Motto:
Druga tura jednak jest,
Ale to cisza na wojnie!
Druga tura jednak jest,
Ale Duda wygra spokojnie!
/ sąsiad – poeta /
Witam.
No i sprawdziła się
moja prognoza – Duda wygrać może w pierwszej turze tylko wtedy,
gdy „wyborcy PiS ruszą dupę z kanapy” i tzw. frekwencja sięgnie
70 procent!
A frekwencja (wg prognozy
EXIT POLL !), wyniosła „zaledwie” jakieś 63 procent, choć i
tak jest to „wynik rekordowy”!
Czyli – pisowcy jednak
(patrz „ściana wschodnia), „dupy nie ruszyli”!
A konkretne „wyniki”
są takie – Duda 41,8, Trzaskowski 30,4, Hołownia 13,3, Bosak
7,4, Biedroń 2,9, Kosiniak-Kamysz 2,6, pozostali „kandydaci” w
sumie 1,6 procenta!
Oczywistą oczywistością
jest, że wynik ten to „gwóźdź do trumny” kandydatów
Biedronia (PZPR!) i Kosiniaka-Kamysza (ZSL!), którzy natychmiast
powinni „podać się do dymisji” - co do „kandydata
Kosiniaka-Kamysza” jest „oczywistą oczywistością” (szef
partii!), co do „kandydata Biedronia” (cwany koleś!), już nie
tak bardzo – ma swoją fuchę w Parlamencie Europejskim (a obiecał
ją rzucić!), a teraz może się śmiać – mam te swoje „unijne
100 tysięcy” co miesiąc i co mi zrobicie?
Ale można by podjąć i
„inny problem”!
Szefem jednej z
warszawskich Komisji Wyborczych był Arkadiusz Szczurek, jedna z
najbardziej paskudnych person „Komitetu Obrony Demokracji”,
szefem jednej z łódzkich Komisji został niejaki „Farmazon” (to
ten gość, co redaktorkę z TVP wyzwał „od kurwy”), a szefem
jednej z Komisji Wyborczych w Szczecinie został niejaki Olejnik, co
„koszulkę z konstytucją” zawiesił na pomniku śp. Lecha
Kaczyńskiego, a w takiej właśnie „koszulce” sprawował w
Komisji Wyborczej swą funkcję!
Wyborcy wezwali Policję –
ciekawe, jak to się zakończyło?
Można zatem zadać
pytanie – jak to jest, że szefami Komisji Wyborczych zostają tak
„paskudnie upolitycznieni” działacze KOD?
A ja mogę zadać pytanie
równe proste – jaką mamy gwarancję, że w Komisjach prowadzonych
przez takich „zaciekłych kodowców”, wyniki będą sprawiedliwe?
To pytanie do „polskich
wyborców” również – naprawdę wam to nie przeszkadza?
Prezydent (a i kandydat!)
Andrzej Duda wygrał pierwszą turę!
Co prawda, jego wynik (42
procent), nie powala na kolana, ale – jest to dobry prognostyk na
drugą turę – bo po prostu „Duda wygrać musi, bo inaczej Polska
się udusi”!
Największymi przegranymi
„tych wyborów” są kandydat „Lewicy” Robert Biedroń (2,9
procent), oraz Kosiniak-Kamysz z ZSL (2,6!), co łatwo skomentować
można tak (o czym pisałem!) - tzw. Lewica, pomimo że tak
„nowoczesna”, nie jest jeszcze gotowa na promowanie „kandydata
homoseksualisty”, a wyborcy z „polskiej wsi” zrozumieli „na
dobre” - prezes „K-K” nic z „polską wsią” nie ma
wspólnego!
Największymi wygranymi
„tych wyborów” (oprócz Dudy!), są kandydat TVN Hołownia (choć
na pewno liczył na więcej!), oraz Bosak z Konfederacji – jego 7
procent to „szczyt marzeń”!
A „politycy”
Konfederacji mówią (Winnicki) - „Nie będziemy nikogo popierać”!
Tu powrócę do
poprzedniego B. - gdyby nie Bosak, to może mielibyśmy prezydenckie
wybory już za sobą?
Za Andrzejem Dudą
głosowała większość „wyborców 40+”, większość „wyborców
na wsi”, większość w miastach „do 200 tysięcy”, a tylko w
miastach „powyżej 500 tysięcy” wygrał Trzaskowski (47 do 25!)
- czyli „lemingi z dużych miast” wciąż wierzą w „naczelne
klamstwo Platrformy” - wy, „piękni, młodzi i bogaci”,
jesteście naszymi wyborcami!
Co prawda w zakresie
„młodych wyborców” (18-29) wygrywa Trzaskowski (23,8), ale Duda
niewiele mu ustępuje (19,3) – a gdy powiemy, że na Bosaka czy
Hołownię zagłosowało po jakieś 23 ich procent, to mamy jasność
– młodzi ludzie są „podatni na propagandę” jak mało kto!
Pytanie zatem do „młodych”
- nie znacie historii?
Ostatnich kilkuset lat
możecie „nie pamiętać” - 123 lata zaborów, pięć lat
okrutnej „niemieckiej okupacji”, czterdzieści pięć lat
„okupacji sowieckiej”, plus trzydzieści lat „polskiej
niepodległości” pod egidą GW-na – to chyba pamiętać musicie?
Doprawdy, trudno to
wszystko zrozumieć!
Polska musi być Polska, a
wszelkie „totalne akcje” (działania KOD, działania „najwyższej
kasty”, działania „polskich europosłów z Platformy!), są
antypolskie - czy naprawdę „trudno to wszystko zrozumieć”?
Odpowiedż jest prosta –
na pewno nie!
Ale – prawie połowa
„polskich wyborców” nadal głosować chce na „wrogów Polski”!
Doprawdy, trudno to
zrozumieć, ale „prawda zwycięży” - kandydat Duda spokojnie
wygra w drugiej turze, choć jego przewaga będzie nieduża (52-48),
a Polska będzie mogła odetchnąć – jesteśmy w europejskiej
grupie „państw wielkich”!
Czyli państw, które o
„europejskiej polityce” decydować będą, a wszelkie chore
ambicje naszych zachodnich sąsiadów (Merkel – to Niemcy powinny
decydować o poltyce UE!), odesłane zostaną „do lamusa”!
Bo tam jest ich miejsce –
nigdy nie możemy zgodzić się na to, by „Niemcy decydowały” o
„polityce Unii”
Pamiętacie niejakiego
Hitlera?
Wyrazić należy nadzieję,
że tak samo myśli „kandydat RafaŁ” - bo przecież inaczej
byłby „polskim zdrajcą”!
Chociaż – czy mało
było „zdrajców” w polskiej historii?
Wyniki jakie są, takie są
– może będą w sumie dla Polski lepsze?
Nie wiadomo, ale –
nawet gdy przyjmiemy te, które są, to nie jest źle – Polska
wygrywa!
I na koniec – Polska na
pewno wygra.
Bo przecież - „Duda
wygrać musi, bo inaczej Polska się udusi”!
Bo jak nie, to wszyscy
będziemy mieć „przejebane”!
Można by o tym pisać i
pisać, ale – ile razy można mówić Polakom, że „Polska musi
być Polska”?
Tak nawiasem – Duda
wygrał w 12 województwach, Trzaskowski zaledwie w czterech – czyli
jednak „Polska musi być Polska”!
A kłamstwo naczelne
Trzaskowskiego - „mamy dość” - to „naczelne kłamstwo III RP
– bo niby kto „ma dość”?
Do zobaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /