Obserwatorzy

niedziela, 28 czerwca 2020

BN. 39/20. A JEDNAK DRUGA TURA!

Motto:
Druga tura jednak jest,
Ale to cisza na wojnie!
Druga tura jednak jest,
Ale Duda wygra spokojnie!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
No i sprawdziła się moja prognoza – Duda wygrać może w pierwszej turze tylko wtedy, gdy „wyborcy PiS ruszą dupę z kanapy” i tzw. frekwencja sięgnie 70 procent!
A frekwencja (wg prognozy EXIT POLL !), wyniosła „zaledwie” jakieś 63 procent, choć i tak jest to „wynik rekordowy”!
Czyli – pisowcy jednak (patrz „ściana wschodnia), „dupy nie ruszyli”!
A konkretne „wyniki” są takie – Duda 41,8, Trzaskowski 30,4, Hołownia 13,3, Bosak 7,4, Biedroń 2,9, Kosiniak-Kamysz 2,6, pozostali „kandydaci” w sumie 1,6 procenta!
Oczywistą oczywistością jest, że wynik ten to „gwóźdź do trumny” kandydatów Biedronia (PZPR!) i Kosiniaka-Kamysza (ZSL!), którzy natychmiast powinni „podać się do dymisji” - co do „kandydata Kosiniaka-Kamysza” jest „oczywistą oczywistością” (szef partii!), co do „kandydata Biedronia” (cwany koleś!), już nie tak bardzo – ma swoją fuchę w Parlamencie Europejskim (a obiecał ją rzucić!), a teraz może się śmiać – mam te swoje „unijne 100 tysięcy” co miesiąc i co mi zrobicie?
Ale można by podjąć i „inny problem”!
Szefem jednej z warszawskich Komisji Wyborczych był Arkadiusz Szczurek, jedna z najbardziej paskudnych person „Komitetu Obrony Demokracji”, szefem jednej z łódzkich Komisji został niejaki „Farmazon” (to ten gość, co redaktorkę z TVP wyzwał „od kurwy”), a szefem jednej z Komisji Wyborczych w Szczecinie został niejaki Olejnik, co „koszulkę z konstytucją” zawiesił na pomniku śp. Lecha Kaczyńskiego, a w takiej właśnie „koszulce” sprawował w Komisji Wyborczej swą funkcję!
Wyborcy wezwali Policję – ciekawe, jak to się zakończyło?
Można zatem zadać pytanie – jak to jest, że szefami Komisji Wyborczych zostają tak „paskudnie upolitycznieni” działacze KOD?
A ja mogę zadać pytanie równe proste – jaką mamy gwarancję, że w Komisjach prowadzonych przez takich „zaciekłych kodowców”, wyniki będą sprawiedliwe?
To pytanie do „polskich wyborców” również – naprawdę wam to nie przeszkadza?
Prezydent (a i kandydat!) Andrzej Duda wygrał pierwszą turę!
Co prawda, jego wynik (42 procent), nie powala na kolana, ale – jest to dobry prognostyk na drugą turę – bo po prostu „Duda wygrać musi, bo inaczej Polska się udusi”!
Największymi przegranymi „tych wyborów” są kandydat „Lewicy” Robert Biedroń (2,9 procent), oraz Kosiniak-Kamysz z ZSL (2,6!), co łatwo skomentować można tak (o czym pisałem!) - tzw. Lewica, pomimo że tak „nowoczesna”, nie jest jeszcze gotowa na promowanie „kandydata homoseksualisty”, a wyborcy z „polskiej wsi” zrozumieli „na dobre” - prezes „K-K” nic z „polską wsią” nie ma wspólnego!
Największymi wygranymi „tych wyborów” (oprócz Dudy!), są kandydat TVN Hołownia (choć na pewno liczył na więcej!), oraz Bosak z Konfederacji – jego 7 procent to „szczyt marzeń”!
A „politycy” Konfederacji mówią (Winnicki) - „Nie będziemy nikogo popierać”!
Tu powrócę do poprzedniego B. - gdyby nie Bosak, to może mielibyśmy prezydenckie wybory już za sobą?
Za Andrzejem Dudą głosowała większość „wyborców 40+”, większość „wyborców na wsi”, większość w miastach „do 200 tysięcy”, a tylko w miastach „powyżej 500 tysięcy” wygrał Trzaskowski (47 do 25!) - czyli „lemingi z dużych miast” wciąż wierzą w „naczelne klamstwo Platrformy” - wy, „piękni, młodzi i bogaci”, jesteście naszymi wyborcami!
Co prawda w zakresie „młodych wyborców” (18-29) wygrywa Trzaskowski (23,8), ale Duda niewiele mu ustępuje (19,3) – a gdy powiemy, że na Bosaka czy Hołownię zagłosowało po jakieś 23 ich procent, to mamy jasność – młodzi ludzie są „podatni na propagandę” jak mało kto!
Pytanie zatem do „młodych” - nie znacie historii?
Ostatnich kilkuset lat możecie „nie pamiętać” - 123 lata zaborów, pięć lat okrutnej „niemieckiej okupacji”, czterdzieści pięć lat „okupacji sowieckiej”, plus trzydzieści lat „polskiej niepodległości” pod egidą GW-na – to chyba pamiętać musicie?
Doprawdy, trudno to wszystko zrozumieć!
Polska musi być Polska, a wszelkie „totalne akcje” (działania KOD, działania „najwyższej kasty”, działania „polskich europosłów z Platformy!), są antypolskie - czy naprawdę „trudno to wszystko zrozumieć”?
Odpowiedż jest prosta – na pewno nie!
Ale – prawie połowa „polskich wyborców” nadal głosować chce na „wrogów Polski”!
Doprawdy, trudno to zrozumieć, ale „prawda zwycięży” - kandydat Duda spokojnie wygra w drugiej turze, choć jego przewaga będzie nieduża (52-48), a Polska będzie mogła odetchnąć – jesteśmy w europejskiej grupie „państw wielkich”!
Czyli państw, które o „europejskiej polityce” decydować będą, a wszelkie chore ambicje naszych zachodnich sąsiadów (Merkel – to Niemcy powinny decydować o poltyce UE!), odesłane zostaną „do lamusa”!
Bo tam jest ich miejsce – nigdy nie możemy zgodzić się na to, by „Niemcy decydowały” o „polityce Unii”
Pamiętacie niejakiego Hitlera?
Wyrazić należy nadzieję, że tak samo myśli „kandydat RafaŁ” - bo przecież inaczej byłby „polskim zdrajcą”!
Chociaż – czy mało było „zdrajców” w polskiej historii?
Wyniki jakie są, takie są – może będą w sumie dla Polski lepsze?
Nie wiadomo, ale – nawet gdy przyjmiemy te, które są, to nie jest źle – Polska wygrywa!
I na koniec – Polska na pewno wygra.
Bo przecież - „Duda wygrać musi, bo inaczej Polska się udusi”!
Bo jak nie, to wszyscy będziemy mieć „przejebane”!
Można by o tym pisać i pisać, ale – ile razy można mówić Polakom, że „Polska musi być Polska”?
Tak nawiasem – Duda wygrał w 12 województwach, Trzaskowski zaledwie w czterech – czyli jednak „Polska musi być Polska”!
A kłamstwo naczelne Trzaskowskiego - „mamy dość” - to „naczelne kłamstwo III RP – bo niby kto „ma dość”?
Do zobaczenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /