Obserwatorzy

niedziela, 18 sierpnia 2019

B.N. 55/19. CO TO JEST TO LGBT?


Motto:
Piewcy ideologii LGBT krzyczą – to nie ideologia!
Co to zatem do KN jest – nowa psychobiologia?

/ sąsiad – poeta /

Witam.
Piewcami „ideologii LGBT' są „amerykańscy naukowcy” z lat 60-tych, nie podam tu ich nazwisk, by reklamy zbytecznej nie czynić. Faktem jest, że chora ta ideologia (moja płeć zależy od tego, co ja sobie o niej pomyślę!), ma już grubo ponad pół wieku! Jednym z najbardziej charakterystycznych jej objawów jest stwierdzenie jednego (nazwisko dla wiadomości redakcji!) z jej guru – jeżeli ktoś pisze cokolwiek „przeciw naszej ideologii”, to na pewno sam jest „pedałem” - określenie „gey” /szczęśliwy chłopiec/, wymyślono nieco później! Ideologia ta święciła tam wtedy trumfy, ale nieco przygasła – nowego „kopa” dała jej „rewolucja 68” w Europie, a takie indywidua jak Daniel Cohn-Bendit (uczucie rozbierania przez 5-letnią dziewczynkę jest fantastyczne!), są do dzisiaj europosłami w Parlamencie Europejskim!
Jakiś czas był spokój – chore, europejskie lewactwo się nieco przyczaiło (a powinno siedzieć w więzieniu!) - ale od kilku lat już nie ma zmiłuj - „chore lewactwo” ruszyło do ataku!
Cały czas dzieje się to w tzw. Europie Zachodniej (Niemcy, Francja, Skandynawia!), ale wróćmy do Polski – tu atak środowisk LBGT i pardon, Q, przekroczył ostatnio wszelkie „europejskie normy”!
Ciągłe ataki na Kościół Katolicki – profanacje Mszy Świętej, Matka Boska w „pedalskiej aureoli”, „kobieca pipa” zamiast monstrancji na „procesji Bożego Ciała”, plus fizyczne ataki na księży i Kościół (nożownik, pobicie, znieważenie, niszczenie, porąbanie /siekiera!/ ołtarza) – to chyba już dość?
Bo w Europie (Niemcy, Francja zwłaszcza!), takie numery to niby (?) nic dziwnego (tam chrześcijaństwo od dawna umiera!), ale w katolickiej Polsce?
Tutaj to już szczyt bezczelności – a mimo tego to paskudne LGBT i, pardon, Q, pcha się dalej – a my mamy myśleć, że oni robią to „tak sami z siebie”?
Nic z tego – stara prawda mówi, że jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze, tym razem o „grube pieniądze”! (Soros, Soros, Soros!).
Polska pod rządami Prawa i Sprawiedliwości jest państwem demokratycznym, i tutaj żadna Francja (pałowanie „żółtych kamizelek” przez francuską policję), czy żadne Niemcy (pałowanie „myślących inaczej” pod katedrą w Kolonii, gdy „uchodźcy” Niemki molestowali!), czy żadna Skandynawia (muzułmańskie getta!), nam nie podskoczy – polska demokracja (żaden „kodowiec” czy inny ubek z „Obywateli SB”
przez Policję pobity nie został)– to wzór europejskiej demokracji!
I tak jest, ale pytanie zasadnicze pozostaje – czy tak dalej być powinno?
Tu musimy się zastanowić.
Wiadome jest (to oczywista oczywistość!), że całe to antypolskie bractwo (totalna opozycja, ideolodzy LGBT i, pardon, Q), marzy tylko o jednym – niech nas w końcu, kurwa mać, pobiją, i wyjdziemy na swoje – będziemy męczennikami!
A tu nic – ta wredna, pisowska policja nosi ich na rękach!
I dobrze, niech nosi – ale jak długo nosić można?
Wydaje się, że zbyt długo już nie – wszak każda demokracja ma jakieś granice!
I tu zadanie wielkie dla nowego szefa MSWiA, Mariusza Kamińskiego – jako koordynator służb wszelkich nie dokazałeś nic (ilu internetowych prowokatorów w okresie matur choćby dorwałeś?), ale teraz możesz się wykazać – wszak antypolskie i antykatolickie (w Polsce!) działania powinny podlegać karze!
Pożyjemy, zobaczymy – może jednak?
I nic to nie ma wspólnego z „prześladowaniem wolnościowych działań” kogokolwiek, to sprawa „narodowa”!
Albowiem „ideologia LGBT” jest nie tylko „zwykłą ideologią”, ale jedną z najbardziej zbrodniczych ideologii naszych czasów – przy niej „czerwona zaraza” (KC PZPR, KC KPZR!), to prawdziwy „pikuś”(choć miliony ofiar tu padło!), ale ta „tęczowa zaraza” to szczyt szczytów – tutaj miliony padną, nawet o tym nie wiedząc!
Za „czerwonej zarazy” dla „ludzi normalnych”(pomimo komunistycznej propagandy!), było jasne – musimy z nią walczyć, inaczej zginiemy!
Za „tęczowej zarazy” dla „ludzi normalnych” też to jest jasne, ale dla pozostałych?
Bo przecież Europa,bo przecież „jak można dyskryminować” tych „innych”, bo przecież musi być „równość”!
Taka akurat nie musi być, naprawdę.
Równość, to równe prawa dla wszystkich – a o jakiej równości możemy mówić, gdy 2 procent obywateli chce swe chore wyobrażenia narzucić większości?
Tu ponownie słowo wyjaśnienia być musi – ideologia LGBT to jedno, a „zwykli homoseksualiści” to drugie – oni nic z tym nie mają wspólnego!
Nie dajmy się zwariować.
Równe prawa dla wszystkich – owszem.
Ale żadnych dodatkowych uprawnień dla żadnej mniejszości – to jest chore!
A „syryjscy uchodźcy” w Niemczech masowo jeżdżą na wakacje do Syrii – to dopiero jest numer!
Pisałem już o tym nieraz – ci „muzułmańscy uchodźcy” nas wykończą!
Ale i tutaj PiS mówi nie – popierajmy zatem PiS!
Czyli – wracamy do tytułu – co to jest to LGBT?
(Słowo wyjaśnienia – do KN znaczy po prostu „do kurwy nędzy”, to bardzo staropolskie określenie!).
Tęczowa zaraza gorsza od tej czerwonej.
Czuj Duch!

Do zobaczenia.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuletyn / biały, bardzo biały /