Obserwatorzy

piątek, 21 sierpnia 2020

B.N. 50/20. „PISOFOBIA”


Motto:
Homofobia jest zła,
Pisofobia jest dobra.
Jeśli nic z tym nie zrobimy,
To po prostu Polskę utracimy!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Od momentu powstania Prawa i Sprawiedliwości, czyli gdzieś tak od 2001 roku, wszelkie „polskie” wraże media - GW-no, Nie, TVN, Polsat, TOK FM i dziesiątki ich mutacji, plus cała rzesza tzw. celebrytów, aktorów i tzw. „polskich inteligentów”, uznających siebie za „autorytety moralne”, wbijają Polakom do głowy jeden przekaz - „pisiory” (działacze PiS i jego wyborcy), to faszyści, którzy dążą do zguby Polski, od wstąpienia do UE (2004) poszerzony o kolejne kłamstwo – oni dążą do wyrzucenia nas z Unii!
Ta paskudna narracja wzmaga się w okresie, w którym rządzi PiS – w 2005 roku sięgnęła dna, natomiast od roku 2015 (totalna opozycja, KOD, Obywatele SB, najwyższa kasta, lewactwo „post PZPR”, czerwoni i tęczowi prowokatorzy!), co wydawało się niemożliwe, poszła dalej - „metr mułu poniżej dna” to najbardziej delikatne określenie tego stanu.
Przykładzik mały z mego Poznania – prezydent Jaśkowiak powiedział:
Te furgonetki nakręcają złe emocje, nawołują do nienawiści, a do tego hałasują i smrodzą, kojarzą mi się z „hitlerowskimi szczekaczkami”!
A chodzi o „ciężarówki” fundacji Pro-Prawo do Życia, które wcale nie „zachęcają do nienawiści”, ale podają prawdę o „marzeniach aktywistów LGBT”!
I tak właśnie wygląda „tolerancja” w Poznaniu, rządzonym przez Platformę, wciąż dla jaj zwaną Obywatelską – tylko hasła LGBT są słuszne!
W „moim Poznaniu” - Poznaniacy (przypomnijmy sobie rok 1956!) - nie wstyd Wam?
A „Łania”, „lesbijska” partnerka Michała Sz. (nazywanego Margot – jak to może być, że siedzi w areszcie „dla mężczyzn”, biadolą „obrońcy praw człowieka” - no przecież, w areszcie dla pań miałby pole do popisu!), mówi wprost:
Margot chciałaby żyć w bardziej „naszej” Polsce, a pytana „jaka to Polska”, odpowiada - „Chyba musiałoby jej nie byc”!
I dodaje – pewnie musiałaby zniknąć homofobiczna prawica. Dopóki jest, będziemy działać!
Tak właśnie!
Abyśmy wiedzieli, o czym mowa, konieczna jest definicja „pisofobii” - proszę bardzo, mojego autorstwa:
Pisofobia – negatywne postawy i uczucia wobec działaczy i wyborców Prawa i Sprawiedliwości, jest definiowana jako nienawiść, pogarda, uprzedzenie, niechęć wstręt lub antypatia wobec osób definiowanych jako prawicowe, może być oparta na irracjonalnym lęku lub niewiedzy, wiąże się z przekonaniami religijnymi, a raczej ich brakiem, a może skutkować dyskryminacją, prześladowaniem lub innymi rodzajami przemocy.”
Jak na prawdziwą „definicję”, musi być odpowiednio krótka, by każdy z PT Czytelników mógł ją zrozumieć i zapamiętać – a ta chyba jest?
Oczywistą oczywistością jest, że w obecnym okresie „ofensywy światowego lewactwa”, gdy hasła towarzystwa spod znaku LGBT i Q są „na sztandarach” nowoczesności, postępu i wszelkiej szczęśliwości, a hasło „homofobia” zaczyna dorównywać w swej sile nawet hasłu „antysemityzm” (co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwym!), tak łatwo z antypropagacją hasła „pisofobia” nie będzie, ale – od czegoś trzeba zacząć?
Bo na „Unię” nie ma co liczyć – oni znowy są (jakie to brzydkie sformułowanie!) - sto lat za Murzynami, jak mówiło się u nas „za komuny”!
Mały przykładzik – kanclerz Angela Merkel spotkała się (oficjalnie, prezydencko!), ze szwedzką nastolatką Gretą Thunberg, by „duskutować o klimacie”!
Można by powiedzieć za naszą „eurokomisarz Bieńkowską” - ale jaja! – ale to wcale „jaja” nie są – kanclerz najsilniejszego kraju UE określiła „ocieplanie się klimatu Ziemi” jako globalne wyzwanie, a spotkanie ze „szwedzką nastolatką” (nawet ojciec Grety mówił, że ma ona problemy psychiatryczne!), jako „ważne” - czy „Kanclerz Merkel” rozmawiająca poważnie z Gretą i równie poważnie z Putinem to ta sama osoba?
Obawiam się, że tak – a to nic dobrego Europie nie wróży!
Tak nawiasem o Niemczech dwie sprawy:
  • Ambasadorem Niemiec w Polsce ma zostać niejaki Arnd Freytag von Lorinhoven, były szef niemieckiego i europejskiego wywiadu, co w samo sobie nie byłoby może aż tak straszne, ale – gość jest synem ostatniego adiutanta Adolfa Hitlera, który nie dość, że mu do ostatnich niemal chwil służył, ale z berlińskiego bunkra uciekł i w ramiona brytyjskich aliantów się oddał! Nie można wszak obwiniać „synów za winy ojców”, ale – mianowanie takiego akurat gościa na ambasadora Niemiec w Polsce trzeba jednak uznać za prowokację!
  • Niemiecki Jugendampt (rodem z III Rzeszy!), zabrał Polce mieszkającej w Niemczech dwójkę nieletnich dzieci i umieścił je w muzułmańskich „rodzinach zastępczych”, w dodatku dzieci te rozdzielając! A gdy dodamy, że „pracownicami socjalnymi” tam akurat są „muzułmańskie uchodczynie”, to już doprawdy nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać – jak długo jeszcze Niemcy jako kraj pociągną? Bo przecież do tamtejszej Policji, czy Armii nawet, również wstępują „muzułmańscy uchodźcy”!
Bo sprawa jest prosta – albo my, albo oni!
Jeżeli wygra lewactwo (światowe, europejskie, polskie), to będzie po zawodach - a z naszego „punktu widzenia” - po Polsce!
I tu wielkie zadanie dla rządzącego Prawa i Sprawiedliwości – przestańcie pieprzyć o kolejnych „plusach”, czy w ogóle o „ochronie obywateli” (to już na nikogo nie działa!), a zajmijcie się sprawami najważniejszymi – odpowiednia „polityka informacyjna” (TVP Kurski – mniej Zenka, a więcej faktów!), naprawa „struktury mediów” (nie może być tak, że większość mediów „polskich” ma właścicieli niepolskich!), załatwienie problemu „najwyższej kasty” (Unia i tak walić w was będzie!), odpowiednia reakcja (areszty, kary pieniężne!) na „tęczowe prowokacje” (Unia i tak walić w was będzie!), oczyszczenie „strefy zagranicznej” z „ubeckich pociotków” (jest okazja – nowy minister!), oraz jasny i zrozumiały „przekaz do mas” (po wyeliminowaniu „pisowskich idiotów”, którzy na sejmowych korytarzach uciekają przed „totalnymi dziennikarzami”, a we wrażych stacjach dają się „rozstawiać po kątach!) - który faktycznie musi być jasny – jeżeli „brak wam kadr”, to mogę pomóc!
Bo powtórzę raz jeszcze – albo my (Polacy, dla których Polska jest najważniejsza!), albo oni, „Polacy”, dla których Polska to „brzydka panna bez posagu, która nie powinna być zbytnio wybredna” (Bartoszewski!), czy „polskość to nienormalność” ( Tusk!) - chyba tylko polski „pożyteczny idiota” może wybrać opcję drugą?
Bo inaczej będzie jak w dzisiejszym meczu mojego Lecha Poznań – zespół, który gra pięknie, atakuje, strzela, dominuje, „kontroluje grę” (ale „w obronie” robi sobie jaja) - przegrywa!
Dodam raz jeszcze – gdyby „ten dylemat” dotyczył „tylko” Polski, to pół biedy, Polska nie z takimi numerami sobie radziła (Odsiecz Wiedeńska /1683/, Bitwa Warszawska /1920/) i nie z takimi sobie poradzi (Polska jest wielka!), ale – ten „lewacki najazd” dotyczy całego świata!
W tym i USA!
Słowo o naszym „przyjacielu Trumpie”!
Jego Republikańska (czarnoskóra!) kandydatka do Kongresu, niejaka Kimberly Klacik (czyżby polskie korzenie?), zamieściła w sieci swój spot wyborczy, w którym opowiada, jak to rządy Demokratów (od 53 lat!), niszczą Baltimore – Amerykanie gremialnie to polubili!
A Trump skomentował to krótko – szybko sprowadzimy Baltimore z powrotem, nie zepsujcie tego!
A na kongresie Demokratów „ich nominację” przyjął kandydat Joe Biden (starszy od „starego Trumpa” o kilka lat!), podając na swego zastepcę Kamalę Harris - „afroamerykankę” rodem z Jamajki czy Indii, zdeklarowaną bojowniczkę o „prawa LGBT”, a jednocześnie, wraz z Bidenem (chrześcijanin!), stanowiącą „najbardziej proaborcyjną” (do 9 miesiąca!), „prezydencką” parę w historii USA!
Ciekawe, czy prawdziwi Amerykanie dadzą się nabrać na „maksymalnie lewackie” ciągoty tej „prezydenckiej pary”?
Bo przecież Amerykanie, tak jak i Polacy, w masie swej „idiotami jednak nie są”?
Wyrazić należy nadzieję, że jednak nie są!
Bo inaczej my wszyscy (ci w miarę normalni!), mamy „przejebane”!
Świat się skończy, Europa się skończy, Polska się skończy.
Ale – może jednak nie?
Do zobaczenia.


2 komentarze:

  1. Szanowny Panie Marku! Napisze tak;dopoki ludzie przestana sie gapic w te swoje telefony, dopoki przestana ogladac te glupie i coraz glupsze programy telewizyjne dopoki sie nie obudza i nie poderwa do dzialania ,dopoki nie zaczna myslec o swoich dzieciach to ani sie spostrzega jak zostana zniewoleni /co zreszta juz sie dzieje!!/,dotyczy to zreszta ludzi na calym swiecie!dodam ze ja osoba w wieku podeszlym ,gdzie blizej mi niz dalej widze to wszystko ,niestety , bardzo pesymistycznie!Oby nastapilo globalne otrzezwienie!! pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby nastąpiło, może moja pisanina pomoże? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Biuletyn / biały, bardzo biały /