Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komisja Wenecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komisja Wenecka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 października 2026

 B.N. 38/26.     ŹLE SIĘ DZIEJE W PAŃSTWIE POLSKIM!

Motto:

"Bezczelne są te k...y i zuchwałe"!

/ Polacy /

Witam.

Tytuł to lekka parafraza jednego z bardziej znanych cytatów z "Hamleta" Wiliama Szekspira, słowa te wypowiada oficer straży Marcellus, który zobaczył ducha króla Danii – a tak ogólnie traktowane to jest jako zapowiedź nadchodzącego nieszczęścia.

Ale gdy spojrzy się na to, co się aktualnie w Polsce dzieje, wydaje się cytatem nazbyt delikatnym!

Co prawda nikt chyba jeszcze nie zobaczył ducha premiera RP, ale to właśnie to "tuskowe działanie" określić można jednym słowem tylko – bez żadnych cudzysłowów - rządowe kurestwo!

A nieszczęście faktycznie nadchodzi!

Właśnie obejrzałem na Republice brutalne wejście tzw. "polskiej policji" do biura społecznego RPO Adama Borowskiego – zdemolowano drzwi, wybito szyby, a jednego z jego pracowników (byłego żołnierza, strażaka OSP!), dwóch policjantów powaliło na ziemię (ta policjantka również na nim siadła!) i przez jakiś kwadrans gniotło i dusiło (obecna tam policjantka darła się, jakby była na prochach /kładż się, kurwa, człowieku, odejdź kobieto!/ i goniła obecne tam pracownice, które krzyczały – nie duście go, ludzie, ratunku!), a następnie w kajdankach wywlokło – podobno za "znieważenie policjanta", czyli tej właśnie "policyjnej suki"', która darła mordę podczas tzw zatrzymania!

A Pełnomocniczka poszkodowanego później nieco – to była próba zabójstwa!

Podobnież nawet w szpitalu, a poczas transportu był nieprzytomnuy, zatrzymany był w kajdankach!

A nieco wcześniej z tłumu Polaków protestujących przed TK tzw "polska policja" wyciągnęła jakiegoś emeryta, którego kilkadziesiąt metrów dwóch młodzieńców w mundurach wlokło z ramionami wykręconymi do karku (przy chorych stawach może to być tragedia!), a następnie wrzuciło do "suki", co jakaś policyjna menda w mundurze zasłoniła parasolem!

W związku z tym "polska policja" wydała komunikat – zaatakowano policjantkę, a napastnik (ten przyduszany gość!), miał przy sobie nóż (scyzoryk w kieszeni, którego nawet zamiaru użycia nie miał!) – drogie lemingi, widzicie to?

A minister Pogłos Kierwiński, po tym hoororze, pisze - Republika wulgarnie obraża policjantów, nie zostawimy tego chamstwa bez odpowiedzi!

I nieco póżniej dodaje – kierujemy prokuratorski pozew przeciw TV Republika!

Tak nawiasem – Republika wciąż nadaje – jak długo jeszcze?

I również – dość, nie może być pozwolenia, a propos "uczniowego" działania (było wiele zranień i zabójstwo!), w sieci i nie tylko – ten Pogłos, za przykładem Tuska, żadnych granic przyzwoitości nie ma!

Bo przecież – "polska policja" zatrzymała coś ze 180 gości z nożami, akcji było kilka tysięcy, a nadal nic nie wiemy – była jakaś akcja w internecie, czy nie?

Za moich szkolnych czasów w każdej grupie (klasa, kumple, podwórko), można było znaleźć chorego głupka, który przy każdej okazji podpuszczał – nie zrobisz tego, boisz się?

Na szczęście u mnie takich debili traktowaliśmy równo z ziemią - spierdalaj!

Ale tacy idioci wciąż żyją i są – byłeś w ZOMO, byłeś w ORMO, teraz jesteś za PLATFORMĄ!

A o takich debilach jak porofesorowie Zoll czy Safian, to nie ma co mówić – za jakie pieniądze te prawnicze szuje gotowe są na każdy komunikat?

A prezes Kaczyński – ten człowiek, który tym kierował, wciąż jest obecny na rocznicach tragedii smoleńskiej!

A w tym samym czasie jakiś prokuratorski, żurkowy uzurpator imieniem Piaseczny dokonał, pod ochroną "polskiej policji", najazdu na TK, domagając się jakichś dokumentów i nagrań monitoringu – bo podobnież prezes Święczkowski pobił niejakiego Berka, który do reszty zwariował i uskutecznił przysięgę wobec prezydenta w gabinecie marszałka polnego WC, tym samym skutecznie (jak jego poprzednicy), zamykając sobie drogę do TK – sędzia przysięgający wobec marszałka Sejmu WC czy sejmowch kolumnn, nie zna prawa lub jest idiotą – a obie te wersje ostatecznie dyskwalifikują go jako sędziego, nie tylko sędziego TK!

Po moim poprzednim Biuletynie pojawili się obrońcy demokracji, którzy wyśmiewali zawarty tam po wielekroć wpis "Czas się obudzić, Polacy drodzy!", zarzucając mi, że chcę "działać cudzymi rękami" – ja już swoje zrobiłem w roku 1980, a następnie, o dziwo, w roku 2000, dwukrotnie zakładając Solidarność w dwóch dużych zakładach pracy w Poznaniu, a pałki ZOM-owców biorąc na plecy już w roku 1968 na Starym Rynku w Poznaniu – teraz czas na młodszych!

Bo właśnie – przed TK w Warszawie protestują setki (a teraz i tysiące?) Polaków, a "wraże media" krzyczą z pogardą – to są wyłącznie emeryci!

Otóż, młodzieży droga, wylegująca się na Teneryfie, plażach tureckich czy egipskich, zwiedzająca wieżę Eiffla czy Watykan, odpoczywająca w wolne soboty i mająca paszporty w domach, musisz wiedzieć – to wszystko masz dzięki Solidarności, to wasi ojcowie i dziadkowie (i matki i babcie!), którymi teraz tak pogardzacie, to wszystko wywalczyli – a dzisiaj podziwiacie marszałka WC, czerwonego zboka i premiera RP, niemieckiego pachoła, którzy chcą umieścić was w PRL-bis, wolność w tzw sieci zabierając, a Urząd Cenzury na Mysiej przywracając!

Słowo do Braci Amerykanów i Polonii – olejcie antytrumpową lewacką propagandę, ruszcie "dupy i mózgi" – tzw połówkowe wybory Republikanie wygrać muszą, bo inaczej USA się uduszą – bo gdy wygrają tzw Demokraci, macie po prostu "przejebane"!

I tu słowo dodatkowe – piszę o Polsce tu właśnie (mają tu być jakieś nowe wytyczne – ponownie zamkną mnie? ), bo świat to czyta – a przecież świat wiedzieć powinien?

A Polska wciąż jeszcze istnieje, pomimo tego, że właśnie wczoraj minęły trzy lata od ostatnich wyborów – gdzie wygrał PiS, ale "koalicja zła", dzięki tuskowym kłamstwom (100 obietnic na 100 dni!), gdzie Tusk zrealizował jedną – przywrócenie esbekom nienależnych, wysokich emerytur (PiS wcale ich nie zabrał całkowicie, tylko ograniczył do średniej krajowej, dla wielu bojowników Solidarności nieosiągalnej!), dzięki oszukańczej "3 drodze" (dziennikarz TVN Hołownia i szef ZSL lekarz Kosiniak-Kamysz!) oraz tzw Nowej Lewicy, czyli pogrobowcom PZPR (Miller, Siwiec, Kwaśniewski, Czarzasty), dla których zwycięstwo Tuska to jedyna droga przetrwania!

Ale najbardziej nawet prymitywny leming musi zrozumieć, że dalsza władza tuskowej bandy to koniec Polski – zostaniemy najbardziej poślednim niemieckim landem, całkowicie podległym europejskiej, niemieckiej IV Rzeszy, w dodatku zalanym przez tzw uchodźców, czyli muzułmańskich najeźdców, dla których budowanie Europejskiego Kalifatu to cel nadrzędny, a styl czy metody (od trzech pokoleń!), to sprawa drugorzędna – ktoś z PT Czytelników przejrzał Koran?

Ja przeczytałem, więc wiem, co piszę!

Tak nawiasem – w ostatnich latach w tzw Europie Zachodniej powstały tysiące meczetów, niektóre (Niemcy!), wprost ogromne (w Polsce podobnież już kilka!), a pytanie jest proste – ile kościołów katolickich (chrześcijańskich choćby!), powstało w takiej Arabii Saudyjskiej, Katarze czy Iranie choćby?

To "pytanie retoryczne" - żaden!

Pod koniec coś miłego – mamy polski półfinal tysięcznika w chińskim Wuhan – Iga zagra z Mają, czyli Polka w finale!

Wygra chyba Iga, ale to rzecz otwarta – brawo nasze Polki!

Dzisiaj mija również kolejna (16.10.1978), rocznica powołania polskiego kardynała Karola Wojtyły, metropolity krakowskiego, na tron piotrowy w Watykanie, jako pierwszego od pół wieku prawie nie Włocha – Jan Paweł II stał się polską ikoną świata całego, a jego wkład w obalenie nie tylko "polskiego komunizmu" jest i był wielki!

Widziałem Go zarówno w Watykanie jak i w Poznaniu – a gdy przypomnimy sobie zajadłe ataki na Niego polskiego lewactwa (GW-no i TVN-y takie!), które dla wielu tzw polaków wciąż są autorytetem, to aż strach człowieka bierze – skąd w Polsce tylu antypolaków i tyle zła?

Ale jest, oprócz zomowskiego ataku tuskowych band na TK, problem jeden jeszcze

– los polskiego NBP i jego prezesa!

Prezydent RP ponownie skierował do premiera RP wniosek o powołanie do zarządu NBP czterech kandydatów – poprzedni wniosek premier RP olał!

Gdy oleje go po raz kolejny, to NBP (a również Polska - utrata złotego, wejście do strefy euro, 750 ton złota dla Niemiec!), będzie miał problem – a ryży zdrajca już przecież w kampanii wyborczej mówił – wejdzie paru silnych ludzi i prezesa wyprowadzą!

Bo jasne jest, jak słońce – dla Tuska wciąż "polskość to nienormalność" (podczas obalenia pierwszego polskiego rządu Jana Olszewskiego mówił "panowie, policzmy głosy", a swą pierwszą partię KLD zbudował za niemieckie marki doręczane w reklamówkach), póżniej przez lata "całował Makrelę w dupę", a wobec Scholza czy Merza zachowuje pozycję podnóżka – i takiego kłamliwego antypolaka Polacy wciąż tolerują na stanowisku polskiego premiera!

A kretyńskie opowieści Tuska typu – ja gram w szachy, a gość (czyli prezydent RP!), wchodzi z bejsbolem, to bajki dla idiotów!

A żeby już tak dokładnie "tuskowych lemingów" dobić, przytoczmy bajkę o "zamachu na Tuska", bo debili typu Kosiniak czy Kamysz można tu pominąć (nawet leming w to nie uwierzy!) - ten dzielny emeryt sam zawiadomił służby o swych niecnych zamiarach, zgodę na jego transport na przesłuchanie wyraził miejscowy lekarz (psychiatra?), a zagrożenie Premiera było wielkie – to chyba (ciekawe, gdzie teraz jest?), jakiś pisowski Cyba?

I słowo do tzw opozycji (oprócz Prawa i Sprawiedliwości, tu Prezes po raz kolejny się wykazał i brawo mu!) - wszystkie Konfederacje (Mentzen, Bosak, Braun) po raz kolejny pokazały, że diabła są warte – Polskę mają w dupie!

Bo przecież dla nich wciąż "pis i po to jedno zło" - czy oni są normalni?

I słowo o tzw Komisji Weneckiej, w której "polskim" przedstawicielem jest antypolak prof. Sadurski, ogólnie znany z gnojenia Polski i PiS – ci goście żadnego prawa nie mają, by Polsce jakieś "prawnicze idiotyzmy" narzucać!

A tzw Warszawa, czyli tuskowy podnóżek Dupiarz Tzaskowski, wciąż usiłuje działania "obrońców TK" zatrzymać (pamiętacie o Marszu Niepodległości?) i za nielegalne uznać – wyobrażacie sobie, Polacy drodzy, co by się dzisiaj działo, gdyby prezydentem RP był Dupiarz?

Można by jeszcze pisać o "aferach Platformy", ale po co – wszak gwałcenie dzieci i psów w Kłodzku, okradanie powodzian w okolicy i tamże (tam tzw polacy wciąż głosują na Platformę!), lekarz oszust milioner, pokoik VIP dla platformerskich notabli i handel zwłokami w warszawskim szpitalu Dupiarza, minister od narkotyków i walenia w kobiety, czy całkowity upadek służby zdrowia i finansów publicznych, o cenach paliw nie mówiąć, to dla lemingów norma – tak po prostu być musi, bo to przecież wina PiS!

Przypomnijmy – kilku "pisowskich" menedżerów za rządów prezesa Obajtka (a teraz i on ma tam być!), siedzi w pace za niskie ceny paliw w czasie jego rządów (powyżej 6 zł, a pamiętacie debili, co to pisali, że na Orlenie nie tankują,bo za drogo!) czy będącego w opozycji Tuska, który mówił wtedy – wiem, co mówię, byłem premierem, teraz paliwo może być po 5 zł!) -

Doprawdy, można by o tym wszystkim pisać i pisać, ale po co?

Wszak dla 35 procent tzw polaków wciąż poparcie tzw Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, to podstawa – ale podstawa czego?

Ciekawy jest obrazek z warszawskiego szpitala, gdzie "odwieziono" pobitego pracownika biura Adama Borowskiego – pięciu policjantów tam działa, ale poseł Jakubiak musi wyjść!

A pełnomocnik poszkodowanego nie został do niego dopuszczony, choć ten podobno ze szpitala wyszedł – a policja wciąż wozi go po mieście?

I interwencja pisowskich posłów w warszawskim szpitalu – poszkodowany podobno tam został przewieziony - rzecznik Policji posłów nie dopuszcza, a zatrzymany jest podobnież teraz na Komendzie na ul. Wilczej -– polskie kurestwo półwiecza!

Co nam pozostaje?

Po prostu – "nie bać tuska"!

I działać.

To za dużo?

Do zobaczenia.


piątek, 20 lutego 2026

 B.N. 08/26. NIEMCY ZNOWU CHCĄ RZĄDZIĆ EUROPĄ?

Motto:

"Zdrajcy, zdrajcy, po trzykroć zdrajcy!"

/ Imć Onufry Zagłoba, "Potop" /

Witam.

Nie to, żeby stare, szwejkowe motto (bezczelne i zuchwałe!) było nieaktualne, bo jest i będzie długo jeszcze, ale to jest równie piękne i prawdziwe, a jakże polskie!

Wyobraźcie sobie, że do domu wpada wam znajomy z Brukseli, rozsiada się w fotelu (jego kumpel z Berlina obserwuje wszystko z balkonu!) i głosem nie dopuszczającym dyskusji oznajmia wam, że dostaliście wspaniały kredyt – 45 baniek na 45 lat, na co macie 45 minut! I dodaje niewinnie – my wybraliśmy bank, oprocentowanie jest najlepsze na świecie, szczegóły później, a warunki są świetne – 65 procent musicie wydać na wskazane przez nas produkty a pozostałe 35 na wszystko, co chcecie, pod warunkiem, że uznamy to za dopuszczalne ze względu na nasz system moralnej warunkowości!

A to, że równocześnie my możemy kupować wszystko co chcemy i gdzie chcemy, to chyba naturalne?

A wieczorem widzicie w tv w likwidacji (nawiasem – czy likwidowanie bezprawnie przejętej firmy przez ponad dwa lata z jednoczesnym pompowaniem w nią miliardów jest zgodne z prawem?) Donalda Tuska, który mówi, że gdy tego kredytu nie przyjmiecie, to będziecie antypolską szują działającą na zgubę swoją i "tego kraju"!

Tak nawiasem – okazuje się, że niemiecki koncern zbrojeniowy Rheinmetall, który już od 2016 ma swą filię w Polsce, w październiku 2025 roku podpisał wstępną umowę o współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową, oraz kilkanaście porozumień na Litwie, Łotwie, Rumunii, Węgrzech, Bułgarii i we Włoszech, co daje mu wielką szansę na zyski z programu SAFE, do którego Niemcy nie przystąpili – przypadek?

A pełnomocnik Polski ds SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka (od lat się w Niemczech odnajdująca i nagradzana!), powiada – mechanizm SAFE wymusza kapitał europejski, a jeżeli firma produkuje na terenie Polski, płaci tu podatki i zatrudnia Polaków, to jest polska, byle miała kapitał europejski!

Tak wygląda "repolonizacja" wg Tuska, lemingi drogie!

Minister Drwal Żurek przedstawił nowelę ustawy o KRS i Kodeksu Wyborczego, w której to "wszyscy" sędziowie mają wybierać swych kumpli sędziów (ale nie tych powołanych po 2018!), organizować to mają prezesi sądów wybrani przez Żurka, czuwać Iusticia (Kasta rządzi!), a wybory przeprowadzić PKW (która nie ma do tego prawa!), a tzw neosędziów będzie można uznać za legalnych, gdy ponownie przystąpią do konkursów, ale wydane przez nich wyroki (choć dzisiaj je gnoimy, morderców i gwałcicieli zwalniając!), powinny być uznane za ważne!

Prezydent Karol Nawrocki oczywiście to antypolskie i łamiące Konstytucję żurkowe badziewie zawetował (ale referendum tu akurat to chyba przegięcie?), własny projekt przedstawiając, co tuskowy Młot skomentował tak – od jutra odpowiedzialność za przewlekłość w sądach spada na prezydenta!

I mówi to gość, który prawo łamie na codzień!

A jeszcze dalej poszedł Czerwony Marszałek – ponieważ prezydencki projekt narusza niezawisłość sędziowską i podział władzy, zdecydowałem się przekazać go do zaopiniowania Komisji Weneckiej, podał Czarzasty i dodał bezczelnie – radziłbym przykładać się do tych ustaw, panie prezydencie, bo tak powoli staje się pan destruktorem polskiego prawa!

Słówko o Polsce 2050 Szymona Hołowni – ten paskudny twór, który powstał jako kolejne (Palikot, Nowoczesna) oszustwo, którego celem było odebranie głosów PiS, dzieli się i pada na pysk (Hołownia – oszukali mnie!) i bardzo dobrze, jedynym plusem tego nędznego ugrupowania byłby jego udział w upadku tuskowej koalicj 13 grudnia – ale czy można i warto liczyć na oszustów?

Nawiasem – rządzone przez Kosiniaka-Kamysza MON przewiduje jakieś idiotyczne szkolenia dla wojska w sprawie "równości" w tym dla LGBT, o czym K-K nic nie wie – ciekawe, co ten żałosny szef MON wie?

Już niedługo wybory na Węgrzech, opozycyjna TISZA z Peterem Magyar na czele (taki węgierski Tusk – kłamaliśmy rano, w dzień, wieczorem i w nocy!), ma w sondażach przewagę – ciekawe, czy Węgrzy dadzą się zmanipulować jak Polacy?

A Peter już zapowiedział (Ziobro, Romanowski) – dokonamy ekstradycji pierwszego dnia, myślę, że polecą do Mińska lub do Moskwy!

Polacy ponownie wybrali Tuska – Węgrzy chyba ponownie nie zbłądzą?

Słowo do Braci Amerykanów i Polonii – Rada Pokoju prezydenta Donalda Trumpa już po pierwszym posiedzeniu, pojawiło się podobnież ze czterdziestu uczestników, w tym prezydencki minister Marcin Przydacz w roli obserwatora. Bo przecież, jak pisałem – Tusk nie pozwolił (takie są realia rządowe i sejmowe!), by prezydent Karol Nawrocki nas tam reprezentował, no bo jak to – bez Tuska?

A jest to inicjatywa bardzo ciekawa, przy beznadziejności ONZ dająca jakieś szanse na pokojowe rozwiązania, a tych szans jest niewiele!

No ale, jeżeli nie było tam Merza i Macrona, to jak może być Nawrocki, którego ten nasz niemiecki podnóżek Tusk nienawidzi jak diabli?

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

Dwie ciekawostki przyrodnicze z życia Koalicji Zła:

Poseł Witek z KO (ten od "cóż szkodzi obiecać"?), na pytanie co mu przychodzi do głowy, gdy słyszy 'Tusk" – Wielka nadzieja białych!

Posłanka Jachira z KO (która podczas manifestacji "na rzecz kobiet" wrzeszczała w amoku – dość dyktatury kobiet!, a w ramach walki o obronę zwierząt swe dwa psy oddała do schroniska!), której podczas dyskusji o tym, co by było, gdyby Nawrockiemu coś się stało i zastąpił go Czarzasty, wymsknęło się szczere - to byłby wspaniały finał!

A gdy dodamy "minister zdrowia" (nazwisko?), która opowiada, że jedną trzecią polskich szpitali należy zamknąć, że, jak powiada KE, łóżek szpitalnych w polskich szpitalach jest za dużo, że "porodówki" należy zamykać i szpitalom za to płacić, a stworzyć jakieś "pokoje narodzin", których koszt przekracza koszt utrzymywania tychże porodówek, to mamy jasny obraz (tu nawet "minister klimatu" dodawać nie trzeba!), że ten cały tuskowy rząd i jego zaplecze to banda debili, których w historii Polski ze świecą szukać!

Ale co to dla "jagodnianych lemingów" – grunt, że PiS nie rządzi!

Na koniec wracamy do początku wpisu, czyli do Niemiec.

Dzisiaj zjazd chadeckiej CDU w Stuttgarcie, gdzie ponowny wybór kanclerza Mertza jest raczej pewny (jedyny kandydat), a wiele hałasu wzbudziła obecność Angeli Merkel, której dawno tu nie widziano.

Ale ważne są słowa Kanclerza – jedność w partii, w okresie porządkowania się świata na nowo, jest najważniejsza, gdy jesteśmy zjednoczeni, możemy osiągnąć wszystko, oraz dodał skromnie - Niemcy muszą wziąć odpowiedzialność za Europę!

A gdy dodać, że niedawno stwierdził, że tocząca się od czterech lat wojna na Ukrainie trwa już dłużej, niż II wojna światowa, to już nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, bo to jest zgodne z ruską wersją – wojna światowa trwała od roku 1941 do 1945! Czyli niemiecka agresja na Polskę – 1 września 1939 roku, czy ruska agresja na Polskę – 17 września 1939, w ogóle nie miały miejsca!

A powstanie w czerwcu 1940 roku niemieckiego koncentracyjnego obozu zagłady w Auschwitz, na terenie okupowanej przez Niemców Polski, to chory wymysł?

To niby szczegóły, ale ważne jak diabli, bo takie dowolne i kłamliwe podawanie historycznych faktów przez kanclerza Niemiec, w prostej linii następcy kanclerza III Rzeszy Adola Hitlera (mam nadzieję, że za to ponownie bloga mi nie zamkną!), jest po prostu niebezpieczne!

Podobnież angielski premier Churchil powiedział niegdyś – Niemcy należałoby bombardować co 50 lat, bez powodu, profilaktycznie – nie wiem, czy faktycznie to powiedział, ale coś w tym jest!

Motto jest jasne, a tytuł jeszcze bardziej – Niemcy już kilka razy chcieli "wziąć odpowiedzialność" za Europę (czyli nią rządzić!) i za każdym razem kończyło się to światową tragedią – chyba wystarczy?

Do zobaczenia.

piątek, 17 stycznia 2020

B.N. 03/20. TARGOWICA TOTALNA!

Motto:
„Zdrajcy, zdrajcy, po trzykroć zdrajcy!”
/ Imć pan Zagłoba, „Potop”. /

Witam.
Zanim przejdziemy do „wielkiej polityki”, nowy sondaż (CBOS):
PiS – 44, KO – 23, LEWICA – 10, KP – 7, KONFEDERACJA – 5.
Dla przypomnienia PiS to ZP (Kaczyński, Gowin, Ziobro), KO to Koalicja Obywatelska (Platforma, dla jaj zwana Obywatelską, Nowoczesna, której już nie ma, oraz „lewackie niedobitki” typu „Nowacka” czy „Zieloni”), Lewica to PZPR, dla jaj zwane SLD, plus Razem Zandberga, które jeszcze niby jest, oraz Wiosna Biedronia, której już nie ma!), KP to Koalicja Polska (ZSL, dla jaj zwane PSL, oraz KUKIZ, który „zapił się i zniknął!), Konfederacja zaś to zbiór trzech bodaj partyjek (Korwin-Mikke, Braun, Winnicki), które bardzo prawicowe chcą być, ale „rosyjskie onuce”, plus „polskie pampersy”, wciąż im na to nie pozwalają!
Czyli wynik jest OK – PiS rządzi!
Ale wciąż jakieś 30-40 procent „Polaków” głosować chce na partie „antypolskie” - pisałem o tym po wielekroć (123 lata zaborów, pięć lat okupacji niemieckiej, 45 lat okupacji sowieckiej, 30 lat „polskiej niepodległości!) - po tym wszystkim w sumie można się chyba cieszyć (choć jest to radość poprzez łzy!), że tylko tyle?
Bo przecież – czy można się cieszyć, że wciąż tylu Polaków głosuje za „Targowicą”?
W dniu 14 maja 1792 roku w miasteczku Targowica (wtedy Polska, dzisiaj Ukraina), ogłoszono tzw. Konfederację Targowicką (część polskiej magnaterii i wysokiego duchowieństwa – ówczesna „najwyższa kasta”!), zmierzającą do obalenia Polski i Konstytucji 3 Maja, w porozumieniu z cesarzową Rosji Katarzyną II, przy pomocy armii rosyjskiej, zaprowadzenia w Polsce porządku!
Efektem był II Rozbiór Polski, rok 1993.
Okazało się, że naprawdę Konfederacja ta zawiązana została 27 kwietnia 1792 w Petersburgu.
W dniu 22 lipca 1944 roku w miasteczku Chełm (wtedy i teraz Polska), komunistyczne władze „nowej Polski” ogłosiły tzw. Manifest PKWN („polscy komuniści – ówczesna „najwyższa kasta”!), który stwierdzał, że jedyną władzą w Polsce są właśnie komuniści („zjednoczeni” później w PZPR!), w porozumieniu ze Stalinem, przy pomocy armii radzieckiej!
Efektem był (po IV rozbiorze w 1939!), zabór Polski, rok 1944.
Okazało się, że Manifest ten ogłoszono, po zatwierdzeniu przez Stalina, w Moskwie!
Czyli historia lubi się powtarzać.
Choć oba te tragiczne zdarzenia coś jednak różni:
  • „zdrajcy z Targowicy” po kilku latach (krótka Insurekcja Kościuszkowska) zostali albo powieszeni albo zaocznie skazani na śmierć!
  • „zdrajcy z Chełma”, pomimo „30 lat niepodległości” nigdy nie zostali skazani!
Faktycznie, historia lubi się powtarzać – ale żeby po raz trzeci?
W dniu 16 stycznia 2020 roku Parlament Europejski przyjął antypolską ( i anty węgierską!) tzw. Rezolucję ws. praworządności, w której stwierdził, że „sytuacja w obu państwach się pogarsza” i apeluje do Komisji Europejskiej i Rady Unii Europejskiej o „wykorzystanie dostępnych narzędzi, by wyeliminować ryzyko naruszania wartości unijnych”!
Pardon, ale – co to są „wartosci unijne”?
Za rezolucją głosowało 446 europosłów, przeciw 178, wstrzymało się 41.
(Nawiasem – dyskusja przed była straszna, posłowie PiS robili co mogli, by prawdę pokazać, posłowie „totalnych” robili co mogli, by prawdę zakłamać, a „biedni europejczycy” po raz kolejny udowodnili, że powiedzenie tow. Lenina o „pożytecznych idiotach” jest tak samo „wciąż żywe”, jak jego autor!)
To, że za Rezolucją głosowali „lewacy” z tzw. Europy Zachodniej, czy nawet „Wschodniej”, może dziwić, ale nie za bardzo – wszak Polska już od dawna (czyli od czasu, gdy w Polsce rządzi Prawo i Sprawiedliwość!), stoi lewackim władzom Unii Europejskiej „ością w gardle” (suwerenna, wolna, niezalezna Polska – nigdy!), ale to, że za tą antypolską Rezolucją zagłosowali „polscy europosłowie” (z KE czyli Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, plus Wiosna, z ZSL, wciąż dla jaj zwanym PSL, z PZPR, wciąż dla jaj zwanym SLD), to już jawna zdrada Polski – to Targowica Totalna!
A było tych zdrajców 18, podajmy tę listę hańby:
Adamowicz, Arłukowicz, Belka, Biedroń, Cimoszewicz, Frankowski, Halicki, Hetman, Hubner, Jarubas, Kalinowski, Kopacz, Lewandowski, Łukacijewska, Miller, Sikorski, Spurek, Thun und Hohenstein.
Tu mała uwaga – wszyscy posłowie z tzw. PSL głosowali przeciw – czyli ZSL też jest, wbrew bredniom głoszonym przez jej szefa i kandydata na Prezydenta RP – totalne do „bulu”!
I druga – kandydat „lewicy” na prezydenta RP, niejaki Biedroń, nie tylko „bezczelnie donosił” na Polskę, ale „na stojąco”, klaszcząc mocno, cieszył się z „uchwalenia antypolskiej rezolucji” - warto zapamiętać tę „bezczelną reakcję” kandydata!
I osobne „gratulacje” dla „Poznaniaków” - wybrana przes was „trojka” /na spadochroniarzy nie głosujemy!/ (Ewa „Na metr w głąb” Kopacz, Leszek „PZPR” Miller, Sylwia „Wiosna” Spurek!), zagłosowała za „antypolską rezolucją” (wcześniej już Poznań olewając!), a w dodatku jedna z nich (Wiosna!), uważa się za współautorkę „dodatkowej klauzuli” - zabrać Polsce unijne pieniądze!
Faktycznie - „Poznań” może być dumny!
A propos dwóch „przypadków” podanych na wstępie – ciekawe, czy również i obecni zdrajcy nigdy nie zostaną ukarani?
Rezolucja PE jest nie tylko antypolska, ale i paskudnie nieobiektywna, delikatnie mówiąc – wybór sędziów w wielu europejskich krajach (Niemcy, Francja, Włochy, Czechy, Austria, Skandynawia cała, Hiszpania itd.!), jest o wiele bardziej „partyjny i polityczny” niż wg zmian proponowanych przez PiS – tu sędziów wybierają sędziowie i politycy (w polskim Sejmie większością 3/5 głosów!), a w większości tamtych krajów tylko politycy (jak również w wyborze sędziów do TSUE!) - ale jakie to ma znaczenie?
Potwierdza to nieszczęsna Komisja Wenecka (wezwana do Polski przez marszałka Senatu, który nie ma do tego legitymacji – tym samym nie ma ona prawa pozytywnie na to wezwanie odpowiedzieć, bo wtedy sama łamie swoje prawa!), która do Polski przybyła, bawiła tu dwa dni i do domu wróciła, a po kilku dniach wydała „obiektywną opinię na poziomie światowym”!
(Komisja Wenecka – doradcze, zbrojne ramię Rady Europy (nie Unii Europejskiej – droga Małgorzato K-B, kandydatko na prezydenta RP z Platformy!), powstała w roku 1990, by nowym członkom Unii, zwłaszcza tym „pokomunistycznym” pomóc w „eurobytności”, a nazwę swą zawdzięcza temu, że raz na kwartał organizuje sobie „sesje wyjazdowe” w Wenecji, co kosztuje nas kilkanaście milionów euro rocznie – można?).
Trzeba tu wyrazić zdziwienie, że ta światowa „opinia” powstała tak szybko (świetni tam muszą być fachowcy!), ale coś tu chyba jednak nie gra – Komisja Wenecka przybyła do Polski 10 stycznia, a tego samego dnia Komisarz Praw Człowieka Rady Europy (czyli organu wysyłającego Komisję Wiedeńską do Polski!) Dunja Mijatović (Bośnia!), napisała pismo (z notatką – upublicznić 13 stycznia!), w którym arbitralnie stwierdza - „pisowską” ustawę trzeba natychmiast odrzucić w całości! - a Komisja Wenecka udaje, że coś tam w Polsce robi, wraca do domu i „od ręki” publikuje „opinię” - zgodną z wytycznymi pani Mijatović!
(Nawiasem – ciekawe ile jest prawdy w stwierzeniu powtarzanym w kuluarach – że chłopcy z Wenecji swą opinię znaleźli tu, na miejscu!).
Nie gra tu dużo więcej – stwierdzenie Komisji Weneckiej, że są co prawda w Europie państwa, w których sędziów wybierają politycy, ale to nic nie znaczy, bo są to politycy w państwach „starej demokracji” (Niemcy, Francja, Szwecja choćby!), ale w demokracjach „nowych” (Polska, Albania, Mołdawia choćby!), tak być nie może – to curiozum na miarę światową – wszak Unia Europejska w podstawie swej ma „równość państw europejskich”!
Stare demokracje?
Patrz wyżej – polska Konstytucja 3 Maja jest pierwszą (rok 1791!) Konstytucją w Europie, a takich Niemiec, w dzisiejszym kształcie (i sto lat jeszcze!), nawet wtedy nie było!
I te dzisiejsze „opowieści o demokracji wszelkiej” zarówno ze strony Parlamentu Europejskiego, jak Komisji Europejskiej, jak Rady Europy, jak Komisji Weneckiej, to „europejski pic na wodę i fotomontaż”, nic z prawdą nie mający wspólnego.
Unia Europejska (pomińmy tu jej genezę!), powstała w roku 1993 niby (sui generis), a tak naprawdę (w sensie prawnym!), w roku 2009!
I tu pytanie wielkie – do czego zatem Polska (i dziewięć innych krajów!), wstąpiła w roku 2004?
Na to pytanie żaden z „wielkich prawników Unii” nigdy nie odpowiedział!
Prace nad „prawem unijnym” trwały długo (podpisał to w końcu prezydent RP Lech Kaczyński, po długim namyśle, 9 kwietniu 2008 roku, gdy „cała Polska i cała Europa na ten podpis czekała i go wymuszała!), ale - opisanie ich tutaj zabrało by wiele stron, ale warto zacytować tu dwa choćby artykuły Karty Praw Podstawowych, którą zaakceptowały wszystkie kraje Unii, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Polski:
„Artykuł 1
1. Karta nie rozszerza możliwości Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ani żadnego sądu lub trybunału Polski lub Zjednoczonego Królestwa do uznania, że przepisy ustawowe, wykonawcze lub administracyjne, praktyki lub działania administracyjne Polski lub Zjednoczonego Królestwa są niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone.
2. W szczególności i w celu uniknięcia wątpliwości nic, co zawarte jest w tytule IV Karty, nie stwarza praw, które mogą być dochodzone na drodze sądowej, mających zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa, z wyjątkiem przypadków, gdy Polska lub Zjednoczone Królestwo przewidziały takie prawa w swoim prawie krajowym.
Artykuł 2
Jeśli dane postanowienie Karty odnosi się do krajowych praktyk i praw krajowych, ma ono zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa wyłącznie w zakresie, w jakim prawa i zasady zawarte w tym postanowieniu są uznawane przez prawo lub praktyki Polski lub Zjednoczonego Królestwa”.
Czyli – Unia Europejska, Rada Europejska, Komisja Europejska, Rada Europy, Komisja Wenecka, czy inne takie – mogą nam skoczyć!
Nie mają bowiem żadnego prawa, by nasze, polskie „zmiany w sądownictwie” w jakikolwiek sposób kontrolować, czy oceniać nawet, lub co gorsza, narzucać!
Dlaczego zatem to robią?
Ano dlatego, że „najwyższym marzeniem” Unii Europejskiej, dodajmy – lewackiej Unii Europejskiej - jest dawne marzenie pewnej „polskiej komunistki”!
Róża Luksemburg (Rozalia Luxenburg, 1871-1919), działaczka polskiej i niemieckiej „socjaldemokracji” (feministka, krytykowała tow. Lenina, ale - „nie ma prawdziwego socjalizmu bez demokracji, tak jak nie ma prawdziwej demokracji bez socjalizmu”!), już wtedy mówiła jasno – naszym celem jest stworzenie jednego, wielkiego europejskiego, komunistycznego państwa – czyli nie tylko „Lenin wiecznie żywy jest”?
Europa dzisiaj to „kontynent słaby” - miliony „uchodźców”, głównie muzułmańskich, wciąż napływają, a miejscowe „lewicowe władze” nic złego w tym nie widzą – a przecież „oczywistą oczywistością” jest, że gdy ilość „uchodźców” przekroczy jakieś 30 procent (a jest to bliskie bardzo!), to Europa (w naszym, dzisiejszym rozumieniu – europejska chrześcijańsko!), po prostu padnie i zamieni się w „europejski kalifat”, co od dawna jest marzeniem „muzułmańskich mędrców”, czego wcale (patrz ich „europejskie modły” nawet, plus Koran!), nie ukrywają.
W Polsce sobie poradzimy - „totalna opozycja” może się natężać do woli (ulica i zagranica!), ale i tak nie wygra – Polacy, wbrew pozorom (Poznań!), idiotami jednak nie są – wygrywa i wygrywać będzie nadal PiS!
Bo tylko to (choć PiS błędy popełnia, patrz Piotrowicz choćby!), może nas uratować.
Ale nie tylko nas – może i Europę, a nawet świat?
Tutaj akurat „polski Senat” za przykład stanowić nie może (odrzucenie „pisowskiej ustawy” o sądach!), ale – wszak „prezydent i Sejm” są wolne?
A i Senat wolny niedługo stać się może – jak długo jeszcze kilku ich senatorów z zarzutami prokuratorskimi (pomimo nawet „polskich sądów”!) - swą „państwową misję” sprawować będzie mogło?
Tu zadanie wielkie dla PiS-u – wygranie batalii o „prezydenta RP” to podstawa waszych dzisiejszych i jutrzejszych działań – ale jeżeli zagracie tu jak w „walce o Senat”, gdzie daliście ciała koncertowo (przynajmniej w 5 okręgach jeszcze powinien wygrać wasz kandydat, ale nie wygrał!), a dodatkowo znowu „odpuścicie wielkie miasta”, to macie, a również my mamy, „przejebane”!
Wtedy „opozycja totalna” wygra, Polska przegra, a „unijne lewactwo” da na mszę w Brukseli – wszak „Bruksela warta jest mszy” (patrz francuski Henryk IV Wielki)!
Krótko się nie da, niestety – Europa jest „lewacka” do oporu (ale czy USA są tu lepsze - wszak tam również „lewactwo” wciąż bije w Trumpa!), a Polska ma „totalną opozycję”, ale – „polska dobra zmiana” zmienić może nie tylko Polskę, ale i Europę całą (co USA da „dobry impuls!), a że tak będzie?
To „oczywista oczywistość” - inaczej zarówno Polski, jak Europy, jak i USA, nie będzie – a to byłaby katastrofa, przy której „efekt cieplarniany” to pikuś!
Bądźmy dobrej myśli!
Bo przecież „piękna Ursula”, nowa szefowa Komisji Europejskiej, nie pójdzie tym „wrażym, antypolskim” tropem”?
Tak nawiasem, na koniec – niejaki Donald Tusk, tak, ten polski premier, co to uciekł do Europy na „merkelowski stołek”, dzień wcześniej mówiąc publicznie „do Europy się nie wybieram, bycie polskim premierem to zaszczyt”, był łaskaw zamieścić na Twitterze, a jak, taki wpis a propos PiS:
„Wyprowadzają Polskę z Unii, niszczą sądy, by bezkarnie kraść, szczują jednych Polaków przeciw drugim. Głosujesz na nich? Masz prawo. Ale nie masz prawa dłużej udawać, że tego nie widzisz. Bo widzisz”.
Na długi komentarz nie ma już miejsca, ale sprawa jest prosta – taką porcję chamstwa, kłamstwa i pogardy dla Polaków nawet w sieci znaleźć trudno, a jest tam pono wszystko – tutaj Tusk (kłamca, kłamca!), przeszedł, co wydawało się niemożliwe, nawet siebie samego!
Polacy, trzymajcie się!
Do zobaczenia.