B.N. 15/26. DER SAFE, HERR TUSK, DAS ENDE.
Motto:
"Bezczelne są te k...y i zuchwałe!"
/ Dobry Wojak Szwejk /
Witam.
Wystarczył jeden okrzyk z boksu, "graj odważnie", by Iga seta przegrała – ciekawe, kiedy nowy trener każe się tej babie zamknąć?
A koalicja 13 grudnia świętuje – podpisali safe uje!
Ta kredytowa umowa podpisana została pomiędzy Komisją Europejską a Polską, treść umowy nie jest znana, nie wiadomo na jaki procent (minister Domański – procent będziemy znali w momencie, kiedy KE będzie zaciągała!), transzy będzie kilkanaście, każda może być na inny procent, pierwsze pieniądze dostaniemy za kilka dni lub w październiku, podpisana bez zgody Prezydenta, uchwałą nie ustawą, z cichą regułą warunkowości, umowy zbrojeniowe musimy podpisać do końca maja – ciekawe, który z PT Czytelników, będąc przy zdrowych zmysłach, taki kredyt by podpisał?
A w dodatku KE nie jest bankiem przecież, każdy pieniądz, który wypłaci Polsce w ramach tej pożyczki, sama będzie musiała (banki niemieckie?), gdzieś pożyczyć, a to jest prawie 45 miliardów euro na 45 lat!
I ciekawostka – Niemcy SAFE olali, bo oni mogą sobie załatwić to na lepszych warunkach – mówi to wam coś?
A nie podpisał jej premier Tusk (cwaniak!), który bliski orgazmu piał nad nią z zachwytu, tylko szef MON nieszczęsny Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów omłot Domański, czyli dwa "słupki-głupki", a ze strony KE dwóch niskich rangą (Piękna Ursula jak Tusk?), urzędników!
A tzw Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) wydał (bardzo szybko, jak na jego standardy – skarga w sprawie ks. Olszewskiego leży!), postanowienie zabezpieczające (choć skarga 4 niby sędziów TK jeszcze nie dotarła!), że TK musi pilnie tę czwórkę do orzekania dopuścić!
Czwórkę wybranych przez Sejm kandydatów na sędziów TK, którzy przysięgi wobec Prezydenta nie dokonali (warunek!), zastępując to farsą z komuchem Czarzastym w Sejmie!
Doprawdy, bezczelność tego "Trybunału", który przecież sądem nie jest, przekracza wszelkie granice przyzwoitości, oraz jego "kompetencje" – nie ma on żadnych praw, by ingerować w system sądowy w Polsce!
Ale dla młota Żurka to żaden problem – musimy przywrócić działanie prawa, myślę, że sobie z tym poradzimy, tylko zaangażować się muszą wszystkie służby!
Wszak to jawna grożba użycia siły (Policja!), co dla UE nie będzie niczym nadzwyczajnym – wszak oni wszyscy Tuska i jego bandę kochają i za wzór praworządności stawiają!
A niejaki sędzia Przymusiński, prezes Iusticii (dawno powinna zdelegalizowana zostać!), w bawełnę nie owija – aby prawo było przestrzegane, trzeba użyć nawet takich środków jak policja!
A wicepremier Gawkowski, ten od śpiewania Międzynarodówki z czerwonym krawatem w ręku, mówi wprost – wyłamiemy drzwi!
A propos młota Żurka – podobnież chce zwiększyć stawkę żywieniową w kryminałach, bo więźniowie na żarcie się skarżą – podczas gdy jego rząd obniżył tę stawkę w szpitalach!
Ale co się dziwić, w szpitalach przesiaduje element antyrządowy, który nie rozumie, że teraz nie czas na chorowanie, a osadzeni to najwierniejszy elektorat Platformy – ponad 90 procent!
Słowo do Braci Amerykanów i Polonii – prezydent Donald Trump wciąż walczy, a amerykańskie i światowe lewactwo koniecznie chce go zgnoić, do czego dopisał się "polski kowboj" Cejrowski, przepraszając wszystkich za to, że sam się nabrał i Trumpa popierał – wstyd!
A jak to działa, widać po spotkaniu Trumpa z młodymi sportowcami w Białym Domu – jedna z nich, stojąc przy biurku Trumpa, powiedziała, że gra w siatkówkę, a latem zacznie grać w piłkę nożną, na co Trump zapytał ją, czy umie wysoko skakać i ścinać – raczej nie – to piłka nożna może być dla ciebie lepsza!
No i się zaczęło – zabił jej marzenia, pastwienie się nad dzieckiem, kim on jest i tym podobne paskudztwa – a Prezydent po prostu stwierdził, że piłka nożna może być dla niej lepsza!
Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!
Premier Donald (kto w tamtych czasach w Polsce nadawał dziecku takie imię?) Tusk zaliczył właśnie audiencję w Watykanie u papieża Leona XIV i wydaje się, że doznał objawienia, wychodząc czystym i nowym, pełnym prawdziwej miłości do bliźnich, niezależnie od ich poglądów i przynależności partyjnej, błogosławionym człowiekiem!
Bo przecież powiedział – wreszcie znalazłem rozmówcę, z którym mam identyczne poglądy na sprawy polityczne, a dopóki będę premierem, nadal będę szukał dialogu i mądrej rozmowy, a nie konfrontacji, ja ciągle wierzę, że to wielkie polskie dziedzictwo, działanie bez przemocy, wiara w to, że prawda jest silniejsza od kłamstwa, że solidarność i dialog są lepsze od konfrontacji, że takie starodawne wynalazki jak prawa człowieka, że to wszystko ma głęboki sens, że nie jesteśmy w tym sami, a papież dodał jeszcze – nie opuszczać głowy, nie tracić nadziei, budować siłę na rzecz dobra, to ma sens!
No przecież, peacemakers!
Czy po takich słowach można wątpić w wielkość naszego Donalda?
Bo przecież to, że jego rząd wciąż bezczelnie opiłowuje katolików, że "ministra" edukacji marginalizuje lekcje religii, wprowadza do szkół tęczowych manipulatorów i robi z uczniów idiotów, obcinając im program nauczania, zestaw lektur i prace domowe, że bezczelne "kobiety" nawołujące do niszczenia kościołów są przez sądy uniewinniane i na stanowiska powoływane, że organizacje katolickie są prześladowane (ks. Olszewski, o. Rydzyk, Ordo Iuris), że prezes Obajtek jest ścigany za wyrzucenie z Orlenu paskudnego egzemplarza tygodnika Nie, że sam mówił, że nie będziemy klękać przed księżmi, to przecież nic – ważna jest jego święta odmiana!
Ale chyba tylko peowski leming może w tę świętą przemianę uwierzyć?
A "kłodzkie bagno Platformy" nadal bulgocze – ciekawe, co tam jeszcze wypłynie?
Dość tej wrednej polityki, zaraz gra "idący po majstra" mój Kolejorz, a mecz z Arką, będący "meczem przyjaźni" przecież, to będzie jakieś 4:1 co najmniej?
Do zobaczenia.