Obserwatorzy

piątek, 10 stycznia 2020

B.N. 02/20. DLACZEGO WSZYSCY WALĄ W POLSKĘ?

Motto:
Dlaczego wszyscy walą w Polskę?
Tajemnica wcale nie jest wielka!
Bo w Polskę walą też Polacy!
Dlaczego na świecie jest inaczej?
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Już 10 dni Nowego Roku minęło (patrz postanowienia noworoczne – będziemy lepsi!), a w Polsce nic się nie zmieniło.
Może tylko to, że „opozycja totalna” jest jeszcze bardziej totalna, a sędziowska „najwyższa kasta” wszelkie ograniczenia porzuciła - „ulica i zagranica”, hasło Grzegorza Schetyny (którego niby już nie ma!), jest twórczo rozwijane (patrz „polityka” marszałka Senatu!), a gdzie to wszystko może się zatrzymać, tylko jeden Pan Bóg wie!
Marszałek Tomasz „Koperta” Grodzki (ta jego „okrągła gestykulacja!”, o porównaniach z prześladowanym przez SB księdzem Jerzym Popoiełuszko /bestialsko zamordowanym!/, już nie mówiąc, bo to chamska bezczelność!), postanowił być zbawcą Polski i do upadłego walczyć o „polską demokrację”, a „żadnej pracy” się tu nie boi – wezwać Komisję Wenecką, Komisję Europejską, Parlament Europejski, Radę Europy, Radę Europejską – by Polskę bez przerwy gnoiły, wszelkie postanowienia jej Rządu (Rządu /PiS/ Porozumienia Prawicy, w wyborach parlamentarnych wybranego!) uznając za „niezgodne z konstytucją”, łamiące „prawa człowieka”, rasistowskie, faszystowskie, ksenofobiczne i nawet „antysemickie”!
Normalny człowiek mógłby powiedzieć – nie ma się czym przejmować, to chory człowiek (choć lekarz!), każdy w Europie na jego „wybujałym ego” się pozna i chore jego „wyczyny” (gdy w dodatku spojrzy na dziesiątki oskarżeń o korupcję w „jego” szpitalu!), oleje – no tak, ale normalny!
A Unia Europejska, a właściwie jej władze (te właśnie ww KW, KE, PE, RE, RE-ska), „normalne” nie są!
Od czasów „rewolucji kulturalnej” lat 60-80 poprzedniego stulecia (dzieci-kwiaty, pornografia, narkotyki, homoseksualizm, pedofilia), lat minęło już kilka, ale teraz właśnie u władzy są ówcześni „rewolucjoniści”, a doszło kilka pokoleń ich wychowanków – a efekty są gołym okiem widoczne!
Przykład piękny, choć polski (a może właśnie dlatego?) – od pół wieku niemal w polskich szkołach działa program „Wiewiórka”, którego zadaniem było uświadomienie dzieciom, jak ważne jest codzienne (przynajmniej!) mycie zębów!
A dzisiaj?
Naczelnym zadanem programu „W” jest kształtowanie postaw dzieci w zakresie wrażliwości i tolerancji!
To właśnie pokazuje (czy nie za delikatnie?), do czego doszliśmy przez ostatnie pół wieku – nawet tak prosta (ale ważna!) czynność, jak codzienne mycie zębów, przez „ideologiczne zadęcie lewactwa” może zostac sprowadzona do „walki o tolerancję wszelką”, tak naprawdę będącą „walką z cieniem”, bo przecież dla ludzi „normalnych” (patrz wyżej), sprawa tolerancji jest „oczywistą oczywistością”, by klasyka zacytować – ale dla wszelkiego autoramentu „lewaków” jest to „sprawa rewolucyjna”!
Komisja Wenecka przyjechała do Polski (na niezgodne z prawem zaproszenie Marszałka „Koperty” - zaprosić ją może tylko Państwo!), spotyka się tutaj z kim chce (zaproszenia do rozmów ze strony nowego Wydziału SN Izby Dyscyplinarnej, oraz Ministerstwa Sprawiedliwości do Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL olała, bo po co zapoznawać się z jakimiś tam „wyrokami śmierci” polskich sędziów „za komuny”?), przecież lepiej spotkać się z „najwyższą kastą” (SN, Iusticia, lewacki RPO!), i tam sobie potwierdzić – te „pisowskie sądowe ustawy” to faktycznie „grób polskiej demokracji”i „pisowski faszyzm”!
Gwoździem do trumny prawdziwych intencji „weneckich interwencji” w polskie sprawy jest list Komisarza Praw Człowieka Rady Europejskiej (Komisarki?) Dunji Mijatović do marszałka Senatu (za pośrednictwem polskiego MSZ – a jednak?), w którym wyraża ona swe zdecydowane przekonanie, że ustawa ws. zmian w sądownictwie (pisowska!), powinna natychmiast zostać odrzucona w całości!
Dla „historii” - list datowany jest 10.01.2019 (z adnotacją – upublicznić 13.01.!), a Komisja Wenecka (Komisja Rady Europejskiej!), przybyła do Polski 10 stycznia!
A zatem pani Komisarz „wydała wyrok” w dniu przybycia „jej Komisji!” do Polski!
I tutaj pytanie proste się nasuwa – po jaką cholerę ta Komisja tu przybyła?
A odpowiedź jest „oczywistą oczywistością” - tylko po to, by niezaleźnie od „prawdziwej prawdy” niszczyć Polskę!
Jeszcze słowo o prezydencie Polski i „obchodach 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auchswitz” w Izraelu, zainicjowanej przez „ruskiego żyda” Mosze Kantora (piękne słowa ambasadora Szewach Weissa – Powiem coś niedelikatnie i niech mi wybaczą, albo niech nie wybaczą. Tę konferencję zorganizował pan, który nazywa się Kantor. Przepraszam, on to zorganizował jak kantor. Handel z historią. Tego się nie robi.) - pisałem, że polski Prezydent musi dać tam silny głos. Ale – jeżeli organizator uznał, że głos mogą zabierac tam tylko „alianci” (w tym Niemcy!), to decyzja może być tylko jedna – olać to „pseudożydowskie”, proputinowskie zgromadzenie!
A prawdziwe obchody tej trudnej i strasznej rocznicy należy urządzić tam, gdzie być powinny – na terenie niemieckiego obozu koncentracyjnego Auchswitz!
Ale urządzić na „polskich warunkach” (chłopcy z Izraela powinni być tu pozbawieni głosu?), a poza tym – czy nie zachodzi tu konieczność wymiany „wiecznego dyrektora tegoż obozu”, bo jego coroczne wystąpienia jakoś mało wspólnego z polskością miały?
Ogólnie sprawa jest prosta jak drut:
Podczas niemieckiej, okrutnej okupacji (1939-1945), Polacy, jako jedyni w Europie, ratowali Żydów (z narażeniem własnego i rodziny swej życia!), podczas gdy pozostale kraje (Francja!), własnych żydów masowo, pociągami całymi, w majestacie swego prawa odstawiały do niemieckich obozów śmierci!
W „zaborze rosyjskim” /od 17 stycznia 1939!/ było nieco inaczej – tam żydzi na wejście Armii Czerwonej budowali „bramy triumfalne” na cześć „wyzwolicieli”, a okupantom podawali „listy miejscowych Polaków”, których „wyzwoliciele” mordowali „od ręki”, lub „łaskawie” wywozili na Sybir!
A w nagrodę „ci biedni żydzi” stanowili później ponad 50 procent „polskiej ubecji” po „wyzwoleniu Polski” przez Armię Czerwoną!
I taka jest prawda – jeżeli „Europejczycy” prawdy tej nie znają, to niech poznają, a jeżeli poznać jej nie chcą, to niech zamilkną nareszcie!
A po co o tym wszystkim piszę?
Ano po to, po pierwsze, by te „lewackie pomioty europejskie” poznały prawdę, a po drugie, by te „lewackie pomioty polskie” wiedziały, że my prawdę znamy!
A „polskie lewactwo” (czas na prawdę!), rusza ostro – homoseksualista Biedroń na prezydenta RP!
Wiadomo, że teraz nic z tego nie będzie (wszak aż takimi idiotami Polacy nie są!), ale prawdziwy cel dopiero na horyzoncie jest – oswoić wyborców!
Można by tu o „lewackich, antypolskich występkach” pisać i pisać, ale który PT Czytelnik strawił by 20 lub więcej stron tekstu?
Wracamy zatem do tytułu i „motta” - dlaczego „wszyscy” walą w Polskę?
Odpowiedź, wbrew pozorom, jest prosta.
W żadnym innym europejskim kraju, a pewno i na świecie, nie tyle nie ma „opozycji totalnej”, bo może i jest (Francja, Hiszpania, Niemcy, Włochy, Brazylia, Chiny, Indie, Japonia, czy USA nawet!), ale żadnej z nich nawet do głowy by nie przyszło, by na własny kraj bezczelnie i po chamsku donosić na „międzynarodowym forum” na własny kraj!
(Czy ktoś wyobrazić choć sobie może przedstawiciela parlamentu niemieckiego, lub francuskiego, lub, nie daj Boże, amerykańskiego, donoszącego na własny kraj na forum Unii Europejskiej lub „jakimś innym”?).
Niestety, wychodzi na to, że to „ polska specjalność”.
Bo przecież nawet podczas „łagodnej okupacji sowieckiej” (1945-1990, setki tysięcy ofiar!), donosicielstwo „rodzinne, zawodowe i sąsiedzkie” było dość powszechne, choć dzisiaj nikt do tego przyznać się nie chce (donosiłem, co prawda, ale nie szkodziłem!), a jeden z podstawowych postulatów Solidarności (1980 – największy ruch społeczny w dziejach swiata!), „dekomunizacja i lustracja”, do dzisiaj zrealizowany nie został – i pewno już nie będzie!
A wielką zasługę w tym, że zrealizowany nie został, mają, obok polskich polityków (Nocna Zmiana, 4 czerwca 1992, „lista Macierewicza”, odwołanie rządu Jana Olszewskiego /to był „koniec ZSRR!/ – Wałęsa /to zamach!/, Pawlak /to „gangsterski chwyt!/, Moczulski /tak być nie może!/, Łuczak /to paraliż państwa!/, Tusk /panowie, policzmy głosy!/, plus „Czerwoni”!), tzw. „polscy sędziowie” (Strzembosz – sądy same się oczyszczą!) - tak, ci sami „polscy sędziowie”, którzy teraz za nic mają „pisowską władzę”, a jutro chcą wyjść na ulice (marsz tysiąca tóg!), by „polskiej konstytucji” bronić – choć z tego jasno wynika, że nawet jej nie przeczytali!
Polska wciąż jest krajem, w porównaniu z „naczelnymi krajami Unii” (Niemcy, Francja, Benelux, Austria), dość biednym (co prawda dzięki rządom Prawa i Sprawiedliwości dość szybko nadrabia te zaległości!), ale nie może to być podstawą dla tych państw właśnie, by za pomocą tzw. Unii Europejskiej (poprzez jej lewackie komisje!), wciąż Polskę dołować i w drugim szeregu (tylko my wiemy, co to demokracja!), ustawiać – tak być nie może i tak nie będzie!
I żaden „unijny komisarz” nam tu nie podskoczy – Polska jest krajem suwerennym, niepodległym i samostanowiącym – a członkostwo w Unii Europejskiej tylko to potwierdzić może!
Bo wszak Unia Europejska jest „zbiorem państw suwerennych”?
Do zobaczenia.
PS.
Ponownie zbliża się dzień zbiórki na WOŚP, kolejna (28 już?), akcja „obywatela Owsiaka”. Co prawda tenże Owsiak wciąż pozwala sobie na „bezczelne uwagi na temat obecnej władzy”, czy „telewizji publicznej”, ale ja mu tym razem odpuszczę (poza „waleniem w ministra Ziobrę” - „do dzisiaj nie wiemy, jak Stefan W. dostał się na scenę” - co jest wyjątkowym obrzydlistwem – imprezę w Gdańsku organizowała WOŚP, czyli Owsiak właśnie i tylko oni są za to odpowiedzialni!), bo przecież – Juras „bejmy swe znowu weźmie” (słynne 10 procent!), a kilka milionów Polaków znowu uzna, że swój zakres „patriotyzmu i dobroczynnosci” wykonało i na kolejny rok ma spokój.
A spokój obywateli to rzecz przecież najważniejsza?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /