Motto:
Homofobia jest zła,
Pisofobia jest dobra.
Jeśli nic z tym nie
zrobimy,
To po prostu Polskę
utracimy!
/ sąsiad – poeta /
Witam.
Od momentu powstania Prawa
i Sprawiedliwości, czyli gdzieś tak od 2001 roku, wszelkie
„polskie” wraże media - GW-no, Nie, TVN, Polsat, TOK FM i
dziesiątki ich mutacji, plus cała rzesza tzw. celebrytów, aktorów
i tzw. „polskich inteligentów”, uznających siebie za
„autorytety moralne”, wbijają Polakom do głowy jeden przekaz
- „pisiory” (działacze PiS i jego wyborcy), to faszyści,
którzy dążą do zguby Polski, od wstąpienia do UE (2004)
poszerzony o kolejne kłamstwo – oni dążą do wyrzucenia nas z
Unii!
Ta paskudna narracja
wzmaga się w okresie, w którym rządzi PiS – w 2005 roku
sięgnęła dna, natomiast od roku 2015 (totalna opozycja, KOD,
Obywatele SB, najwyższa kasta, lewactwo „post PZPR”, czerwoni i
tęczowi prowokatorzy!), co wydawało się niemożliwe, poszła dalej
- „metr mułu poniżej dna” to najbardziej delikatne określenie
tego stanu.
Przykładzik mały z mego
Poznania – prezydent Jaśkowiak powiedział:
Te furgonetki nakręcają
złe emocje, nawołują do nienawiści, a do tego hałasują i
smrodzą, kojarzą mi się z „hitlerowskimi szczekaczkami”!
A chodzi o „ciężarówki”
fundacji Pro-Prawo do Życia, które wcale nie „zachęcają do
nienawiści”, ale podają prawdę o „marzeniach aktywistów
LGBT”!
I tak właśnie wygląda
„tolerancja” w Poznaniu, rządzonym przez Platformę, wciąż dla
jaj zwaną Obywatelską – tylko hasła LGBT są słuszne!
W „moim Poznaniu” -
Poznaniacy (przypomnijmy sobie rok 1956!) - nie wstyd Wam?
A „Łania”,
„lesbijska” partnerka Michała Sz. (nazywanego Margot – jak
to może być, że siedzi w areszcie „dla mężczyzn”, biadolą
„obrońcy praw człowieka” - no przecież, w areszcie dla pań
miałby pole do popisu!), mówi wprost:
Margot chciałaby żyć w
bardziej „naszej” Polsce, a pytana „jaka to Polska”,
odpowiada - „Chyba musiałoby jej nie byc”!
I dodaje – pewnie
musiałaby zniknąć homofobiczna prawica. Dopóki jest, będziemy
działać!
Tak właśnie!
Abyśmy wiedzieli, o czym
mowa, konieczna jest definicja „pisofobii” - proszę bardzo,
mojego autorstwa:
„Pisofobia – negatywne
postawy i uczucia wobec działaczy i wyborców Prawa i
Sprawiedliwości, jest definiowana jako nienawiść, pogarda,
uprzedzenie, niechęć wstręt lub antypatia wobec osób
definiowanych jako prawicowe, może być oparta na irracjonalnym lęku
lub niewiedzy, wiąże się z przekonaniami religijnymi, a raczej ich
brakiem, a może skutkować dyskryminacją, prześladowaniem lub
innymi rodzajami przemocy.”
Jak na prawdziwą
„definicję”, musi być odpowiednio krótka, by każdy z PT
Czytelników mógł ją zrozumieć i zapamiętać – a ta chyba
jest?
Oczywistą oczywistością
jest, że w obecnym okresie „ofensywy światowego lewactwa”, gdy
hasła towarzystwa spod znaku LGBT i Q są „na sztandarach”
nowoczesności, postępu i wszelkiej szczęśliwości, a hasło
„homofobia” zaczyna dorównywać w swej sile nawet hasłu
„antysemityzm” (co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwym!),
tak łatwo z antypropagacją hasła „pisofobia” nie będzie, ale
– od czegoś trzeba zacząć?
Bo na „Unię” nie ma
co liczyć – oni znowy są (jakie to brzydkie sformułowanie!) -
sto lat za Murzynami, jak mówiło się u nas „za komuny”!
Mały przykładzik –
kanclerz Angela Merkel spotkała się (oficjalnie, prezydencko!), ze
szwedzką nastolatką Gretą Thunberg, by „duskutować o klimacie”!
Można by powiedzieć za
naszą „eurokomisarz Bieńkowską” - ale jaja! – ale to wcale
„jaja” nie są – kanclerz najsilniejszego kraju UE określiła
„ocieplanie się klimatu Ziemi” jako globalne wyzwanie, a
spotkanie ze „szwedzką nastolatką” (nawet ojciec Grety mówił,
że ma ona problemy psychiatryczne!), jako „ważne” - czy
„Kanclerz Merkel” rozmawiająca poważnie z Gretą i równie
poważnie z Putinem to ta sama osoba?
Obawiam się, że tak –
a to nic dobrego Europie nie wróży!
Tak nawiasem o Niemczech
dwie sprawy:
- Ambasadorem Niemiec w Polsce ma zostać niejaki Arnd Freytag von Lorinhoven, były szef niemieckiego i europejskiego wywiadu, co w samo sobie nie byłoby może aż tak straszne, ale – gość jest synem ostatniego adiutanta Adolfa Hitlera, który nie dość, że mu do ostatnich niemal chwil służył, ale z berlińskiego bunkra uciekł i w ramiona brytyjskich aliantów się oddał! Nie można wszak obwiniać „synów za winy ojców”, ale – mianowanie takiego akurat gościa na ambasadora Niemiec w Polsce trzeba jednak uznać za prowokację!
- Niemiecki Jugendampt (rodem z III Rzeszy!), zabrał Polce mieszkającej w Niemczech dwójkę nieletnich dzieci i umieścił je w muzułmańskich „rodzinach zastępczych”, w dodatku dzieci te rozdzielając! A gdy dodamy, że „pracownicami socjalnymi” tam akurat są „muzułmańskie uchodczynie”, to już doprawdy nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać – jak długo jeszcze Niemcy jako kraj pociągną? Bo przecież do tamtejszej Policji, czy Armii nawet, również wstępują „muzułmańscy uchodźcy”!
Bo sprawa jest prosta –
albo my, albo oni!
Jeżeli wygra lewactwo
(światowe, europejskie, polskie), to będzie po zawodach - a z
naszego „punktu widzenia” - po Polsce!
I tu wielkie zadanie dla
rządzącego Prawa i Sprawiedliwości – przestańcie pieprzyć o
kolejnych „plusach”, czy w ogóle o „ochronie obywateli” (to
już na nikogo nie działa!), a zajmijcie się sprawami
najważniejszymi – odpowiednia „polityka informacyjna” (TVP
Kurski – mniej Zenka, a więcej faktów!), naprawa „struktury
mediów” (nie może być tak, że większość mediów „polskich”
ma właścicieli niepolskich!), załatwienie problemu „najwyższej
kasty” (Unia i tak walić w was będzie!), odpowiednia reakcja
(areszty, kary pieniężne!) na „tęczowe prowokacje” (Unia i tak
walić w was będzie!), oczyszczenie „strefy zagranicznej” z
„ubeckich pociotków” (jest okazja – nowy minister!), oraz
jasny i zrozumiały „przekaz do mas” (po wyeliminowaniu
„pisowskich idiotów”, którzy na sejmowych korytarzach uciekają
przed „totalnymi dziennikarzami”, a we wrażych stacjach dają
się „rozstawiać po kątach!) - który faktycznie musi być
jasny – jeżeli „brak wam kadr”, to mogę pomóc!
Bo powtórzę raz jeszcze
– albo my (Polacy, dla których Polska jest najważniejsza!), albo
oni, „Polacy”, dla których Polska to „brzydka panna bez
posagu, która nie powinna być zbytnio wybredna” (Bartoszewski!),
czy „polskość to nienormalność” ( Tusk!) - chyba tylko polski
„pożyteczny idiota” może wybrać opcję drugą?
Bo inaczej będzie jak w
dzisiejszym meczu mojego Lecha Poznań – zespół, który gra
pięknie, atakuje, strzela, dominuje, „kontroluje grę” (ale „w
obronie” robi sobie jaja) - przegrywa!
Dodam raz jeszcze –
gdyby „ten dylemat” dotyczył „tylko” Polski, to pół biedy,
Polska nie z takimi numerami sobie radziła (Odsiecz Wiedeńska
/1683/, Bitwa Warszawska /1920/) i nie z takimi sobie poradzi
(Polska jest wielka!), ale – ten „lewacki najazd” dotyczy
całego świata!
W tym i USA!
Słowo o naszym
„przyjacielu Trumpie”!
Jego Republikańska
(czarnoskóra!) kandydatka do Kongresu, niejaka Kimberly Klacik
(czyżby polskie korzenie?), zamieściła w sieci swój spot
wyborczy, w którym opowiada, jak to rządy Demokratów (od 53 lat!),
niszczą Baltimore – Amerykanie gremialnie to polubili!
A Trump skomentował to
krótko – szybko sprowadzimy Baltimore z powrotem, nie zepsujcie
tego!
A na kongresie Demokratów
„ich nominację” przyjął kandydat Joe Biden (starszy od
„starego Trumpa” o kilka lat!), podając na swego zastepcę
Kamalę Harris - „afroamerykankę” rodem z Jamajki czy Indii,
zdeklarowaną bojowniczkę o „prawa LGBT”, a jednocześnie, wraz
z Bidenem (chrześcijanin!), stanowiącą „najbardziej
proaborcyjną” (do 9 miesiąca!), „prezydencką” parę w
historii USA!
Ciekawe, czy prawdziwi
Amerykanie dadzą się nabrać na „maksymalnie lewackie” ciągoty
tej „prezydenckiej pary”?
Bo przecież Amerykanie,
tak jak i Polacy, w masie swej „idiotami jednak nie są”?
Wyrazić należy nadzieję,
że jednak nie są!
Bo inaczej my wszyscy (ci
w miarę normalni!), mamy „przejebane”!
Świat się skończy,
Europa się skończy, Polska się skończy.
Ale – może jednak nie?
Do zobaczenia.
Szanowny Panie Marku! Napisze tak;dopoki ludzie przestana sie gapic w te swoje telefony, dopoki przestana ogladac te glupie i coraz glupsze programy telewizyjne dopoki sie nie obudza i nie poderwa do dzialania ,dopoki nie zaczna myslec o swoich dzieciach to ani sie spostrzega jak zostana zniewoleni /co zreszta juz sie dzieje!!/,dotyczy to zreszta ludzi na calym swiecie!dodam ze ja osoba w wieku podeszlym ,gdzie blizej mi niz dalej widze to wszystko ,niestety , bardzo pesymistycznie!Oby nastapilo globalne otrzezwienie!! pozdrawiam!!
OdpowiedzUsuńOby nastąpiło, może moja pisanina pomoże? Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń