B.N.
33/24. RENATURALIZACJA POLSKI.
Motto:
Powiedz
premierowi Tuskowi, że jest Wielki!
/
wojewoda
jakiś na
sztabie
kryzysowym
/
Witam.
Oświecony
odważnym atakiem marszałka Hołowni na redaktora Republiki muszę
się zdobyć na wyznanie – tyle lat żyję na tym świecie, a nigdy
nawet do głowy mi nie przyszło, by zbudować choć jeden zbiornik
retencyjny!
A
w ramach "czynnego
żalu" proponowanego
przez ministra Bodnara, dodam i to – oczywistą oczywistością
jest, że za aktulną powódź na południu Polski odpowiada
wyłącznie Prawo i Sprawiedliwość!
No,
teraz mogę pisać
spokojnie.
Nawet
dla niezbyt rozgarniętych fachowców jasne jest (od półwiecza
co najmniej!), że powstający nad Morzem Śródziemnym aktywny Niż,
który przemieszcza się w kierunku Polski i przewala przez górskie
pasma
na południu kraju,
niesie ogromne masy opadów i nawet ma zwyczaj na kilka dni w rejonie
się zatrzymać, a raz na kilkanaście lat powoduje istny
"koniec
świata'!
O
groźbie powodzi w rejonie (Austria, Czechy, Polska) od 10 września
alarmowała Unia Europejska (system
Kopernik!),
a nasz IMGW w dniu 12 września podał precyzyjną prognozę, gdzie
na koloryzowanych mapkach nakreślił opady i stan rzek na obszarze
południowo-zachodnim
na najbliższy tydzień – i
dokładnie tak było!
A
premier Tusk nie tylko w dniu 13 września (piątek, może tu leży
wina?) beztrosko stwierdził, że nie ma co robić paniki, bo
prognozy "nie są przesadnie
alarmujące",
ale kilka dni później w TVP w likwidacji potwierdził to,
bezczelnie dodając – w dniu 13 września nikt nie mówił o
powodzi!
Wiadomo,
że za kilka tygodni stwierdzi, że nigdy nic takiego nie mówił
(przykładów jest tyle, że miejsca brak!), mając
Polaków za kompletnych idiotów – a
wszystko to przecież znaleźć można
w sieci!
Bo
dla niego ważna jest tylko "demokracja walcząca", dzięki
której PiS chce zniszczyć – los obywateli to pikuś!
Hitem
była również "szczawiowa od Gosi", którą premier
spożył ze
smakiem (?)
we wrocławskim Urzędzie Wojewódzkim, bez obrączki na palcu
zresztą – Gosia przesłała zupkę In-Postem czy rządowym
śmigłowcem?
Oraz
oświadczenie Tuska, że z pomocą
rusza
nam Bundeswehra – jak zobaczycie niemieckie mundury to bez obaw, to
jest pomoc!
I
"hit hitów" – skontaktowaliśmy się z Jerzym Owsiakiem,
czyli najwybitniejszym w świecie fachowcem od szybkiej pomocy!
Czyli
"człowiek sepsa" (ponoć 100 milionów zł poszło na te
peowskie bilbordy Orkiestry
przed wyborami – pokonajmy to zło!), ma
koordynować państwową akcję pomocy powodzianom?
Naprawdę,
zaprawdę?
A
przecież równie "oczywistą oczywistością" jest, że
działania tuskowego rządu spóźnione były "od zarania"
o tydzień co najmniej – najpóźniej od 10 września zagrożone
tereny powinny być obstawione przez minimum10 tysięcy żołnierzy z
Wojsk
Obrony Terytorialnej (to prywatna armia Macierewicza, zupełnie
niepotrzebna – mówili dzisiejsi władcy!), z narzędziami,
sprzętem i grochówką, zbiorniki retencyjne powinny być opróżnione
do 10 procent pojemności, miejscowa
Straż Pożarna
i
OSP postawione w stan gotowości,
a
Policja i Żandarmieria gotowe do obrony ewentualnie zalanych terenów
przed złodziejami!
O
kretyńskich słowach tuskowej "ministry klęski", że Rząd
szykuje nisko oprocentowane pożyczki dla powodzian, później że
dla OSP, to nawet nie ma
co gadać – nawet Tusk się wkurzył!
Ale
dodał i to – pełnomocnikiem Rządu ds. Odbudowy po powodzi ma być
Marcin Kierwiński, były szef MSW (pałowanie protestujących
rolników, policjanci
rzucający kostką brukową w protestujacych, pijacki
bełkot na uroczystości Straży, czy
ostanie stwierdzenie – rząd zdał egzamin!)
- Boże, chroń powodzian!
O
idiotycznych sztabach kryzysowych w świetle kamer już nic nie
powiem, ale przypomnijmy – podczas dywagacji na temat koalicji
PO-PiS (rok
2005!), Donald Tusk, oprócz żądania przejęcia "resortów
siłowych", domagał się "negocjacji w świetle kamer"
– coś wam to mówi?
A
widok nieogolonego i spoconego Donalda Tuska, zdecydowanie
pokonującego oporne drzwi w szlamie po kolana i triumfalnie
wpadającego do zalanej izby byłby wspaniały, gdyby nie to, że
czekała tam na niego kamera TVN – obchód idioty?
Niestety,
najliczniejszy w historii "polski rząd" Tuska skupia kilka
grup prawdziwych pereł "inteligentnych inaczej" (choć
głupi i głupszy udali się do PE!), nie ma tu miejsca na wszystkie,
wystarczą te
– trzy
Harpie w oświacie, ze
dwie w "zdrowiu" i kilka płci
mieszanej w "klimacie"!
Dzisiaj
o tych ostatnich (Ministerstwo
Klimatu i Środowiska – Paulina Hennig-Kloska, Urszula Zielińska,
Krzysztof Bolesta – oni zlikwidowali właśnie Zespół ds
Energetyki Jądrowej!), którzy dostali
się do rządu po karierach, polskich i zagranicznych, w wielu
lewackich "organizacjach
pozarządowych", będących wprost
wylęgarniami grup ekoterrorystów, a nawet sami jako tacy
występowali!
Np
podczas "społecznych protestów" (rok
2019) na
terenie dzisiejszej klęski, gdzie mobilizowali miejscowy elektorat
przeciwko antypolskim pomysłom PiS, któremu zamarzyła się rzecz
straszna – budowa 9 bodaj różnego rodzaju zbiorników
retencyjnych!
Ostatecznie
udało się zrealizować 4, w tym ten największy, który właśnie
uratował nie tylko Wrocław – aż strach pomyśleć, co by było,
gdyby go nie było!
Polskę
"musowo" odwiedziła szefowa KE Ursula von, która nawet
"swą własną ręką" dotknęła wrocławskich wałów, a
nastepnie przedstawiła swój wałek kolejny – Unia przeznaczy 10
miliardów euro na pomoc dla ofiar powodzi!
Ale
okazuje
się, że wcale nie dla ofiar, ale dla krajów (kilku!) na odbudowę
infrastruktury, a lepsze jeszcze jest to, że wcale nie dała, tylko
"pozwoliła" na wydanie w tym celu tych bejmów, które te
kraje dawno
już
dostały
– w Polsce to te, które "załatwił" premier
Morawiecki!
Czy
ktoś jeszcze może mieć watpliwości, że Piękna Ursula (stara,
wysuszona niemiecka miotła – gdzie to czytałem?), ma cel jeden
tylko – wspomóc swój kraj we wszelkich działaniach w budowie IV
Rzeszy Europejskiej?
Słowo
do braci Amerykanów – mamy
już drugi zamach na kandydata i byłego prezydenta Donalda Trumpa!
Słowa podzięki (z obu stron!) dla SS są miłe, ale – podczas
pierwszego zamachu Trump został niemal wystawiony na strzał
zamachowca
(miejscowi
zawiadamiali Policję – po dachu chodzi gość z długą bronią –
i nic!), a podczas drugiego, co prawda agent SS coś zauważył (lufę
AK47 w krzakach?) i oddał kilka strzałów z pistoletu (sprawcę w
końcu ujęto!), ale pewne jest i to – przed "akcją"
nikt pola golfowego, na którym zamierzał grać Donald Trump, nie
sprawdził!
Teraz
słyszymy, że "ze względów bezpieczeństwa" Donal Trump
odwołał swą wizytę w Amerykańskiej Częstochowie w Pensylwanii
(SS
- to
ogromny teren, trudno tam zapanować nad bezpieczeństwem!),
gdzie miał spotkać się z naszym prezydentem Andrzejem Dudą.
Drodzy
Amerykanie – w Pensylwanii i okolicach Polaków od trzech pokoleń
jest od
groma,
ich głosy mogą zaważyć na wyniku wyborów!
Kamala
już do nich uderzyła, Trump nie może tego olać – naprawdę nie
można w USA zagwarantować bezpieczeństwa kandydatowi na
Prezydenta?
Przecież
oprócz wątpliwego Secret Service można zorganizować ochronę
prywatną i obywatelską?
Doprawdy,
drodzy Amerykanie, nie marnujcie "polskiej szansy",
bo ona może dać Wam Zwycięstwo!
Wracamy
do Polski, póki ona jeszcze jest!
Renaturalizacja
to przywracanie środowisku stanu naturalnego, bliskiego stanowi
pierwotnemu. Taki
projekt dotyczący rzeki Odry zgłosiła Koalicja 13 Grudnia, a jest
to jedynie pierwszy krok w tym ambitnym projekcie.
Idąc
tym torem, można stwierdzić bez obawy popełnienia zbyt wielkiego
błędu, że celem tej Koalicji Zła jest uczynienie z Polski
"europejskiego skansenu", w którym życie chronionego
robaczka więcej jest warte niż życie człowieka (czy słyszał
ktoś o aborcji jakiegoś chrząszcza, gdy wg "ministry zdrowia"
aborcja do 9 tygodnia ciąży "istoty ludzkiej" jest z
przyczyn psychicznych dopuszczalna?), a powrót do "stanu
pierwotnego" to szczyt marzeń, mający nas uchronić przed
spowodowanymi
przez człowieka "zmianami
klimatu"?
To
wszystko jest tak idiotyczne, że aż trudno z tym dyskutować, słów
obraźliwych nie używając!
Można
jedynie mieć nadzieję, że większość Polaków pozna się w
odpowiednim momencie na
tych wszystkich oszustwach i pokaże im środkowy palec – naprawdę
można?
Słówko
o naszej Idze na koniec – właśnie wycofała się z kolejnego
turnieju, gdzie straci 1000 punktów, uzasadniła
to "problemami osobistymi", co zbyt dobrze nie rokuje –
nie napiszę już (Osaka!) ani
słowa
– Iga, trzymaj się!
Do
zobaczenia.
Tagi:
Biuletyn,
Polska,
USA, Tusk, Trump, Iga,
Bracia
Amerykanie, Hołownia, zbiorniki retencyjne, obrona klimatu,
renaturalizacja,
koalicja
13 grudnia, KE,
Ursula won, IMGW,
Owsiak,
Kamala,
IV
Rzesza.