Obserwatorzy

piątek, 29 maja 2020

B.N. 30/20. MARSZAŁEK „KOPERTA” PREZYDENTEM RP?

Motto:
Przysyłaj choć puste koperty,
Chcę wierzyć, że wciąż kochasz mnie.”
/ Piotr Szczepanik, 1964 /

Witam.
A myślałem, że „totalna opozycja” niczym zaskoczyć mnie już nie może!
(O „najwyższej kaście” ani słowa dzisiaj – może w końcu przejrzą na oczy?).
Osiem lat rządów Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską (bezczelne walenie Obywateli „w rogi”!) i pięć lat „totalnej opozycji” (sami się tak nazwali – Schetyna!),
gdzie hasło „ulica i zagranica” oraz działanie w stylu „im gorzej dla Polski, tym lepiej” było na porządku dziennym, dało tysiące przykładów (Konstytucja!), że wraże to „towarzystwo” nie cofnie się przed niczym, byle „pisowską władzę” (wybraną w demokratycznych wyborach!), obalić i władzę przejąć!
Ale ostatni ich pomysł (autor to podobnież prof. Ewa Łętowska, członek PAN, były rzecznik praw obywatelskich /1988-1992/, sędzia TK - naprawdę!), że w razie, gdyby wybory prezydenckie odbyły się w termnie uniemożliwiającym wybór prezydenta RP przed końcem jego kadencji (6 sierpnia!), to jego obowiązki powinien pełnić marszałek Senatu, bo marszałek Sejmu nie może - to już „himalaje prawniczego idiotyzmu”!
A podpisało się pod tym „idiotyzmem” nie tylko wielu polityków „totalnej opozycji”(co jeszcze można by zrozumieć – wszak są „totalni”i o władzę walczą!), ale też wiele „konstytucyjnych autorytetów” (a to zrozumieć trudniej!), bo wszak oni „totalni” być nie powinni!
(Tak nawiasem – wszelkie te „autorytety prawnicze” natychmiast powinny być skreślone i z „pełnionych funkcji” zwolnione!)
Plan ten wyjawił „poseł Kamiński”, wyjątkowa gnida (był „wielki” w PiS-ie, teraz jest „wielki” w PSL!) - konsultowaliśmy to z całą opozycją!
A „szef PO” Budka zaprzecza!
No, ale przecież – wszak dla Platformy (kłamaliśmy rano, kłamaliśmy w dzień, kłamaliśmy w nocy) – kłamstwo to rzecz naturalna!
A Konstytucja, którą ci „totalni debile” mają na koszulkach i wszędzie nią wymachują, mówi jasno (art. 131 ust. 1) – prezydenta RP zastępować może jedynie marszałek Sejmu!
A marszałek Senatu zastępować może jedynie marszałka Sejmu, nigdy prezydenta!
Wybory prezydenckie muszą się odbyć najpóźniej 28 czerwca, bo inaczej nie da się zachować wszelkich „konstytucyjnych terminów” - a Polska bez Prezydenta to byłby dopiero raj dla „polskich' i „europejskich” totalnych!
Pisałem już tutaj – wybory powinny być najpóżniej 23 maja, wtedy już mielibyśmy to „z głowy” i najpewniej ponowną kadencję Andrzeja Dudy – ale to dla „totalnych” jest nie do przyjęcia!
(Nawiasem – dobrze, że prezes Kaczyński (czytał Biuletyn?), postawił sprawę jasno – wybory 28 czerwca najpóźniej! (i poparli to Ziobro i Gowin!), oraz dodał spokojnie – wykorzystamy wszelkie środki, jakie przynależą państwu, żeby prawo zostało wykonane – nareszcie, panie Prezesie!)
Dlatego teraz „totalni” robią wszystko (po raz drugi!), by wybory te się nie odbyły!
Tu jest jakiś „tajemny plan Plattformy” - z jednej strony powinni „działania” w Senacie przyspieszyć, by ich nowy kandydat Trzaskowski miał czas na „zbieranie podpisów” (choć i tak teraz to robi, co dziennikarze TVP udowodnili!), a z drugiej strony „Marszałek Koperta” Grodzki sprawę przeciąga ponad wszelkie możliwości – czyżby ten „plan” to było jednak „zastąpienie” prezydenta RP przez marszałka Senatu”?
Jeżeli tak, to „polscy wyborcy” nie powinni już mieć żadnych złudzeń co do „intencji totalnych” i gremialnie zagłosować powinni na „kandydata Dudę” - bo wszelki inny wybór to sprowadzenie Polski do roli „niemieckiego podnóżka w UE”, co chyba dla Polaków zaszczytem zbyt wielkim być nie może?
Co do UE – „piękna Ursula”, szefowa Komisji Europejskiej, zapowiedziała piękny program – Unia da 750 miliardów na „koronawirusowy kryzys” (500 w roli „grantów”, 250 długoterminowych pożyczek), gdzie dla Polski jest pula ogromna (zaraz po Hiszpanii i Włoszech!), jakieś 64 miliardy euro!
Polski premier Mateusz Morawiecki odtrąbił wielki sukces, ale zaraz pojawili się „inni szatani” (czeska komisarz Jouvrova, niemiecki komisarz Hahn!), którzy zapowiedzieli – pomoc nie będzie bezwarunkowa – pieniądze będą wpłacane po spełnieniu przez państwa UE odpowiednich warunków!
Czyli „warunków lewackich' – węgiel, gaz, ochrona środowiska, wiek emerytalny (?), neutralnośc klimatyczna, unijne reformy, unijna definicja „unijnych wartości”, której nie ma – wystarczy?
Tak więc te „wielkie pieniądze dla Polski” to nic pewnego!
Ale, wbrew pozorom, to nic złego dla Polski stanowić nie musi – bo na dzisiaj nie tylko Polska, ale wiele innych „unijnych” krajów (Węgry, Włochy już, a kilka innych niebawem!), powoli dochodzi do wniosku – dzisiejsza Unia to „wielkie Niemcy plus mniejsza, czego nie chce widzieć, Francja”, a z tego nic dobrego dla Unii być nie może – wszak UE to „zbiór państw” narodowych, a nie „marzenie” (polska komunistka Luksemburg, włoski komunista Spinelli!), wyznawców teorii Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina – jedno wielkie „państwo europejskie”, lewackie do „bulu”!
Bo przecież „takie państwo” to koniec UE – patrz „polityka równości”, w tym „przyjmowanie muzułmańskich uchodźców” - jeszcze kilkanascie lat i będzie „po zawodach” - „europejski kalifat”, marzenie wyznawców Allaha (jesteśmy cierpliwi, wcale nie musi być wojny, wystarczy, że ich zasiedlimy), stanie się faktem.
A „najśmieszniejsze” w tym jest, że pierwszym celem tych „bogobojnych” wyznawców Allaha będę ci właśnie „lewaccy” wyznawcy „polityki równości”!
Polska, wbrew teoriom głoszonym przez „totalnych”, jest krajem wielkim – co prawda nie „terytorialnie”, ale dzięki swej polityce (PiS!) i dzięki sojuszom (NATO, USA!) i położeniu geograficznemu (pomiędzy Rosją i Niemcami!) - ważnym dla „światowego pokoju” wprost niesamowicie!
A w tym „ważnym kraju” ważne jest, kto zostanie kolejnym polskim prezydentem.
Na dzisiaj sprawa wydaje się prosta – tylko Andrzej Duda!
Ale mamy przecież kandydatów innych, podamy tylko tych „najważniejszych”:
- Kosiniak-Kamysz z ZSL (teraz PSL) – dyszkantowy mówca, który nigdy nic mądrego nie powiedział – i mało tego, nigdy nic dobrego nie zrobi, a wiele złego już zrobił - patrz „podwyższenie” wieku emerytalnego”, dla mężczyzn o lat dwa tylko, ale dla kobiet o siedem, oraz „zajumanie” naszych „funduszy emerytalnych”!
  • Robert Biedroń (Nowa Lewica, niegdyś PZPR) – największa pomyłka lewicy od lat wielu – nawet „super lewicowi” wyborcy nie są w stanie gremialnie poprzeć kandydata – homoseksualisty, pomimo jego „lewackich” opowieści o „równości wszelkiej”!
  • Szymon Hołownia (TVN, bezpartyjny) – pomimo jego ciągłych opowieści o „dobrej Polsce”, popartej publicznym płaczem, nikt jakoś za bardzo mu nie wierzy – czyżby Polacy naprawdę aż takimi głupolami nie byli?
  • Krzysztof Bosak (Konfederacja) – kandydat „prawicowy”, którego prawicowość opiera się tylko na słowach (bo czynów żadnych nie widać), a sens jest jeden – PiS i PO to jedno zło! A to, że głosuje zawsze prawie jak „opozycja totalna”, to chyba przypadkiem nie jest?
  • Rafał Trzaskowski (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską), który „zastąpił” Małgorzatę Kidawę-Błońską (największa pomyłka PO od lat!), a który okazać się może jej „kolejną pomyłką”! Jest teraz „kandydatem na kandydata”, a pomimo tego „zbiera głosy” (co udowodniła TVP!) i prowadzi kampanię wyborczą (Szczecin, Zielona Góra, Poznań), choć „kampanii jeszcze nie ma”! Bo, jak powiedział, to nie kampania – Ja jestem wszędzie, żeby być blisko ludzi! Wyrazić można tylko nadzieję, że „prezydent Rafał”, który „zalał gównem” Polskę od Warszawy do Gdańska i Szwecji niemal, teraz tym swym „gównem” Polski całej nie zaleje!
I tak właśnie to się toczy – kandydat Andrzej Duda (prezydent Duda!), cały czas o dobro Polski się troszczy, a pozostali kandydaci mają na celu tylko jedno - „zajebać PiS”, a tym samym i „kandydata Dudę”, ale – również Polskę!
Ale Polacy wszak idiotami nie są?
Do zobaczenia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /