Obserwatorzy

piątek, 23 sierpnia 2019

B.N. 56/19. SZEŚĆ KOLORÓW – TĘCZOWY.

Motto:
Tęcza jest dla wszystkich,
Bo jest „cool”!
Tęcza jest rodzaju żeńskiego,
Co na to Q?
/ sąsiad – poeta /

Witam.

Wybory coraz bliżej (13 października!), atmosfera gęstnieje z dnia na dzień (a nawet z godziny na godzinę!), Prawo i Sprawiedliwość, zupełnie jak „Chińczyki w Weselu” (Wyspiański), trzyma się mocno, a „opozycja totalna” dostaje szału!
Dla „totalnych” żadnych świętości nie ma, takie pojęcia jak – Ojczyzna, Rodzina, Kościół, Patriotyzm, Polska, Krzyż – to dla nich „ciało obce”!
Tu specjalnie dla nich kolejny cytat (Stańczyk do Dziennikarza), z „Wesela”:
Ale Świętości nie szargać, bo trza żeby święte były!”
Ale czy „totalni”, a to przecież „elyta III RP” (politycy PO-KO, funkcyjni dziennikarze GW-na, TOK FM, Polsatu, TVN i wszelkich ich mutacji, tzw. celebryci, sędziowska „kasta” / sami się tak nazwali!/, plus wielkie wciąż, ale jakby malejące „stado lemingów”!), coś z tego zrozumieją?
Na pewno nie, co widać po ich ciągłej agresji w stosunku nie tylko do rządzących, ale i ich wyborców – wszak określenie „pisowiec” to dla „lemingów” zaledwie wstęp do kaskady coraz bardziej obraźliwych „przymiotników”!
Wystarczy zajrzeć do tzw. „sieci”.
I teraz to „hejterskie” środowisko rzuciło się „pisowi” do gardła, a hasło dały niemiecki „onet”i „polska” GW - „pisowscy sędziowie”, wykorzystując „biedną Emilię” (jak się okazuje, żonę sędziego!), pisali jakieś straszne „hejty” o „sędziach antypisowskich”!
No nie, bez jaj – sędzia porównujący Prezesa do Hitlera (Skwara z Iustitii!) to pikuś, celebryci porównujący „pisowską Polskę” do III Rzeszy (Seweryn, Materna, Kleyff i paru nieznanych), to pikuś, hejterka Jachira (dno dna!) jako „kandydat na posła PO-KO to pikuś, „sędzia w stanie spoczynku” Jerzy Stępień (to wciąż sędzia, bierze za to grubą forsę!), mówiący o „bombie, która wybuchnie przed wyborami”, to pikuś, sędzia Tuleya, genetycznie kochający „komunę”, a PiS o „metody ubeckie” oskarżający, to pikuś, sędzia na telefon” Milewski to pikuś, sędzia „włamali mi się na konto” Łączewski to pikuś (patrz również „sędziowie – złodzieje”!) - ale „sędzia „pisowski” hejtujący sędziego „peowca” to przestępstwo!
Dla jasności sprawy – jeżeli to prawda, to sędziowie tacy powinny jak najszybciej przestać być sędziami – ale jednocześnie sędziami natychmiast przestać być powinni ci wszyscy sędziowie, którzy byli aktywni na wszelkich „antypolskich” demonstracjach KOD-u, czy Obywateli SB, czy innych „obrońców demokracji”- natychmiast won z zawodu!
A bywała tam I prezes Sądu Najwyższego, która po wielekroć świadczyła przeciw Państwu Polskiemu za granicą – i nadal przewodzi polskiemu Sądowi Najwyższemu?
Tak - „opozycja totalna” dostaje szału!
A ponieważ „programu wyborczego” wciąż nie mają (tu zdziwienie jest niewielkie – bo jak przebić prospołeczny, a jednocześnie rozwój Polski gwarantujący program Prawa i Sprawiedliwości?), rzuciła do boju „LGBT i Q”, jako lewacką „forpocztę” totalnych!
Przykładzik jakiś?
Poznań wprowadzi (szkoły podstawowe i średnie – a może i przedszkola?), zajęcia z edukacji seksualnej!
Miasto przeznaczyło 50 tysięcy (tylko? - bo na podwyżki dla pracowników wciąż nie ma!), na „specjalne szkolenia dla nauczycieli”, którzy już od przyszłego roku „specjalnie będą szkolić uczniów!
Popiera to, a właściwie promuje, prezydent Jacek Jaśkowiak (największe nieszczęście Poznania od czasów komuny!), a wspiera (a właściwie prowadzi!), niejaka Marta Mazurek (doktorat z „pedalstwa” na UAM!), niegdyś „pełnomocnik prezydenta do spraw równości”, aktualna radna i kandydat Po-Ko do Sejmu!
A gdy dr Mazurek mówi - „edukacja seksualna nie służy żadnej seksualizacji dzieci”, to możemy być pewni – na pewno posłuży!
Poznaniacy – nadal wam nie wstyd?
Podczas estońskiego programu „sztuki feministycznej” dla młodzieży szkolnej, tamtejsza „interdyscyplinarna artystka” (problemy płci, doświadczenia queer, żądanie zrównoważonego rozwoju!), Mare Tralla, rozebrała się przed „chłopięcą, szkolną publicznością”!
Jedyną nadzieją na przyszłość może być reakcja owych biednych chłopców (dodajmy, że młodość tej otyłej obecnie artystki to początek lat 90-tych!) - całkowity olew i zażenowanie!
Estonio – nie wstyd ci?
Lubimy takie poranki – tak Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy (naprawdę!), zatytułował zdjęcie wrzucone do sieci – a na zdjęciu tym widzimy Rabieja (w odpowiedniej pozycji), wraz z kochankiem w łóżku!
Warszawo – nie wstyd ci?
W Portugalii wprowadzono nowe przepisy dla wszelkiego rodzaju szkół – każdy uczeń ma prawo korzystać z takiej toalety czy szatni, z jaką płcią się identyfikuje – czyli 5, 15 czy 18-letni nawet chłopak, który czuje się „dziewczyną”, może iść z koleżankami pod prysznic, i vice versa?
A podstawą do tego jest obowiązek wprowadzenia do programów szkolnych wymogów „ideologii gender”.
Portugalio – nie wstyd ci?
Spraw takich są tysiące, nie sposób ująć tego w jednych wpisie, zatem tylko dwie sprawy jeszcze.
Polskie Tatry, nasze wspaniałe, narodowe Góry, po raz kolejny pokazały swą moc.
Podczas nagłej, niespodziewanej (ale jednak zapowiadanej!) burzy, 4 turystów straciło życie, a ponad 140 zdrowie.
I wcale nie mam zamiaru tu ich winić (choć „słysząc grzmoty” od razu powinni się wycofać), bo sam niegdyś po Tatrach chodziłem – i wtedy również nikt się prognozami pogody nie przejmował!
Ale jednak – gdy „słyszysz burzę”, idziesz w dół!
Akcja ratownicza (największa taka tragedia w historii), przeprowadzona została wspaniale, a pamiętać trzeba, że śmigłowiec w czasie burzy latać nie powinien – tu osobne słowa uznania dla ratowników - ryzykowali własnym życiem!
Powiem tylko jedno – dziękować należy Bogu, że premierem w tym czasie nie był nikt (Tusk, Kopacz) z Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską – wtedy dopiero to byłaby masakra!
Ale – do „motta” tej notki (wrócimy do niego!), pasuje to, co tzw. „lewactwo” ogłosiło „po tatrzańskiej tragedii”!
Portal fakt 24.pl podał zaraz tytuł - „Zabójczy krzyż na Giewoncie.”, a prof. Jan Hartman (kto mu dał ten tytuł i kto pozwala mu nadal pracować z polską uniwersytecką młodzieżą?), napisał na Twitterze:
Krzyż nadal zabija! Usunąć z Giewontu!
I paru innych „lewicowych debili” umieściło podobne wpisy.
A ja muszę powiedzieć wprost – metalowy, na ponad 17 metrów bodaj wysoki Krzyż (zamontowany przez Górali z Zakopanego w sierpniu 1901 roku – na pamiątkę 1900 rocznicy urodzin Jezusa Chrystusa!), nie tylko jest jednym z „symboli Polski” (plus nasz Papież!), ale jednocześnie wspaniałym piorunochronem – nikt w promieniu 50 metrów od niego nie musi obawiać się trafienia!
Inna sprawa to woda płynąca po skałach czy metalowe łańcuchy – ale o takich sprawach każdy „taternik” wchodzący na Giewont powinien wiedzieć – siadamy (najlepiej na plecaku choćby, byle nie na skale i w wodzie!), nic metalowego nie dotykamy i modlimy się żarliwie!
Wiem to – mądry Polak po szkodzie.
Ale – czy „po szkodzie” możemy pozwolić na kretyńskie uwagi „Polaków” myślących inaczej, czyli tzw, „antypisowców”?
Na pewno nie – nie Krzyż był sprawcą.
Ale dla „totalnych” (tu – usunąć Krzyż!), każda sprawa, choć nic z PiS-em nie mająca wspólnego (patrz - śmierć boksera w areszcie!), będzie teraz „polem do ataku” - a Prawo i Sprawiedliwość musi być na to gotowe!
Ciekawe – czy „dziwnej śmierci milionera” na mazurskim jeziorze (ochrona do domu, ja pływam z panienką!), nikt PiS-owi nie „przypisze”?
Nie będę tu „totalnym” podawał tych „pól”, ale jestem pewien – do wyborów będzie ich mnóstwo jeszcze!
I tutaj PiS musi wykazać charakter – olać tych „totalnych debili”, a jeżeli coś jednak prawdziwego wyjdzie (tu zapytam ponownie – za co bierze bejmy „koordynator” służb, teraz już wszelkich – a on akurat /sędziowie!/ coś wiedzieć powinien?) - to ciąć równo z trawą!
I słowo o tytule (parafraza tytułu pewnego polskiego filmu!)
Tęcza to zjawisko optyczne (i meteorologiczne), powstałe w wyniku rozszczepienia widma światła widzialnego (dyspersja, różne długości fali, krople wody), na barwy składowe – od czerwonej (na zewnątrz łuku), przez pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, indygo, do fioletowego (wewnątrz łuku) – czyli siedem barw.
Tęcza (nie dodam tu „prawdziwa tęcza”, bo tylko taka jest!), od wieków była i jest symbolem przymierza Boga i człowieka – i tak powinno zostać!
Tzw. „tęcza pedalska”, sztandar LGBT i, pardon, Q, powstała w roku 1978 (pisałem już tutaj o „naukowcach z USA”!), na zamówienie Harveya Milka (jeden z twórców tej wrażej ideologii!), a wcześniej „symbolem pedalstwa” był „różowy trójkąt”, ale zbytnio kojarzył się z „nazistowskim symbolem” (kto to byli ci naziści – czyżby Niemcy?), używanym w niemieckich obozach koncentracyjnych do oznaczania „homoseksualistów”.
I trzeba było wymyślić nowy „sztandar”.
I padło na tęczę – czyż nie jest piękna?
Najpierw było 8 kolorów, ale ze względów praktycznych (kto by to nam wydrukował?), stanęło na sześciu – a głupcy i tak się nabiorą!
Nie dajmy się zwariować – LGBT i, pardon, Q, próbuje zawłaszczyć „naszą tęczę”, ale nic z tego - „prawdziwa tęcza” wciąż należy do nas!
Ci „nowi komuniści” idą dalej – chcą zawłaszczyć nie tylko tęczę, ale i takie bliskie nam pojęcia jak „tolerancja” czy „wolność”, czy „niezależność” - na pewno na to nie pozwolimy!
Można by jeszcze pisać o tym i pisać, ale na dzisiaj wystarczy.
Bo przecież pisać o Macronie (Francja), czy Johnsonie (GB), nie ma sensu – ci goście nadal (choć tylko Kanał ich dzieli!), nadają na „odmiennych falach”!
A o Donaldzie Trumpie też nie warto – jego „totalna opozycja” (taka, jak „polska”), nie chce jego wizyty w Polsce, bo to „umocni Prezesa” - panie Prezydencie, nie daj się Pan zwariować!
A o takiej frau Merkel?
Po zawodach!
To samo o pakcie Ribbentrop – Mołotow (III Rzesza /Niemcy/- ZSRR /Rosja/ - 23 sierpnia 1939), zwanym „IV rozbiorem Polski” - co wiedzą o nim „Europejczycy”?
Do zobaczenia.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /