Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okrągły stół. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okrągły stół. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 października 2023

 B.N. 49/23. QUO VADIS, POLSKO?

Motto:

"Repetitio est mater studiorum."

/ stare, ale dobre /

Witam.

Dzisiaj wszyscy się wymądrzają, że PiS dał ciała, że mógł lepiej, że powinien inaczej i inne takie – a ja przytoczę tu w całości i bez komentarza mój B.N. 61/18, pod tym samym tytułem, z dnia 8 grudnia 2018 roku, miłej lektury!

"B.N. 61/18. QUO VADIS, POLSKO?

Motto:
„Polska to kraj dla Polaków,
Nie dla lewackich warchlaków!”
/ sąsiad – poeta /
Witam.
Mówiąc o „Polsce dla Polaków” wcale nie mam na myśli tylko „zaciekłych patriotów”, na widok których GW-no natychmiast rzuca do boju cuchnące oddziały swych wielu płci czuchnowskich, a funkcjonariusze TVN dostają szczękościsku, bo to przecież nie „nasi” naziści, ale po prostu Polaków – ludzi tutaj urodzonych i „myślących po polsku”, ale i nawet tych tu akurat nie urodzonych, ale, to warunek niezbędny, też „myślących po polsku”.
A co to znaczy „myśleć po polsku”?
Każdy ma tutaj swoją definicję, a zwłaszcza tzw. socjolodzy, których u nas jest jak psów, za przeproszeniem tych ostatnich, ale sprawa, wbrew pozorom, jest prosta – myśleć po polsku, to znaczy myśleć, a w konsekwencji działać tak, by Polska była suwerennym krajem, którego władze, wybrane w powszechnych wyborach, powinny mieć przed sobą cel nadrzędny – Polakom musi się żyć dobrze, a w miarę możliwości coraz bardziej, Polska musi być silna (politycznie, gospodarczo, medialnie!), a w miarę możliwości coraz bardziej, Polska musi być demokratyczna, a w miarę możliwości coraz bardziej, Polska musi być w Europie, a w miarę możliwości coraz bardziej, Polska musi mieć silnych sojuszników, a w miarę możliwości coraz bardziej (patrz – USA!).
I tutaj wielu PT. Czytelników być może zaskoczę – pierwszą w dziejach Polski partią (bo tacy nasi władcy, jak choćby Kazimierz Wielki, choć partię swoją mieli, to o tym nie wiedzieli!), która te cele właśnie realizuje – to Prawo i Sprawiedliwość!
„Niepodległość” Polska odzyskała ponownie w latach 1989 - 1990, ale te prawie trzy dekady, które od tego czasu minęły, to była taka „niepodległość na niby”. Już po kilku latach po „obradach okrągłego stołu”, gdzie, nieco sprawę trywializując, spotkali się obrońcy demokracji ze swymi oficerami prowadzącymi, Polacy oddali, w wolnych wyborach, władzę absolutną w ręce SLD, w prostej linii spadkobierczyni PZPR, która to partia, z ramienia ZSRR, gnoiła Polskę przez prawie pół wieku – czy oni mogli „myśleć po polsku”?
A później wiele lepiej nie było – cały czas rządził układ z korzeniami w Magdalence (fragment okrągłego stołu!), gdzie rej wodzili działacze tzw. Unii Wolności, czyli ci właśnie, którzy miód z tego okrągłego, kiszczakowego mebla spijali – czy oni mogli „myśleć po polsku”?
Były co prawda niewielkie wyjątki, gdy „myślenie po polsku” raczkowało - rząd Jana Olszewskiego obalony podczas „nocnej zmiany” (tutaj Tusk ujawnił swe prawdziwe oblicze!), czy pierwszy okres rządów PiS (chorzy koalicjanci!) - ale to kropla zaledwie w morzu potrzeb!
I nadszedł, niespodziewanie, rok 2015 – najpierw kandydat PiS na Prezydenta RP, Andrzej Duda, rozbił obóz kandydata PO Bronisława Komorowskiego, a chwilę później, w wyborach parlamentarnych, Prawo i Sprawiedliwość dokładnie załatwiło późniejszą (?) „totalną opozycję”, zdobywając, po raz pierwszy w III RP, tak w Sejmie, jak i w Senacie, większość parlamentarną.
I rządzi już trzy lata, a lista sukcesów jest ogromna – program Rodzina 500+ spowodował, że olbrzymia większość polskich dzieci wyszła z obszaru tragicznego ubóstwa, program uczeń 300+ dodał tu swoje, program Mieszkanie+ raczkuje wolno, ale nieuchronnie, gospodarka rośnie, jak diabli, wiek emerytalny obniżono o dwa lata dla mężczyzn, ale aż o siedem (!) lat dla kobiet (a przecież obowiązku przejścia na emeryturę nie ma, kto ma zdrowie, ten pracuje – jaka normalna kobieta zagłosuje jeszcze na PO?), emerytury rosną bardziej, niż wcześniej, darmowe leki dla seniorów są faktem (jasne, że ciągle tu komuś coś nie pasuje, ale najbardziej tym, za których rządów tego nie było!), ciągle zwyżkuje pensja minimalna i stawka godzinowa, a bezrobocie jest niskie jak nigdy – mało?
Jasne, że każdy przeciwnik PiS może powiedzieć – a przecież można by i emerytury podnieść dwa razy i pensje pomnożyć przez trzy i 500+ dać nie tylko na „pierwsze” dziecko, ale je podwoić – ale bez jaj, drodzy „totalni”!
Ale zamiast tego, „zakodowanym, nowoczesnym obywatelom na platformie oszustów siedzącym” należy zadać jedno pytanie tylko, a odpowiedzi żądać natychmiast – na ww. programy PiS wydaje jakieś 30 miliardów złotych polskich rocznie – kto kradł te pieniądze za rządów PO – ZSL?
Bo przecież ichże minister finansów, Jacek Rostowski z „Bydgoszczu”, a właściwie Jan Antoni Vincent-Rothfeld (Rostowski), (!), mówił - „Piniędzy nie ma i nie będzie”!
Właśnie odbywa się wyjazdowe posiedzenie parlamentarnego klubu PiS w Jachrance.
Przemówił tam oczywiście sam Prezes.
I chciałoby się powiedzieć tak – było to kolejne, epokowe przemówienie Prezesa, który w krótkich, żołnierskich (Legiony, nie PRL!) słowach omówił to, co było i dał wspaniale wytyczne swym podwładnym na kolejne kilkanaście lat rządów PiS!
Ale, niestety, było tak – Prezes przemówił dobrze, ale tylko dobrze, a zabrakło tu zupełnie tej nadzwyczajnej, „prezesowej” charyzmy!
A ponadto – gdy mówił o „akcji widelec”, zabrakło słowa o Schetynie, ówczesnym szefie MSW, ale jedno zapamiętałem – nie można się zgodzić na to, by PiS i PO równać!
I tu się zgadzam – nawet na prawicowych Naszych Blogach często można spotkać hasło - „PiS i PO to jedno zło”!
A jeżeli spotkać można tam, to gdzie nie można?
A mógł przecież Prezes zajrzeć tutaj.
I by się dowiedział – Polacy, ci „myślący po polsku”, wcale ani nie wymagają, ani nie oczekują, cudu.
Im wystarczy zupełny drobiazg – uczciwe państwo!
Wystarczy im proste nawiązanie do równie prostych słów naszego Marszałka:
„Panie Marszałku, a jaki program tej partii?
Najprostszy z możliwych – bić kurwy i złodziei, mości hrabio!”
I to zupełnie wystarczy, panie Prezesie!
Naprawdę nikt (z Polaków myślących „po polsku”), nie wymaga, by PiS w kilka lat pod względem dochodów przegonił Kuwejt – wystarczy „prawo i sprawiedliwość”!
A co do Polaków „nie myślących po polsku” (totalna opozycja!), to, po pierwsze, jest ich olbrzymia mniejszość, choć krzykliwa ponad miarę, a po drugie – większość z nich się opamięta, gdy prawdziwy cel PiS-u dostrzeże, a co trzeba im ułatwić!
Zawsze będzie jakaś „grupa zadaniowa” (pożyteczni idioci, lemingi, agenci, opłaceni funkcjonariusze medialni!), której nic i nikt nie przekona, że białe jest białe, ale – tych akurat łatwo dość można olać – równie dobrą, a lepiej jeszcze lepszą „polityką medialną”.
Ale do tego trzeba mieć fachowców, a nie takich durni, jak ten żałosny „nasz” ambasador w Belgii, który radośnie fotografował się z niejaką Ludmilą Kozlowski, szefową antypolskiej fundacji Otwarty Dialog (zakaz pobytu w Unii!), na „polskiej” imprezie w Brukseli!
Reasumując, bo już późno (dobrze chociaż, że mój Kolejorz /Lech Poznań!/, nareszcie wygrał!), prawda jest okrutnie prosta – nie brać idiotów i oszustów na swych przedstawicieli!
Ludzie, w masie swej, są prości – ale złodzieja, lawiranta, oszusta i renegata wyczują na kilometr!
Można by zatem zapytać, dlaczego Koalicja Obywatelska (Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską i Nowoczesna z kropką, z której nawet już kropki brak!), wciąż ma jakieś 30 procent poparcia?
Odpowiedzi są dwie:

  • Niesamowita „rzeczywistość medialna” - w żadnym innym europejskim kraju niemożliwa moc „antyrządowych mediów” taka by być nie mogła - no bo dlaczego niby niemieckie media (plus „polskie” gówno!) miałyby być pro polskie?

  • Niesamowita „nasza historia” - 123 lata zaborów, pierwsza i druga wojna światowa, pół wieku prawie radzieckiej okupacji, plus trzy niemal dekady (patrz wyżej), obecnej „niepodległości”.

Doprawdy – tylko w tak doświadczonym i tak patriotycznym zarazem narodzie, jak Polacy, po ponad 200 latach ciągłych walk o odzyskanie niepodległości (patrz Powstania Narodowe!), a jednocześnie jeszcze dłuższym okresie zdrad wielkich i wszelkich (patrz Targowica!) - tylko jakieś 30 procent obywateli może być antypolakami!
Bo gdyby tak spojrzeć szerzej, tak po europejsku, nie sięgając aż tak daleko – to w takiej Francji (Państwo Francuskie,/La France de Vichy/, 1940-1944), czy w takich Niemczech (Rząd Adolfa Hitlera /III Rzesza/, 1933-1945), poparcie dla nich sięgało dużo dalej, a i teraz na brak wyznawców narzekać, wbrew ogólnej propagandzie, zbytnio nie może!
Reasumując ponownie, bo już bardzo późno – Polacy to naród wspaniały, mocno średnią europejską „patriotyzmu” przekraczający i żadnych tu powodów do wstydu nie mający, a wprost przeciwnie!
I takim Narodem rządzić to dla Prawa i Sprawiedliwości zaszczyt wielki.
I jednocześnie wielki to obowiązek.
A odpowiedź na pytanie zawarte w tytule jest oczywista – drogą prawa i sprawiedliwości!
Do zobaczenia."

Koniec cytatu.

Może jednak Prezes powinien Biuletyn czytać?

Do zobaczenia.

Tagi:

Biuletyn, PiS, prezes Kaczyński, USA, totalna opozycja, muzułmańscy uchodźcy, GW-no, Tusk, okrągły stół, Piłsudski, PZPR.


piątek, 17 lipca 2020

B.N. 43/20. KRAJOBRAZ PO BITWIE – NAWET PRZEGRAĆ NIE POTRAFIĄ!

Motto:
Czytajcie, młodzi,
Czytanie nie szkodzi!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
No i „po zawodach”!
Andrzej Duda wygrał 51:49 i choć ja dawałem 52:48, trudno nie być zadowolonym – wygrał!
A ci wszyscy co liczą, że teraz „totalna opozycja” zmieni się na „kostruktywną”, powinni puknąć się w czoło, co ładnie (ale „po aktorsku”, bo „walił ręką”!), pokazał aktor Piotr Adamczyk, z powyborczej rozpaczy „waląc głową w mur”!
Albowiem teraz, choć trudno to sobie wyobrazić, będzie jeszcze gorzej – Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, jeszce mocniej pójdzie za „śladem Nitrasa” (chamstwo i przemoc fizyczna), oraz „głosem Neumanna” (sądy nic nie zrobią, wyborcy to debile), dodając skromnie - dopóki jesteś w Platformie, będziemy cię bronić, kurwa, jak niepodległości!
A wraz z nimi całe to zawiedzione „totalne bractwo” (KOD, choć niby zdycha /kto jeszcze pamięta „działacza” Mateusza Kijowskiego?/, Obywatele SB czy inne „Mazguły”, tzw. „Dziewuchy dziewuchom” czy inne „parasolkowe feministki” /paskudna Lempart!/, „najwyższa kasta”, czyli polscy sędziowie z antypolskich Iustitii czy Themis, ci wszyscy „biedujący lekarze” /którym dopiero PiS dał podwyżki!/, ci wszyscy „prześladowani nauczyciele”, przebierający się podczas strajku za krowy / którym dopiero PiS dał podwyżki!/, oraz chora „kasta celebrytów” /symbol - pisarka Gretkowska „sprzedaję chatę i spokojnie spierdalam z Polski!”, czy Janda – zwyciężyło zło!)/, plus indywidua „typu Michnik” - „Nie oddamy Polski tym palantom”! - pardon, jeżeli o kimś zapomniałem!), które nie spocznie, dopóki „nie będzie tak, jak było” - patrz „polska” reżyserka Holland!
Przy okazji wrócę do jednego z ważniejszych „tematów wyborczych” - ponad 60 procent „młodzieży” (do lat 30!), zagłosowało „za Trzaskowskim”, albo jak chcą inni „przeciw Dudzie”, co tu akurat na jedno wychodzi!
Jak głoszą „znawcy tematu”, młodzież zawsze jest „rewolucyjna” i głosuje za zmianami, jakie by one nie były, ale tu akurat ta zmiana (hasło „kandydata Rafała” - mamy dość!), była jednym wielkim oszustwem - bo niby czego polska młodzież ma mieć dość?
Tego, że w Polsce żyje się coraz lepiej (teraz sięgamy ponad 70 procent „średniej unijnej”, 10 lat temu to było procent 60!), że skrajna bieda w Polsce za rządów PiS zredukowana została o 95 procent, że PiS jest pierwszą od tysiąca lat polską władzą, która efektami dobrych swych rządów dzieli się ze „zwykłymi ludźmi”, a nie ze swoim (jak PO!) establishmentem tylko, że młodzi do 26 roku życia zwolnieni zostali z podatku, a cały czas ich rodzice brali na nich 500+ i 300+?
Mało tego (choć pisałem – dość tych „społecznych programów”, bo „pisowcy” będą i tak „za”, zaś „peowcy” wezmą i przeciw PiS zagłosują!) – teraz PiS (na wniosek prezydenta Dudy!), wprowadziło bon turystyczny 500+ na każde dziecko, a na dziecko niepełnosprawne 1000+, co nie tylko da coś „polskiej rodzinie”, ale i polskiej branży turystycznej!
Nawiasem – niektórzy krzyczą „za późno”, bo wakacje już są, ale „polski senat” trzymał to prawie dni 30 – a PiS i tak wygrał, bon (4 miliardy!), będzie ważny do przyszłego roku!
Tego ma „mieć dość” każdy młody Polak?
Dodajmy słowo o „pisowskiej” pomocy dla przedsiębiorców (100 miliardów!), która podobno „nic nie daje”!
Wydawca GW-na zawnioskował do Rządu o 8 milionów z tarczy, otrzymał już prawie 3, a inne ich spółki nawet więcej – jeżeli dostała GW, to inni chyba też?
Tak nawiasem – jeżeli GW-no bierze pieniądze od rządu, jednocześnie ten właśnie rząd „jebiąc 24/h” (czyli, jak wściekły pies, gryzie rękę, która daje), to jest OK?
A ci „inni przedsiębiorcy” w większości głosowali za PO - paranoja!
Dodatkowo – podczas „wotum nieufności” dla dwóch ministrów „pisowskiego rządu” ta „totalna hałastra sejmowa” (Budka /ukradziono Polakom wybory/ , Gasiuk-Pihowicz /zwolnienie „dysyplinarne”!/, Scheuring-Wielgus /spokojnie, pan też będzie siedział!), krzyczała – „tłumienie przez służby pokojowych i legalnych protestów obywateli przeciwko działaniom władzy przywodzi najczarniejsze karty historii PRL”!
Tu trzeba powiedzieć jasno – obecni „młodzi” dziesięć lat temu mieli lat 10, 15, 20 – i raczej mało z tego okresu pamiętają, a „złoty okres Solidarności” (lata 1980-1981), czy okres stanu wojennego (1981-1983), czy obrady „okrągłego stołu” (luty-kwiecień 1989), czy „polska niepodległość” (1989-1990), czy „nocna zmiana” (czerwiec 1992 – obalenie rządu Olszewskiego, Tusk „panowie, policzmy głosy!”), są dla nich równie prawie odległe jak „Bitwa pod Grunwaldem” (1410), czy „Odsiecz Wiedeńska” (1683), czy „Cud nad Wisłą” (1920) – ciekawe, czy o tych ostatnich cokolwiek wiedzą?
Ale – wcale nie trzeba być w Afryce, by wiedzieć, że jest tam gorąco!
Drodzy „młodzi obywatele” - za PRL-u milicja biła pałami protestujących, opornych wsadzano do więzienia, bito i maltretowano tak długo, aż nie podpisali „lojalki” (zobowiązuję się, że nigdy już do działań przeciw Władzy Ludowej nie przystąpię, a działania takie potępiam!), a jednostki „wybitnie oporne” po prostu mordowano (Popiełuszko, Majchrzak, Pyjas, oraz wielu, wielu innych)!
Tak dla przypomnienia – podczas „górniczych protestów w Jastrzębiu” (luty 2015, kwintesencja rządów Platformy!), było tak - „policja użyła gazu, armatki wodnej i broni gładkolufowej” - czyli gazowała, lała wodą i strzelała do górników, właśnie jak za PRL!
I teraz członkowie tej samej, paskudnej formacji zarzucają w polskim Sejmie „pisowskiemu rządowi” (który protestujących, patrz Frasyniuk, z manifestacji „wynosi na rękach”!), że stosuje „metody rodem z PRL”!
Czy można dopuścić się większej niegodziwości,  mało – większego „kurestwa”?
Drodzy „młodzi obywatele” - nie dajcie się zwariować!
Na pocieszenie przypomnę wam słowa Otto von Bismarcka, kanclerza Cesarstwa Niemieckiego:
„Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie skurwysynem, ale kto na starość socjalistą pozostał, ten jest po prostu głupi.”
Słowa prawdziwe nadzwyczaj, ale uważajcie – ten sam gośc powiedział i to:
„Mam wielką litość dla Polaków, ale jeżeli chcemy istnieć, to nie pozostaje nam nic innego, jak ich wytępić”!”
I dodał złowieszczo, mimochodem całkiem:
„Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą”.
I nie jest to żadna moja „niemiecka, czy antyniemiecka” fobia, bo słowa te są prawdziwe nad wyraz potrójnie:
„Kto za młodu...” – to dla wszystkich „młodych”, nie tylko Polaków!
„Mam wielką litość...” - to „dla nas”, bo w Niemczech nadal jest wielu takich, dla których to słowa „bardzo ważne”, co by tam o tym „nowoczesne lewactwo” nie powiedziało!
„Dajcie Polakom...” - to do „totalnej opozycji”, dla której w polskości „nic świętego” nie ma, a donoszenie na „pisowski”, czyli polski rząd do Unii (Sylwia Spurek - „donos do RE” /a Biedroń cieszył się jak „wioskowy głupek”/ - gratulacje dla „poznańskich wyborców”, którzy to „nowoczesne nasienie zła” wybrali!), mają (w ubeckich?), genach to właśnie – im gorzej dla PiS (Polskę olewamy!), tym lepiej dla nas!
Dodam tu spokojnie – dzisiejsze zwycięstwo Andrzeja Dudy to siódme z kolei zwycięstwo PiS – doprawdy, zwolennicy Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, mogą być sfustrowani, ale – czy uprawnia to ich do „antypolskich działań”?
Na pewno nie, przypomnijmy – poprzednie osiem bodaj PiS przegrało!
Spokojnie czekali, spokojnie pracowali i spokojnie wygrali – dla Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, to za trudne?
Na pewno – bo dla nich demokracja jest tylko wtedy, gdy oni wygrywają!
Demokracja, w której głosowało (za „komuny” było 99,8 procent!), prawie 70 procent wyborców !
I teraz składają „protesty wyborcze” - bo „demokracja została złamana”, a jak dodała posłanka Nowacka „musimy to zrobić, bo inaczej następne wybory będą jeszcze bardziej przekręcone!
Tak nawiasem – większość tych protestów dotyczy „głosowania za granicą”, gdzie konsulaty robiły swoje, ale za „wysyłkę pakietów” odpowiadały poczty tamtejszych państw - ale można by tu akurat zapytać – czy Polacy, którzy z Polski wyjechali, by tam robić karierę i się „dorabiać” (bo w Polsce ten „pisowski rząd” im to uniemożliwiał!), powinni mieć prawo głosu?
Kończąc „ten wątek” - prezydent Duda zaprosił kandydata Trzaskowskiego, wraz z małżonką, do Pałacu Prezydenckiego, mówiąc o „uścisku dłoni”, a „kandydat Rafał” to olał - „mówi to wam coś”?
A teraz (Budka!), „kandydat Rafał” promuje w Gdańsku „nową Solidarność” (a Dulkiewicz bredzi o „zmianie polskiej flagi”), dodając - „Niejedną przyjdzie przetrwać paranoję, róbmy swoje” (głosił to św. pamięci Młynarski, ale „za komuny”!), a obok stoi gość w maseczce „Jebać PiS” - to jest przecież naczelne hasło „totalnej opozycji”, a właściwie jej jedyne!
Drogi Rafale, jako jeden z twórców prawdziwej Solidarności, powiem krótko – wara ci od tego symbolu!
Dzisiaj wielkie „unijne spotkanie” - unijni przywódcy będą radzić nad „rozdziałem unijnych funduszy”!
Wcześniej był unijny antypolski raport (Komisja EP Justice!), o stanie „praworządnosci w Polsce” - poparli go europosłowie Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską – Adamowicz, Arłukowicz, Halicki, Spurek, przeciw byli ci z PiS – Brudziński, Jaki, Wiśniewska, więc powtórzę (z jakiego to filmu?) - „mówi to wam coś”?
Kanclerz Niemiec „ciocia” Angela Merkel – wszyscy muszą być gotowi na kompromis, naszym celem jest uczynienie Europy silnej na nowo!
Szefowa Komisji Europejskiej „piękna” Ursula von der Leyen – to bardzo ważne, musimy zdać egzamin!
Vice szefowa KE „straszna” Vera Jourova – podział funduszy musi być uzależniony od przestrzegania unijnych wartości!
Dzisiaj raczej nic się nie rozstrzygnie („nie widać światełka w tunelu”) – bo ci „unijni działacze” nie bardzo sobie cenią dobro „Europejczyków”, dla nich ważne jest tylko ich „dobre samopoczucie”!
Ale premier Morawiecki czuwa.
Nawiasem, są już „dwa plusy chińskiego wirusa” - unijni przywódcy nie całują się na przywitanie jak słodcy „unijni debile”, a w Polsce „choroby brudnych rąk” są w odwrocie – czyżby Polacy nareszcie zaczęli myć ręce?
Do zobaczenia.

sobota, 1 lutego 2020

B.N. 07/20. QUO VADIS POLONICA?

Motto:
Polska wciąż istnieje,
Europy już nie ma.
Polska wciąż istnieje,
Wszystko na ten temat.
/ sąsiad – poeta /


Witam.
Prawo i Sprawiedliwość rządzi w Polsce już piąty rok i wciąż ma duże poparcie społeczne, choć tzw „totalna opozycja” wszelkich chwytów (ulica i zagranica!) się chwyta, by te „paskudne, faszystowskie” rządy jak najszybciej zakończyć!
Dawno już tutaj pisałem, że największym wrogiem „dobrej zmiany” będzie i jest tzw. „najwyższa kasta” (sami się tak nazwali!), czyli niezreformowane od 30 lat „polskie sądownictwo”, a właściwie jego zarządcy (Gersdorf, Rzepliński, Safjan), plus wyhodowane na ich łonie „młode wilki” typu Tuleya czy Juszczyszyn!
Opozycja totalna walczy nie tylko w Polsce (to można by przecież zrozumieć!), ale również za jej granicami (to zrozumieć już trudniej), wciąż kolejne „przesłuchania” na terenie Unii Europejskiej (Parlament Europejski, Komisja Europejska), czy Rady Europy organizując (tu nawet przedstawiciel Rosji poucza nas w sprawie „praworządności”, a „nasi totalni” /Biedroń!/ klaszczą mu na stojąco!), a „najwyższa kasta” gromko im wtóruje, śląc do TSUE „pytania prejudycjalne”, w których pyta, czy jest niezależna, a na „własnym podwórku” wydając (SN!) „dekrety” żadnej podstawy w Konstytucji naszej nie mające!
Można w końcu zrozumieć „totalnych” - wszak dalsza władza Prawa i Sprawiedliwości to gwóżdź do ich trumny – więc „wszelkie chwyty dozwolone”!
Ale czy można zrozumieć ich wyborców?
Przecież dla Polaków (a takimi są chyba wszyscy nasi wyborcy?), najważniejsze powinno być dobro Polski – a czy można uznać za działanie „dla dobra Polski” ciągłe, bezczelne, chamskie, ustawiczne, a często idiotyczne, donoszenie na polską władzę na „europejskim forum”, a nawet domaganie się „sankcji ekonomicznych” (dopłaty!) dla Polski?
Tak nawiasem – w żadnym innym europejskim kraju żadna tamtejsza opozycja nigdy nie wystąpiła na „europejskim forum” przeciw swemu państwu – mówi to „lemingom” coś?
A mimo tego prawie połowa Polaków wciąż głosować chce za Platformą, wciąż dla jaj zwaną Obywatelską, za PZPR, wciąż dla jaj zwanym SLD, za ZSL, wciąż dla jaj zwanym PSL, czy innymi tam „wiosnami” (wcześniej był Ruch Palikota, Nowoczesna, Teraz, czy diabeł już wie, kto!) - czyli partii z definicji „antypolskich”, które nigdy nic dobrego dla Polski czy Polaków nie zrobiły?
Można to tłumaczyć tak – 123 lata zaborów (1795-1918), I wojna światowa (1914-1918), po której Polska się odrodziła, II wojna światowa (1939-1945), okrutna okupacja niemiecka, po której Polska (mimo, że była wśród „zwycięskich aliantów”!), na 45 lat dostała się w łapy „alianta radzieckiego”, oraz 30 lat „niepodległości”, podczas których (z małymi wyjątkami – rząd Jana Olszewskiego /1991-1992/, I rząd Prawa i Sprawiedliwości /2005-2007/), Polską rządziły partie post okrągłostołowe (Czerwoni /PZPR!/, Zieloni /ZSL/, Różowi /Unia Wolności/, czy Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską!).
A tzw. Okrągły Stół (luty – kwiecień 1989!), przedstawiany na forum europejskim i światowym jako „wzór demokracji wszelkiej”, był przecież (teraz nie jest to już żadną tajemnicą!), „okrągłym stołem” dogadania się „komunistów ze swymi agentami”, co dobitnie widać, gdy dzisiaj spokojnie popatrzy się na działania niektórych (Frasyniuk i jego dzisiejsi kumple!), ówczesnych „bohaterów opozycji”!
Faktycznie, „po owocach ich poznacie” - jaki bowiem mieć może interes ówczesny opozycjonista w dzisiejszym dołowaniu „pisowskich rządów”, poza „agenturalnym”?
A gdy dodamy tu 30 letnią tradycję „opluwania polskości” przez „polskie media” (głównie GW-na, ale TVN, Polsatu, TOK FM czy innych takich lekceważyć nie wolno!), to mamy jak na dłoni - „polski wyborca” jest załatwiony!
I tak właśnie się dzieje - „polski leming” łyka to wszystko bez oporu i nadal wydaje się mu, że jest „piękny, młody i bogaty”, a walenie w PiS to jego „patriotyczny obowiązek”!
I tu zadanie dla PiS wielkie – ogarnijcie się, pokażcie Polakom, co naprawdę jest dla nich dobre (poza 500+ i dalszym programom podobnym – na lemingi to już nie działa, choć wciąż biorą!), że tylko działania naprawdę propolskie mają sens, a wszelka inna narracja (Unia Europejska to szczyt naszych marzeń!), jest zupełnie bez sensu – bo Polska musi być polska!
A „polska Polska” to Polska suwerenna, niezawisła, samostanowiąca i niepodległa – a taka nigdy nie będzie, gdy dyktatowi lewackiej Unii się podda!
Własnie wczoraj Wielka Brytania z tej wspaniałej Unii wystąpiła – czy można zatem powiedzieć, bo tak by wynikało z powyższego, że „Angole to idioci”?
Na pewno nie – skoro po 47 latach „unijnego współżycia” wybrali „wolność”, to coś w tym musi być – może dla nich „unijne wpieprzanie się do wszystkiego” było nie do przyjęcia?
W przednim Biuletynie nakreśliłem pewien „plan marzeń” – Polska, tak jak GB występuje z Unii (przewidując jej „muzułmańską przyszłość”, która zakończy się „europejskim kalifatem”- to powód nieco inny!), nawiązuje wielki sojusz USA-GB-POLAND, poparty wiodącą pozycją Polski w tzw Trójmorzu (ABC – jakieś 15 państw!) i jako „wielkie, europejskie” państwo, pomimo „ciągłego upadku” tzw. Unii Europejskiej, nadal ze spokojem walczy o swoją niepodległość, samostanowienie i suwerenność, bedąc „wielką i niezależną”!
Na dzisiaj jest to scenariusz mało prawdopodobny (Polska wciąż chce w Unii być, i w jej ramach walczyć o suwerennośc!), ale co będzie za lat 10 choćby?
Tego nie wie nikt – nawet sama Unia Europejska!
Warto jednak myśleć dalej niż dzisiaj, czy jutro – teraz jest wszystko cacy, Polska jest w Unii (ale czy Unia jest w Polsce?) - ale, czy tak będzie wiecznie?
Wracając do tytułu – Polska musi iść tam, gdzie jej przyszłość jest, a i będzie, dla Polski dobra – a coraz mocniej widać, że w UE akurat (tej, która jest!), przyszłość ta zbyt różowo (!) się nie zapowiada!
A więc – myśleć o przyszłości trzeba.
Do zobaczenia.