak ulał do tych kilkunastu posłów (i posłanek!) z tzw. „totalnej opozycji” (Jachira, Hartwich, Scheuring-Wielgus, Gasiuk-Pichowicz, Pomaska, Szczerba, Tomczyk, Neumann), którzy podczas każdego wystąpienia posła Zjednoczonej Prawicy buczą, wykrzykują obraźliwe słowa, machają rękami, podskakując na fotelu lub po sali sejmowej łażą (Budka!), a podczas niedawnego „sejmowego puczu” nawet rzeczy osobiste pisowskich posłów (Nitras!), przeglądali!
Jakiś czas temu Prezes wspomniał o „II sorcie”, wyraźnie mówiąc, że dotyczy to „ubeków i esbeków” - obrazili się wszyscy - od totalnych polityków, przez aktorów i celebrytów, po wielu wielbicieli Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską – czyżby wszyscy byli „ubekami i esbekami”?
Nieco później nazwał „zdradzieckimi mordami” tych, którzy bezczelnie wycierają sobie gęby jego bratem, śp. Lechem – obrazili się wszyscy (patrz wyżej) – czyżby wszyscy „wycierali sobie gęby” Lechem Kaczyńskim?
Teraz kilku „chamskich hołociarzy” nazwał po imieniu – obrazili się wszyscy (patrz wyżej) – czyżby wszyscy byli posłami i „ordynarnie darli mordę” w Sejmie?
A dodać trzeba, że tę akurat sejmową awanturę sprowokował poseł Borys Budka, szef Platformy (wciąż dla jaj... .), który podczas wystąpienia posła-sprawozdawcy (Barbara Nowacka, w sprawie odwołania ministra zdrowia, nawiasem mówiąc, jej tekst również pełen był inwektyw – twarz korupcji, nieudacznictwo, zdrajca, pseudopatriota, wsparł pan wybory, a dwa miliardy mogły trafić do chorych na raka (!), nie przygotował pan kraju na pandemię!), zerwał się z fotela, machając rękami jak oparzony i zakrzyknął do Prezesa, który spokojnie stał przy ławach rządowych i rozmawiał z premierem bodaj i ministrem, nikomu nie przeszkadzając:
Mam prośbę, to jest wotum w stosunku do pana ministra i zachowujcie się państwo odpowiednio. Proszę usiąść! To nie jest pana folwark panie prezesie!”.
Tu Prezes powiedział, co powiedział no i się zaczęło - warto by spojrzeć na sejmowy zapis tych „poselskich krzyków!
Komentarzy były setki, wspomnę tu o jednym – obrażony poczuł się również aktor Mateusz Damięcki (już nie pamiętam, który ze „starszych Damięckich” był esbeckim kapusiem – chyba Maciej pseudo „Bliźniak”?), który powiedział, że Prezes obraził jego „wszystkich krewnych” (dziadka też?), „dotknął pan Frania” (to chyba nieletni syn?) i że wszystkich ich musi przeprosić, a daje mu na to 24 godziny – bo jak nie, to co – załatwi go?
I mówi to aktor, który o „pisowcach” pisał niedawno jako o „ludziach głupich, nieprzyzwoitych, po prostu złych”, a wcześniej nazwał ich „wszami”!
Tu aż prosi się o przywołanie starego porzekadła - „Gdy Kalemu ukraść krowę to źle, gdy Kali ukraść krowę, to dobrze” - ale teraz trzeba z tym uważać!
Niejaka Katarzyna Fiołek, „nauczycielka polskiego”, zbiera podpisy pod petycją do Ministra Edukacji Narodowej w sprawie usunięcia z listy lektur (klasy IV-VI), powieści Henryka Sienkiewicza „W pustyni i w puszczy”!
I mówi - „Nie boję się stwierdzić, że powieść ta to książka rasistowska, przedstawia Afrykanów i Arabów w sposób właściwy dla 19 wieku, utrwalając szkodliwe stereotypy i krzywdząco przerysowując kulturowe różnice, uczy pogardy i braku szacunku, poczucia wyższości nad każdym, kto nie jest białym chrześcijaninem - a „Kali ma twarz George'a Floyda”.
Tu powiem tylko to – Polska to naprawdę wolny kraj, jeżeli takie „pożyteczne idiotki” mogą być nauczycielkami (języka polskiego!), naszych dzieci!
Wspomniany Georg Floyd to „amerykański Murzyn”, ofiara „białego policjanta”, prawdopodobnie sadysty i idioty (gdy dusił Floyda wyglądał, jakby czekał na kamery i oklaski!), a paskudny incydent ten (Minneapolis), był pretekstem do ulicznych demonstracji, często przeradzających się w uliczne burdy, plądrowanie sklepów, niszczenie budynków i pomników (nasz Kościuszko!), ataki na policjantów, a nawet strzelaniny i kolejne morderstwa.
I tak jak u nas - „to wszystko wina Kaczyńskiego”, tak i w USA - „to wszystko wina Trumpa”!
Mało tego - „rasisty i faszysty Trumpa”!
Gdy za prezydentury dwojga imion czarnoskórego Obamy II „biali policjanci” zamordowali „afroamerykanów” (Michael Brown, Freddie Gray), zamieszki również wybuchły (ale Departament Sprawiedliwości się nimi nie zajął, a prezydent Obama nazwał ich „kryminalistami”!), to o „rasizmie” mówiło się mało, nikt Obamy faszystą nie nazywał, a „europejscy pozyteczni idioci”, tak jak dzisiaj („Lewacy” nawet w Poznaniu na placu Wolności w „pozie Floyda” się położyli!), na ulice nie wychodzili!
I znowu (ale ostrożnie!) – syndrom „Kalego”?
Na pewno tak, ale dodać trzeba, mniej ostrożnie – te wszystkie „floydowe akcje” maja cel jeden tylko – zapewnienie „demokracie” Joe Bidenowi (rocznik 1942, a „stary” Trump to rocznik 1946!), zwycięstwa w wyborach prezydenckich, co dla Ameryki (jak zwycięstwo „kandydata Rafała” w Polsce), byłoby „gwoździem do jej trumny”!
Tak nawiasem – właśnie prezydent Trump wydał rozkaz, by jakieś jedną trzecią amerykańskich żołnierzy stacjonujacych w Niemczech (prawie 10 tysięcy!), natychmiast (do września), wycofać – ciekawostka wielka – co na to Niemcy?
I wracamy do Polski.
Kandydat Rafał Trzaskowski, „nowa nadzieja totalnych”, jeździ po Polsce i kłamie, jak najęty – chcemy nowej Solidarności (a miliony dla esbeków daję!), jeżeli PiS chce pomagać przedsiębiorcom, niech robi to sam (bo gdy daje pieniądze, a nam każe je „przyznawać”, to nas boli!), my pomagamy warszawiakom, którzy mają problem z płaceniem czynszu (a jednocześnie blokujemy wypłatę przyznanych im przez Komisję odszkodowań – bo przecież „warszawskiej afery reprywatyzacyjnej nie było!), mówi o „koniecznej ekologii” (a sam „pół Polski, aż po Szwecję, „zalał gównem”, a gdyby nie ten „wraży polski rząd”, to i cały Bałtyk by padł!), jestem katolikiem (a kartę LGBT i Q podpisuję, a kocham Spinozę! ), „płakałem za Lecha Kaczyńskiego” (ale jego „warszawska ulica” - nigdy w życiu!) - czyli „cały Rafał” - jak ten rabe z dowcipu – nie patrzcie na to, co robię, jeno na to, co mówię!
Polskie wybory prezydenckie już za 23 dni – czasu mało!
Ale wystarczy, by „kandydatów” ocenić.
Kandydat PiS-u Duda jest wciąż taki sam – co mówi, to robi.
Kandydat PO Trzaskowski jest wciąż taki sam – co mówi, to mówi.
Co do pozostałych „biorących” kandydatów – Kosiniak-Kamysz z ZSL, Szymon Hołownia z TVN, Krzysztof Bosak z Konfederacji (?), Robert Biedroń z PZPR – to już nieważne jest, co mówią (bo robić nic nie mogą!) - oni w „wyścigu prezydenckim” (wejscie do II tury!), już się nie liczą, na własne (Hołownia, Kosiniak-Kamysz, Bosak), życzenie zresztą – nie trzeba było „totalnych” w blokowaniu wyborów konstytucyjnych popierać!
I pozostaje nam bój „Duda – Trzaskowski”.
I tu wracamy do tytułu – faktycznie, my Polacy, w większości wyborcy PiS (choć ten właśnie PiS nie zawsze w pełni nasze postulaty realizuje - patrz „dekomunizacja i lustracja”, w tej właśnie kolejności!) - „mamy tego dość”!
Ale nie tego „dość”, o którym mówi „kandydat Rafał”, ale tego „dość”, co symbolizuje „kandydat Duda” - dość okradania Polski, dość „leżenia plackiem przed Merkel i Putinem”, dość „ulicy i zagranicy”, dość „najwyższej kasty”, dość „uznawania UE za wyrocznię kosztem Polski”, dość promowania „ideologii LGBT, i pardon, Q (chciałbym być pierwszym prezydentem, który udzieli ślubu parze homoseksualnej!), dość „lewackiego kłamstwa” (muzułmańscy uchodźcy!) - czas najwyższy na realizację słów z Ewangelii św. Mateusza:
Wasza mowa niech będzie - „Tak-tak, nie-nie, a co nadto, z zepsucia jest”.
No właśnie – z zepsucia.
Wyborcy drodzy – czytajcie to wprost!
Co może dawać nadzieję Polakom – wygrana Andrzeja Dudy w pierwszej turze.
Bo po co marnować czas i pieniądze na drugą?
Tak nawiasem – niedawno (4 czerwca), świętować mogliśmy (oprócz „wolnych wyborów”, gdzie „komunisci dogadali się ze swymi agentami”), rocznicę tzw. „nocnej zmiany”, gdzie „czerwoni i różowi” obalili pierwszy prawdziwie polski rząd
Jana Olszewskiego (młody Tusk - „panowie, policzmy głosy”)!
Czy naprawdę Polska zasługuje na to, by przeżyć to ponownie?
A wszak „totalni” do tego właśnie dążą!
Do zobaczenia.

piątek, 10 stycznia 2020

B.N. 02/20. DLACZEGO WSZYSCY WALĄ W POLSKĘ?

Motto:
Dlaczego wszyscy walą w Polskę?
Tajemnica wcale nie jest wielka!
Bo w Polskę walą też Polacy!
Dlaczego na świecie jest inaczej?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Już 10 dni Nowego Roku minęło (patrz postanowienia noworoczne – będziemy lepsi!), a w Polsce nic się nie zmieniło.
Może tylko to, że „opozycja totalna” jest jeszcze bardziej totalna, a sędziowska „najwyższa kasta” wszelkie ograniczenia porzuciła - „ulica i zagranica”, hasło Grzegorza Schetyny (którego niby już nie ma!), jest twórczo rozwijane (patrz „polityka” marszałka Senatu!), a gdzie to wszystko może się zatrzymać, tylko jeden Pan Bóg wie!
Marszałek Tomasz „Koperta” Grodzki (ta jego „okrągła gestykulacja!”, o porównaniach z prześladowanym przez SB księdzem Jerzym Popoiełuszko /bestialsko zamordowanym!/, już nie mówiąc, bo to chamska bezczelność!), postanowił być zbawcą Polski i do upadłego walczyć o „polską demokrację”, a „żadnej pracy” się tu nie boi – wezwać Komisję Wenecką, Komisję Europejską, Parlament Europejski, Radę Europy, Radę Europejską – by Polskę bez przerwy gnoiły, wszelkie postanowienia jej Rządu (Rządu /PiS/ Porozumienia Prawicy, w wyborach parlamentarnych wybranego!) uznając za „niezgodne z konstytucją”, łamiące „prawa człowieka”, rasistowskie, faszystowskie, ksenofobiczne i nawet „antysemickie”!
Normalny człowiek mógłby powiedzieć – nie ma się czym przejmować, to chory człowiek (choć lekarz!), każdy w Europie na jego „wybujałym ego” się pozna i chore jego „wyczyny” (gdy w dodatku spojrzy na dziesiątki oskarżeń o korupcję w „jego” szpitalu!), oleje – no tak, ale normalny!
A Unia Europejska, a właściwie jej władze (te właśnie ww KW, KE, PE, RE, RE-ska), „normalne” nie są!
Od czasów „rewolucji kulturalnej” lat 60-80 poprzedniego stulecia (dzieci-kwiaty, pornografia, narkotyki, homoseksualizm, pedofilia), lat minęło już kilka, ale teraz właśnie u władzy są ówcześni „rewolucjoniści”, a doszło kilka pokoleń ich wychowanków – a efekty są gołym okiem widoczne!
Przykład piękny, choć polski (a może właśnie dlatego?) – od pół wieku niemal w polskich szkołach działa program „Wiewiórka”, którego zadaniem było uświadomienie dzieciom, jak ważne jest codzienne (przynajmniej!) mycie zębów!
A dzisiaj?
Naczelnym zadanem programu „W” jest kształtowanie postaw dzieci w zakresie wrażliwości i tolerancji!
To właśnie pokazuje (czy nie za delikatnie?), do czego doszliśmy przez ostatnie pół wieku – nawet tak prosta (ale ważna!) czynność, jak codzienne mycie zębów, przez „ideologiczne zadęcie lewactwa” może zostac sprowadzona do „walki o tolerancję wszelką”, tak naprawdę będącą „walką z cieniem”, bo przecież dla ludzi „normalnych” (patrz wyżej), sprawa tolerancji jest „oczywistą oczywistością”, by klasyka zacytować – ale dla wszelkiego autoramentu „lewaków” jest to „sprawa rewolucyjna”!
Komisja Wenecka przyjechała do Polski (na niezgodne z prawem zaproszenie Marszałka „Koperty” - zaprosić ją może tylko Państwo!), spotyka się tutaj z kim chce (zaproszenia do rozmów ze strony nowego Wydziału SN Izby Dyscyplinarnej, oraz Ministerstwa Sprawiedliwości do Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL olała, bo po co zapoznawać się z jakimiś tam „wyrokami śmierci” polskich sędziów „za komuny”?), przecież lepiej spotkać się z „najwyższą kastą” (SN, Iusticia, lewacki RPO!), i tam sobie potwierdzić – te „pisowskie sądowe ustawy” to faktycznie „grób polskiej demokracji”i „pisowski faszyzm”!
Gwoździem do trumny prawdziwych intencji „weneckich interwencji” w polskie sprawy jest list Komisarza Praw Człowieka Rady Europejskiej (Komisarki?) Dunji Mijatović do marszałka Senatu (za pośrednictwem polskiego MSZ – a jednak?), w którym wyraża ona swe zdecydowane przekonanie, że ustawa ws. zmian w sądownictwie (pisowska!), powinna natychmiast zostać odrzucona w całości!
Dla „historii” - list datowany jest 10.01.2019 (z adnotacją – upublicznić 13.01.!), a Komisja Wenecka (Komisja Rady Europejskiej!), przybyła do Polski 10 stycznia!
A zatem pani Komisarz „wydała wyrok” w dniu przybycia „jej Komisji!” do Polski!
I tutaj pytanie proste się nasuwa – po jaką cholerę ta Komisja tu przybyła?
A odpowiedź jest „oczywistą oczywistością” - tylko po to, by niezaleźnie od „prawdziwej prawdy” niszczyć Polskę!
Jeszcze słowo o prezydencie Polski i „obchodach 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auchswitz” w Izraelu, zainicjowanej przez „ruskiego żyda” Mosze Kantora (piękne słowa ambasadora Szewach Weissa – Powiem coś niedelikatnie i niech mi wybaczą, albo niech nie wybaczą. Tę konferencję zorganizował pan, który nazywa się Kantor. Przepraszam, on to zorganizował jak kantor. Handel z historią. Tego się nie robi.) - pisałem, że polski Prezydent musi dać tam silny głos. Ale – jeżeli organizator uznał, że głos mogą zabierac tam tylko „alianci” (w tym Niemcy!), to decyzja może być tylko jedna – olać to „pseudożydowskie”, proputinowskie zgromadzenie!
A prawdziwe obchody tej trudnej i strasznej rocznicy należy urządzić tam, gdzie być powinny – na terenie niemieckiego obozu koncentracyjnego Auchswitz!
Ale urządzić na „polskich warunkach” (chłopcy z Izraela powinni być tu pozbawieni głosu?), a poza tym – czy nie zachodzi tu konieczność wymiany „wiecznego dyrektora tegoż obozu”, bo jego coroczne wystąpienia jakoś mało wspólnego z polskością miały?
Ogólnie sprawa jest prosta jak drut:
Podczas niemieckiej, okrutnej okupacji (1939-1945), Polacy, jako jedyni w Europie, ratowali Żydów (z narażeniem własnego i rodziny swej życia!), podczas gdy pozostale kraje (Francja!), własnych żydów masowo, pociągami całymi, w majestacie swego prawa odstawiały do niemieckich obozów śmierci!
W „zaborze rosyjskim” /od 17 stycznia 1939!/ było nieco inaczej – tam żydzi na wejście Armii Czerwonej budowali „bramy triumfalne” na cześć „wyzwolicieli”, a okupantom podawali „listy miejscowych Polaków”, których „wyzwoliciele” mordowali „od ręki”, lub „łaskawie” wywozili na Sybir!
A w nagrodę „ci biedni żydzi” stanowili później ponad 50 procent „polskiej ubecji” po „wyzwoleniu Polski” przez Armię Czerwoną!
I taka jest prawda – jeżeli „Europejczycy” prawdy tej nie znają, to niech poznają, a jeżeli poznać jej nie chcą, to niech zamilkną nareszcie!
A po co o tym wszystkim piszę?
Ano po to, po pierwsze, by te „lewackie pomioty europejskie” poznały prawdę, a po drugie, by te „lewackie pomioty polskie” wiedziały, że my prawdę znamy!
A „polskie lewactwo” (czas na prawdę!), rusza ostro – homoseksualista Biedroń na prezydenta RP!
Wiadomo, że teraz nic z tego nie będzie (wszak aż takimi idiotami Polacy nie są!), ale prawdziwy cel dopiero na horyzoncie jest – oswoić wyborców!
Można by tu o „lewackich, antypolskich występkach” pisać i pisać, ale który PT Czytelnik strawił by 20 lub więcej stron tekstu?
Wracamy zatem do tytułu i „motta” - dlaczego „wszyscy” walą w Polskę?
Odpowiedź, wbrew pozorom, jest prosta.
W żadnym innym europejskim kraju, a pewno i na świecie, nie tyle nie ma „opozycji totalnej”, bo może i jest (Francja, Hiszpania, Niemcy, Włochy, Brazylia, Chiny, Indie, Japonia, czy USA nawet!), ale żadnej z nich nawet do głowy by nie przyszło, by na własny kraj bezczelnie i po chamsku donosić na „międzynarodowym forum” na własny kraj!
(Czy ktoś wyobrazić choć sobie może przedstawiciela parlamentu niemieckiego, lub francuskiego, lub, nie daj Boże, amerykańskiego, donoszącego na własny kraj na forum Unii Europejskiej lub „jakimś innym”?).
Niestety, wychodzi na to, że to „ polska specjalność”.
Bo przecież nawet podczas „łagodnej okupacji sowieckiej” (1945-1990, setki tysięcy ofiar!), donosicielstwo „rodzinne, zawodowe i sąsiedzkie” było dość powszechne, choć dzisiaj nikt do tego przyznać się nie chce (donosiłem, co prawda, ale nie szkodziłem!), a jeden z podstawowych postulatów Solidarności (1980 – największy ruch społeczny w dziejach swiata!), „dekomunizacja i lustracja”, do dzisiaj zrealizowany nie został – i pewno już nie będzie!
A wielką zasługę w tym, że zrealizowany nie został, mają, obok polskich polityków (Nocna Zmiana, 4 czerwca 1992, „lista Macierewicza”, odwołanie rządu Jana Olszewskiego /to był „koniec ZSRR!/ – Wałęsa /to zamach!/, Pawlak /to „gangsterski chwyt!/, Moczulski /tak być nie może!/, Łuczak /to paraliż państwa!/, Tusk /panowie, policzmy głosy!/, plus „Czerwoni”!), tzw. „polscy sędziowie” (Strzembosz – sądy same się oczyszczą!) - tak, ci sami „polscy sędziowie”, którzy teraz za nic mają „pisowską władzę”, a jutro chcą wyjść na ulice (marsz tysiąca tóg!), by „polskiej konstytucji” bronić – choć z tego jasno wynika, że nawet jej nie przeczytali!
Polska wciąż jest krajem, w porównaniu z „naczelnymi krajami Unii” (Niemcy, Francja, Benelux, Austria), dość biednym (co prawda dzięki rządom Prawa i Sprawiedliwości dość szybko nadrabia te zaległości!), ale nie może to być podstawą dla tych państw właśnie, by za pomocą tzw. Unii Europejskiej (poprzez jej lewackie komisje!), wciąż Polskę dołować i w drugim szeregu (tylko my wiemy, co to demokracja!), ustawiać – tak być nie może i tak nie będzie!
I żaden „unijny komisarz” nam tu nie podskoczy – Polska jest krajem suwerennym, niepodległym i samostanowiącym – a członkostwo w Unii Europejskiej tylko to potwierdzić może!
Bo wszak Unia Europejska jest „zbiorem państw suwerennych”?
Do zobaczenia.
PS.
Ponownie zbliża się dzień zbiórki na WOŚP, kolejna (28 już?), akcja „obywatela Owsiaka”. Co prawda tenże Owsiak wciąż pozwala sobie na „bezczelne uwagi na temat obecnej władzy”, czy „telewizji publicznej”, ale ja mu tym razem odpuszczę (poza „waleniem w ministra Ziobrę” - „do dzisiaj nie wiemy, jak Stefan W. dostał się na scenę” - co jest wyjątkowym obrzydlistwem – imprezę w Gdańsku organizowała WOŚP, czyli Owsiak właśnie i tylko oni są za to odpowiedzialni!), bo przecież – Juras „bejmy swe znowu weźmie” (słynne 10 procent!), a kilka milionów Polaków znowu uzna, że swój zakres „patriotyzmu i dobroczynnosci” wykonało i na kolejny rok ma spokój.
A spokój obywateli to rzecz przecież najważniejsza?