Motto roku:
„Wystarczy po prostu
przestać kłamać”!
/ Donald Tusk na forum
ONZ /
Witam.
Tytuł nawiązuje do
starej piosenki „Czerwonych Gitar”, która dowcipnie opowiadała
o egzaminach maturalnych, ale tu żartów już nie ma –
najbliższe polskie wybory parlamentarne 13 października 2019 to
będą najważniejsze wybory w „wolnej Polsce”, a dodatkowo tu
już tak nie będzie – wyborów powtórzyć już się nie da!
Są to wybory
najważniejsze (choć o kilku poprzednich też tak mówiono, patrz
Rząd Olszewskiego i jego paskudne „obalenie” /nocna zmiana,
Wałęsa, Tusk, Moczulski, Pawlak!), bo teraz naprawdę decyduje się
przyszłość Polski – albo „dobra zmiana PiS” będzie mogła
być kontynuowana (ku chwale Polski i jej Obywateli!), albo do władzy
powróci „totalna opozycja” (Platforma, wciąż dla jaj zwana
Obywatelską, Nowoczesna, której już nie ma, jacyś czerwoni do
kwadratu Zieloni, plus ZSL, wciąż dla jaj zwane PSL, teraz wraz z
Kukizem, który wszelkie swe „marzenia o wolnej Polsce” położył
na ZSL-owskiej zagnojonej taczce łgarstwa, plus tzw. Lewica, gdzie
ukrywają się „pogrobowcy PZPR”, czyli SLD (Czarzasty,dzisiaj na
„lewackiej konwencji” - Lewica będzie rządziła tym krajem –
jemu nawet tam słowo „Polska” przez usta nie przejdzie!). wraz z
„Razem” Zandberga, o którym nikt prawie nic nie wie, oraz
„Wiosną” Biedronia (zdeklarowany homoseksualista, który swego
„męża” wstawił na polską listę wyborczą, a sam uciekł do
Brukseli na „gruby szmal euromandatu”, wyjaśniając tubylcom –
co prawda obiecywałem, że mandat ten po wyborach odrzucę, ale
zostaję tam dla dobra waszego!).
No właśnie – tak to
jest, a wybór należy do Polaków!
Wciąż pojawiają się
jakieś „sondaże opinii”, w których PiS (niezależnie od tego,
czy „sondażownia” jest bardziej lub mniej „lewacka”!), wciąż
zdobywa ponad 40 %, co daje mu „wygraną samodzielną”, a
„totalna opozycja” jest w odwrocie, ale – z sondaży tych
jednocześnie wynika, że około 40 % Polaków wciąż głosować
chce na „opozycję totalną” (PO, ZSL, SLD)!
Na szczęście w Polsce (a
i w całej Europie), w wyborach używana jest tzw. metoda D'Hondta,
która tym „największym” daje więcej, tak że zwycięzcy
wystarczy ponad 40 procent (bez sytuacji nadzwyczajnych!), by
samodzielnie rządzić!
To ratuje sytuację.
Ale – jak można
wytłumaczyć to, co dzieje się u nas?
Tak normalnie to się nie
da – dlaczego bowiem Polacy, po 30 latach „wolnej Polski”,
nadal głosować chcą na tych, którzy nigdy nic dobrego im nie
dali?
SLD (PZPR) i PSL (ZSL) –
pogrobowcy PRL (Polska Rzeczpospolita Ludowa), która wprost
rządzona była przez KPZR (Komunistyczna Partia Związku
Radzieckiego!
Platforma Obywatelska
(pogrobowcy post okrągło-stołowej Unii Wolności, która nigdy
dobra Polaków nie miała na względzie!), a zależność od ZSRR
(Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich!), natychmiast (choć
czy niby na pewno – patrz „europejskie marzenia” komunistki
Róży Luksemburg!), zamieniła na równie upadlający nas „stosunek
podległości” (poklepywanie po pleckach Tuska przez Merkel!/, z
Unią Europejską?
Czyżby niemal połowa
„Polaków” nadal „miała w dupie” prawdziwą niepodległość,
suwerenność, nadchodzący dobrobyt i samostanowienie Polski?
Prawo i Sprawiedliwość
rządzi już cztery lata i wszelkie polskie i międzynarodowe
wskaźniki wyraźnie pokazują, że rządzi dobrze.
Program 500+ i wszelkie
jego mutacje (wyprawka dla uczniów, pomoc chorym i
niepełnosprawnym, zerowy PIT dla młodych, obniżenie tej stawki do
17% dla wszystkich, 13 i 14 emerytura, plus wiele innych, na które
nie ma tu miejsca!), wyraźnie pokazują, że w Polsce żyje się
coraz lepiej!
Obrona narodowa, służba
zdrowia, sądownictwo, życie rolników, PKS+, los „ludu
pracującego miast i wsi” (by użyć zrozumiałego dla „lewactwa”
sformułowania!), równie wyraźnie mówią o tym, że Polakom żyje
się coraz lepiej.
Przy okazji – mówienie
o tym, że program 500+ przekupuje wyborców PiS, to „kolejne
totalne kłamstwo” - te słynne „500+” biorą również (bez
skrupułów!), najbardziej nieprzychylni dobrej zmianie osobnicy
(patrz „reżyser Vega”/dlaczego miałbym nie brać?/, czy
zapomniane nieco posłanki Nowoczesnej, Joanna Schmidt / ta od
„wyprawy z Petru na Maderę”, czy Joanna (one tak miały?)
Scheuring-Wielgus, wielka „hejterka”, teraz przez „Jachirę”
umoczona, ta „obrończyni zwierząt”, co to własne psy oddała
do schroniska!) - ale jednocześnie wielu z nich mówi publicznie –
to rozdawnictwo!
Zadałem sobie trud wielki
(poświęcenie dla dobra sprawy - czasami tak mam!) i wysłuchałem
wystąpień (na krakowskiej Konwencji Platformy, wciąż dla jaj
zwanej Obywatelską!), Grzegorza „Charyzmy” Schetyny i Małgorzaty
„Dobry Rodowód” Kidawy-Błońskiej.
I nie zawiodłem się.
Grzegorz potwierdził po
raz kolejny - „charyzma” to dla niego „pojęcie nieznane” -
jego „wprowadzenie” do Konwencji to był „kit kitu”, a atak
na PiS (wrócę do tego!), to kolejny przykład na to, że „program
Platformy” to „fatamorgana” - kto czytał „W pustyni i w
puszczy”, ten wie, o co chodzi!
Małgorzata natomiast
„postanowiła być mądra” - jej opowieści o tym, że Polacy
powinni być „piękni, młodzi i bogaci”, a w dodatku z wielkich
miast, to „szczyt szczytów” platformerskiej propagandy z
poprzednich wyborów” (zabierz babci dowód!”), a poza tym –
charyzmy pokazała mniej niż Grzegorz (!) - czy kobieta ta naprawdę
nie widzi (a poza tym – ani słowa o „Jachirze”, naczelnej
obecnie hejterce PO!), że przez ostatnie kilka lat sytuacja w Polsce
diametralnie się zmieniła?
Tu wracam (zgodnie z
obietnicą, bo dla mnie „świętych krów nie ma”,), do
wystąpienia „Grzegorza” i „Małgorzaty” - „kamienicy
Banasia”.
Nie wiem, jak tam naprawdę
(krakowska kamienica!), to było, ale – Marian Banaś był w
„orbicie PiS” już od 2005 roku, później był szefem
(2015-2017) Służby Celnej, a dalej ministrem finansów w rządzie
PiS – dlatego obecne informacje, że „CBA sprawdza jego zeznania
finansowe”, to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiała
nasza młodzież „za komuny” - gość powinien być sprawdzony
(minister finansów!), już dużo wcześniej!
I tu po raz kolejny (kto
nie wierzy, niech sprawdzi!), zadaję pytanie – za co „bierze
bejmy” niejaki Mariusz Kamiński, były szef CBA (tak, ten
ułaskawiony przez Prezydenta / słusznie!/, pisowski bojownik o
„wolność i demokrację”), aktualny szef (plus Policja!), służb
wszelkich?
Nie będę tu wytykał
spraw zaszłych (choć taka „posiadłość Kwaśniewskiego” / po
latach nic nowego!/, czy „operacja Sawicka” / wzięła łapówkę,
ale techniki CBA były nielegalne!), które do niczego nie
doprowadziły, plusów mu nie dają!), ale – co powiedzieć może
ten szef „służb” wszelkich dzisiaj?
Warszawska „oczyszczalnia
ścieków Czajka” - nie dość, że w „oparach absurdu i
bezczelnego łapówkarstwa” została stworzona (a HGW dzisiaj mówi
– to wina PiS i Kaczyńskiego!), to teraz dopiero dowiadujemy się,
że oprócz „warszawskiego gówna”, które w milionach metrów
sześciennych spływa do Bałtyku (Rząd PiS na razie to zatrzymał!),
awarii /dużo wcześniej!), uległa tzw. jej spalarnia – a
„toksyczne” jej wytwory bezczelnie i codziennie są wywożone na
„mazurskie” i nie tylko pola!
A prezydent Warszawy Lech
Kaczyński funkcję tę zakończył w 2005 roku, w roku 2010
„bohatersko zginął pod Smoleńskiem”, a Czajka” powstała w
roku 2013 – czy „kurewstwo” (to pytanie nie prejudycjalne,
tylko retoryczne!), zostanie przez Europejski Trybunał
Sprawiedliwości rozpatrzone?
Jeżeli „szef Kamiński”
o tym wszystkim nie wiedział, to już jutro powinien podać się do
dymisji, a jeżeli „wiedział i nie powiedział” - to „won”
bez znieczulenia!
Bo tak być musi –
każdy kandydat na „rządową funkcję” powinien być przez
„odpowiednie służby” sprawdzany grubo przed jej objęciem –
a jeżeli sprawdzony nie został, to odpowiedzialny za sprawdzenie
won! – proste?
Obiecywałem tu nie pisać
„za długo”, ale – jak „krótko”o wyborach pisać można?
Reasumując – w Polsce
jest dobrze, Prawo i Sprawiedliwość rządzi, a większość Polaków
(wszak „totalna opozycja” to wraże minimum!), ma się dobrze.
Ale na świecie?
Przerąbane!
- W USA Prezydent ma to samo co Prezes w Polsce - tamtejsze „totalnelewactwo” każdego świństwa się uczepi, by swego prezydenta załatwić - „łamanie demokracji, praworządności, praw obywatelskich, antysemityzm, homofobia” - a do tego, na wniosek „nawiedzonej demokratki” Nancy Pelosi, wniosek o impeachment – Amerykanie nie dadzą się chyba zwariować?
- W Niemczech jest już poniżej kreski – madame Merkel, „pierwsza dama Europy”, która do niej właśnie wpuściła miliony „muzułmańskich uchodźców”, już „robi bokami” - a poparcie dla niej spada systematycznie i biedna uciekać musi się „na emeryturę” - ładnie to tak?
- W tzw. Skandynawii „nie ma problemu” - tam już dawno „europejskie wartości” odesłane zostały na drugą linię – muzułmanie rządzą, a gdyby komuś to się nie podobało, to zapraszamy – Allah Akbar!
- O Anglii (GB), to już nie ma co gadać – wychodzą z Unii, nie wychodzą, nie wychodzą z Unii, wychodzą – a kiedyś to było mocarstwo światowe!
- Włosi znowu dali ciała – najpierw wybrali sobie „Rząd Odnowy” (Salvini!), a po roku „poszli na europejską demokrację” - lewactwo plus lewactwo!
- Francja natomiast to europejski przykład „sztandarowego lewactwa” i upadku „praw wszelkich” - wybrali sobie „prezydenta-europejczyka”, biją swoje „żółte kamizelki” po mordzie, a o demokracji pouczają innych, w tym Polskę – długo tak już nie pociągną, tym bardziej, że ich „muzułmańska mniejszość” już dochodzi do 25 procent – a wtedy żartów już nie ma, bo „szariat to podstawa demokracji”!
Co z tego wszystkiego
wynika?
Tak ogólnie, to wiele,
ale „summa summarum” wychodzi to tak – Prawo i Sprawiedliwość
rządzi w Polsce (i chwała im za to – to pierwszy rząd w naszej
historii, który dobro Obywatela ma na względzie), natomiast w
Europie wciąż (jak
długo jeszcze, pani
Ursulo?), rządzi „klasa próżniacza” typu Timmermans, Tusk,
Mogherini, Juncker – jak długo jeszcze?
Polska swoje wie, Europa
nie wie nic.
A motto?
Tego już naprawdę
komentować nie trzeba – Donald Tusk, który jako były premier
Polski „kłamał rano, kłamał wieczorem, kłamał w nocy”,
mówiący o kłamstwie, to „oksymoron stulecia” - jemu naprawdę
„pojęcie wstydu” jest zupełnie obce?
Tak jak jego wyborcom –
patrz „Jachira”!
Do zobaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /