Motto:
„Trzynastego wszystko zdarzyć się
może,
Trzynastego świat w różowym
kolorze!”
/ Kasia Sobczyk, rok 1967, fragment
/
Witam.
Podobno jakiś mędrzec powiedział
kiedyś, że cytowanie siebie to obciach, ale jednak:
„Już w przyszłą niedzielę
zdecydujemy, czy serce Polski będzie biło w Polsce, co gwarantuje
wybór Andrzeja Dudy, czy zostanie zesłane do Niemiec, co gwarantuje
wybór Rafała Trzaskowskiego.”
Zmieniło się tylko jedno – teraz
będzie to niedziela najbliższa!
A cytuję to zdanie, bo jego treść
znakomicie oddaje to, co nas czeka, gdy (nie daj Boże!) wygra
„kandydat Rafał”, a potwierdzają to również wydarzenia
ostatniego tygodnia – zmasowany atak niemieckiej prasy, niemieckich
polityków, „polskich” gadzinówek (musimy porozmawiać, panie
Duda, mówi dziennikarz Die Welt – bezczelnośc czy prowokacja?),
oraz „totalnej opozycji” na prezydenta Andrzeja Dudę!
Sprawa jest prosta jak drut – jeżeli
Niemcy popierają „polskiego kandydata na prezydenta”, to każdemu
Polakowi powinna zapalić się w mózgu (jeżeli go ma!), „lampka
ostrzegawcza” - coś tu, kurwa, nie gra!
I dodatkowo – za miesiąc obchodzić
będziemy stulecie „Cudu nad Wisłą”, wielkiego polskiego
zwycięstwa nad siłami „rosyjskiego i europejskiego” komunizmu,
gdzie Polska ponownie (poprzednio Odsiecz Wiedeńska, 1683, gdzie
Polacy pokonali wojska wezyra Kara Mustafy), obroniła Europę przed
„zbrodniczą nawałą” - tu bolszewicką, tam muzułmańską!
To a propos „opcji rosyjskiej”,
mniej widocznej niż niemiecka, ale nie mniej groźnej, zwłaszcza w
„dalszej perspektywie” - patrz „potokowa miłość”
niemiecko-rosyjska!
Prezydent Andrzej Duda (kandydat PiS!),
ubiegający się o drugą kadencję, mówi „prosto”, na temat i
bez zmian – chodzi o to, by Polska była krajem niepodległym,
suwerennym (choć europejskim!), by Polakom żyło się coraz lepiej,
a polska Rodzina kwitła, by Polska była krajem coraz bogatszym,
świadomym swej wielkości, swego miejsca w Europie i na świecie, a
wszystko to dokonać się może jedynie przy współpracy z rządzącym
Prawem i Sprawiedliwością!
I więcej – nie tylko o tym mówi,
ale to właśnie cały czas robi!
Patrz – miliardy „wydane” na
polskich przedsiębiorców w ramach kolejnych „tarcz”!
Dzisiaj wsparły go żona i córka –
co na to „wraże media'?
Kandydat Rafał Trzaskowski (kandydat
PO!), ubiegający się o pierwszą kadencję, mówi „krzywo”, nie
na temat i zdanie zmienia co kwadrans – chodzi o to, by „było
tak, jak było” (Holland!), a hasło „mamy dość”,
wykrzykiwane co rusz jakimś dziwnym dyszkantem na wydechu (sam Rafał
w to nie wierzy?), to „pic na wodę i fotomontaż”, jak mawiała
polska młodzież za komuny! Sam o tym zapewne nie wiedząc (bo mało
raczej wie!), „kandydat Rafał” codziennie udowadnia, że
lewacka zasada - „kłamaliśmy rano, kłamaliśmy wieczorem,
kłamaliśmy w nocy”, to nie przypadek – oni po prostu tak mają!
A chodzi o to, by Polska była krajem niesuwerennym, zależnym od
Niemiec (mówimy Unia, myślimy Niemcy!), dla którego przywódców
poklepanie po pleckach przez Merkel (Tusk, Tusk!) to szczyt marzeń,
a siedzenie na unijnej wycieraczce w przedpokoju „wielkich” to
Himalaje możliwości! A kierowcy warszawskich autobusów „na
haju” walą w warszawiaków, a warszawskie „gówno” nie tylko
systematycznie zanieczyszcza Wisłę, ale wybija na warszawskich
ulicach!
A co na to „kandydat Rafał”?
Rządzę Warszawą „zdalnie”!
I dodaje - będę „współpracował
z rządem”, ale jednoczesnie mówi - „wszystko co pisowskie,
wypalał będę żelazem!
Chyba „gorącym”?
Tak nawiasem – ostatnie wystąpienia
„kandydata Rafała” - pójdziemy do tych okopów, wyjmiemy ich i
zobaczymy - „Świeci slońce, nie ma żadnych Niemców”, to jakaś
paranoja - „kandydat Rafał” bierze to, co „poseł” Nitras?
Dla kochających „tanie państwo”
wielbicieli Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, mały
przypadek z „życia Rafała” - kilka lat temu, jako minister
cyfryzacji w rządzie Ewy Kopacz, pojechał był na „konferencję
naukową” do Brazylii (hotel 5*, Sao Paulo!), gdzie wystąpił na
jakimś bocznym panelu przez 3,5 minuty, a pobyt tam (on, koleżanka
Joanna i dyrektor Maciej – przyzwoitka?), ciagnął się sześć
dni, a całkowity koszt to jakieś 65 tysięcy!
(Tak nawiasem – wycieczka 8 dniowa, z
dobrym biurem podróży, była o wiele tańsza!).
Ale „Rafał” bronił tam wolności
w internecie!
A jego Platforma głosowała zaraz po
tym za ACTA!
Tzw. „wraże media” o tym nic, ale
te same media sekowały „pisowską minister” za wylot do Syrii,
gdzie spotkała się z tamtejszymi „biedakami” i serwowała im
polską pomoc!
Ciekawostka – co te Joanny (Rychu –
Madera, Rafał – Brazylia), mają w sobie?
To zostawmy na boku, bo można by tu
dojść do ściany, ale – ściany nie boją się Jarosław
Kaczyński i Donald Trump!
- Kaczyński - świetny wywiad dla Radia Maryja (radzę przeczytać!), a w nim wiele polskich prawd – kto odpowiada za Holocaust, nie zapłacimy „żydowskich roszczeń” (kandydat PO pewno nie ma polskiej duszy, skoro mówi „to temat do rozmowy”), oraz wiele stwierdzeń podstawowych (nie chcemy sterować mediami, ale polskie media muszą być polskie, nasi przeciwnicy mogą mówić wiele, ale wiadomo, jakie są ich interesy i powiązania!), po bardzo proste – Polacy, musicie iść na wybory!
- Trump – świetny wywiad dla RealClearPolitics (radzę przeczytać!), a w nim wiele amerykańskich prawd (ostrzegam prawicę przed przymykaniem oczu na lewicowy terror w przestrzeni publicznej, bo gdy przestaniemy walczyć, to będzie za późno!), oraz „stwierdzenie wprost” - Jeżeli Republikanie nie stwardnieją, nie zmądrzeją i nie znajdą siły, aby chronić nasze dziedzictwo i nasz kraj, to będą mieli bardzo ciężkie wybory! Wygrana Bidena (kandydat Demokratów, rocznik 1942 /a ”stary” Trump 1946!/, wice prezydent u trojga imion Obamy!), doprowadzi do „systemu, w którym USA będą kolejną Wenezuelą”!” - do stanu wielkiego kryzysu!
Bo sprawa jest prosta – Kaczyński i
Trump to jedyni bodaj teraz politycy na świecie (watażków i
dyktatorów pomijamy!), którzy zasługują na miano „mężów
stanu”!
I na nic tu „lewackie wypociny”
autorytetów na miarę „amerykańskiej” dziennikarki Anne
Applebaum (żona ministra Sikorskiego – gdy tak spojrzeć na jej
foto, to od razu widać, że „Radek-Zdradek” nie ma lekko –
może to go jakoś tłumaczy?), która pisze, że „prezydent Trump
mało Dudę kojarzy”, a tak w ogóle Trump to idiota i prostak, a
wybory na pewno przegra!
Otóż – lewactwo sobie marzy, a
prawda jest dla nich okrutna – wygra zarówno Duda w Polsce, jak i
Trump w USA!
Powiem więcej – zwycięstwo Dudy w
Polsce jest gwarantem zwycięstwa Trumpa w USA!
Bo jak obaj przegrają, to będzie „po
zawodach” - Polska zejdzie na psy, USA zejdą na psy, mało tego –
Unia Europejska zejdzie na psy!
A kto z ludzi normalnych (bo lewacka
„równość z ramienia LGBT i pardon, Q”, to nienormalność!),
chciałby upadku Polski, USA i UE, czyli tak naprawdę całego
„świata normalnego” - zapewne nikt?
Ponieważ nie można tysiąc razy
pisać – Polaku, jeżeli nie jesteś idiotą, to musisz zagłosować
na Dudę, dwa tylko powody.
- Niemcy są „za Rafałem”, „totalna opozycja” jest „za Rafałem”, „najwyższa kasta” jest „za Rafałem”, „amerykańskie lewactwo” jest „za Rafałem”, „unijni technokraci” są „za Rafałem”, „światowe lewactwo” jest „za Rafałem”!
- Polacy są „za Andrzejem”, „obrońcy demokracji” są „za Andrzejem”, „sędziowie polscy” są „za Andrzejem”, „Amerykanie” są „za Andrzejem”, „unijni Europejczycy” są „za Andrzejem”, światowa prawica jest „za Andrzejem”!
Pytanie jest proste – kto wygra?
A odpowiedź, wbrew pozorom, równie
prosta jest – wygra Andrzej Duda!
Tu wracamy do „motta” - to taki
„prawicowy żart”!
Trzynastego obudzimy się w Polsce,
która nie będzie „różowa” (jak chciałby „kandydat Rafał”,
patrz „posłanka Ochojska” i „zastępca Rabiej”), ale w
Polsce biało-czerwonej (jak chce „kandydat Andrzej”, patrz
„poseł Kaczyński” i „polskie społeczeństwo”)!
Bo Polacy w masie swej idiotami jednak
nie są?
Będzie co najmniej 52:48 dla Dudy!
I tak nam dopomóż Bóg!
Do zobaczenia po wyborach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Biuletyn / biały, bardzo biały /