Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stan wojenny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stan wojenny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 grudnia 2025

 B.N. 48/25. KRYPTOAFERA, CHOLERA!

Motto:

Koszmar Tuska,

Polska niemiecka,

Czy ruska?

/ sąsiad-poeta /

Witam.

Jutro miną dwa lata rządów Koalicji Oszustów z premierem Donaldem Tuskiem na czele (a jednocześnie kolejna rocznica wprowadzenia stanu wojennego przez zbrodniarza Jaruzelskiego – nie ma przypadków, są znaki!), najgorszego rządu jaki mógł się nam przytrafić w tych trudnych czasach!

Tusk, który co chwilę potwierdza, że słowa ze znanego filmu "ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział", pasują do niego "jak ulał", po kłamstwach na temat "kryptoafery" (jego projekt rozkłada ten rynek w Polsce, a "ruski trop" to świadomy idiotyzm!), właśnie dorzucił kolejny kamyczek do tej budowli – już nie CPK, największe lotnisko tej części Europy i hub lotniczy będą nazywać się Port Polska!

Cały świat będzie tego świadkiem, Polska rozwija skrzydła, każdy, kto tam wyląduje będzie wiedział, że tam bije serce Europy, tam będzie biło serce Polski!

My przywracamy przyzwoitość w życiu publicznym zgodnie z procedurami, a nie tak jak poprzednicy kombinujemy zgodnie z procedurami. Wszystko rozliczymy do samego końca, ale nie będziemy łamać prawa ani naruszać prawa, nie mam zamiaru się mścić!

Czyli – CPK nie powstanie, "budując" PP będziemy kręcić lody do oporu, skrzydła obetniemy, nikt tam nie wyląduje, ten hub to humbug, przyzwoitość nam wisi, prawo będziemy łamać przy każdej okazji, a zemsta będzie motorem naszych działań!

Podobnie jest z tzw paktem migracyjnym, który wejdzie w przyszłym roku, a wszelkie opowieści Tuska – załatwione, polska zwolniona, robimy, nie gadamy – to opowieści nie tyle z mchu i paproci, co kłamstwa i papuci, niemieckich zresztą!

Co prawda 5 państw zostało niby zwolnionych z reguł paktu, a kolejne 5 (w tym Polska), może ubiegać się o odroczenie, ale w sumie to jest bajka – bo jeżeli sytuacja stanie się dramatyczna (uchodźców będzie za dużo), to wszystko to zostanie zawieszone i kochana KE będzie robić, co chce, czyli stosować tzw solidarność obowiązkową – bierzecie tylu, ile wam damy!

Bardzo jest możliwe, że "Ursula von" da "Donkowi won" czas do najbliższych wyborów (kiedy by one nie były!), ale gdy Koalicja Oszustów wybory przerżnie (a przerżnie!), to biedny nasz los – wataha runie!

Podobnie jest z tzw współpracą z prezydentem Nawrockim – przy każdej okazji premier Tusk i minister Sikorski (nominacje ambasadorów, sędziów, agentów, weta, fundusze) usiłują obrazić i poniżyć prezydenta, wychodząc na zwykłych głupków – ale nie mają zdolności honorowej!

Ostatni przykład – wożenie prezydenta brudną limuzyną po Łotwie (w USA limuzyna lśniła, a żołnierz otwierał drzwi w białych rękawiczkach!) - a tłumaczenie Zdradka, że od rana deszcz padał i to wina gospodarzy, godne jest tego antypolskiego idioty!

Słowo do Braci Amerykanów i Polonii – prezydent Donald Trump nadal walczy o pokój i dobro USA, a tamtejsze wraże media, celebryci, lewaki i pustaki (skąd my to znamy?), wciąż pod nim ryją, kłamiąc i świństwa wymyślając – podobnież poparcie dla Prezydenta spada niesamowicie i Republikanie (sam startować już nie może), mają coraz mniejsze szanse na ponowne (Vance, Vance!) zwycięstwo – drodzy Amerykanie i Polacy tamtejsi - nie pozwólcie na to!

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

Szymon Hołownia zapragnął światowego życia (robić wiele nie trzeba, a forsy jak lodu!), porzucił swą Polskę 2050 i postanowił zostać Wysokim Komisarzem ONZ ds Uchodźców, ale, niestety, wyszedł na głupka - szef ONZ sen ten zgasił jak Braun świeczki w Sejmie – wybrał niejakiego Barham Ahmed Saliha!

Okazuje się, że nie polski Szymon (były marszałek polskiego Sejmu), ale arabski Barham (były prezydent Iraku!), będzie gwarantem odpowiedniej polityki w sprawie uchodźców – co prawda kilka tysięcy lat historii Iraku budzić może podziw, ale było i to – Saddam Husajn, Państwo Islamskie, Kurdowie!

W tym ONZ to zupełnie jak w UE – chore lewactwo chce zbawić świat, stosując środki godne psychopaty – rękę sobie utnę, by ręce mieć bardziej sprawne!

Podobnie jest w Polsce – ponad 50 procent ankietowanych uważa, że rządy Tuska to samo zło, a jednocześnie Platforma (teraz KO!), prowadzi w sondażach!

Biedni ludzie chcący znaleźć swe miejsce na ziemi (niedawna definicja Tuska!), przekopali właśnie tunel pod "pisowską zaporą na granicy" (Tusk – ta zapora nie powstanie, jeszcze prąd tam puszczą!), o długości coś z 60 metrów, oba wejścia ukrywając w lesie. Nasza Straż Graniczna coś tam podobno odkryła, ale jakieś 200 (?) osób do Polski przeszło, z czego złapano 130.

Tak nawiasem – co robią tam "polskie służby specjalne"?

Odpowiedź jest prosta – nic nie robią, bo zajmują się ściganiem Ziobry, Bąkiewicza, polityków i dziennikarzy "opozycyjnych", w tym mocno TV Republika z prezesem na czele, zwykłych ludzi nie przepadających za Owsiakiem oraz tych wszystkich, co Tuska nie kochają!

Właśnie oglądam TV Republika, gdzie mój kumpel Piotr Duda, szef NSZZ Solidarność, zapowiada wielką akcję przeciw tuskowym rządom – idziemy po was, oszuści!

Czas najwyższy, drogi Panie Przewodniczący – sam upadek tzw służby zdrowia, przy wielkiej liczbie prawa złamań (Bodnar, Żurek, Sienkiewicz!), jest warunkiem i wystarczającym i koniecznym!

W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości odbyła się kolejna narada najważniejszych pisowskich polityków z Prezesem na czele (Morawiecki to olał!), na której mówiono o najważniejszych celach, w tym – ponowne zdobycie władzy!

To znaczy mam nadzieję (nie byłem tam), że tak było – bo przecież czas najwyższy, by również PiS się obudziło, kłótnie wyciszając (kasa chorych, węgiel, atom – mówi to wam coś?) – jak długo można być w defensywie, gdy koalicja 13 grudnia, swym chamstwem i codziennym łamaniem prawa, podkłada się codziennie?

Drogi pisie, nie bój ty sie!

Tytuł i motto są chyba jasne?

Do zobaczenia.


piątek, 13 grudnia 2024

 B.N. 45/24. W POSZUKIWANIU STRACONEGO CZASU.

Motto:

"To dopiero rok,

Jeszcze wiele przed nami".

/ premier Donald Tusk /

Witam.

Właśnie dzisiaj mija rok rządów tuskowej Koalicji Zła, zwanej Koalicją 13 Grudnia i kolejna, 43. już, rocznica wprowadzenia Stanu Wojennego przez zbrodniarza Jaruzelskiego!

Koincydencja niby przypadkowa, ale czy na pewno?

Raczej nie, podobieństw jest aż nadto (tylko wtedy i teraz wyłączono sygnał TVP!), choć trzeba przyznać, że tuskowa banda jeszcze nas nie morduje, choć łamanie prawa jest bardziej chyba bezczelne niż za komuny – tamci chociaż próbowali zachować pozory!

Tusk świadomie niszczy Polskę (gospodarka, zdrowie, szkoła, sądy, prokuratura, media, służby, zagranica, bezrobocie, wolność jednostki i co tam jeszcze!), dążąc do uczynienia z nas jakiegoś 18 niemieckiego landu na zadupiu Europy!

A ciągle jakieś 35 procent "polaków" uważa, że europejskie hasło "jebaćpis" spełnia wszelkie ich marzenia, a stosowanie prawa "tak, jak my je rozumiemy", oraz stwierdzenie "to największa akcja oczyszczenia od czasów Norymbergi", oraz "nie raz jeszcze będę łamał prawo", czy "demokracja walcząca" to szczyt europejskiej idei praworządności!

Tuskową praworządność jak w pigułce można obejrzeć co miesiąc pod pomnikami smoleńskimi w Warszawie, czy pod Wawelem w rocznicę pochowania tam św pamięci Jadwigi i Lecha Kaczyńskich – opłacana przez "niewiadomo kogo" bezczelna i zuchwała tłuszcza rodem z SB (babciowe szczurki, hadacze i podobne im barachło!), bezkarnie atakuje spokojnie obchodzących te podniosłe uroczystości uczestników, po chamsku ich wyzywając, zaczepiając i na głowę wchodząc - oraz do sądu pozywając!

A "polska policja" ich ochrania, a "polskie sądy" nie tylko uniewinniają, ale nawet odszkodowania płacić każą!

W Warszawie trwa demonstracja pt "Stop totalitaryzmom" – ale demokrata Tusk ma to "w dupie", jak zwykle zresztą – jak długo jeszcze?

Nad Bugiem karczowane są tysiące drzew, w tym zabytkowe dęby – żaden ekolog się tam nie pojawił – prawda "czasu i ekranu"?

A ze "100 konkretów Platformy" zrealizowano dwa – tabletka "dzień po" dla chorych kobiet i przywrócenie emerytalnych luksusów dla esbeków – o to walczyliście, pizzowi wielbiciele Tuska (tramwaju nadal brak!), z Jagodna?

Słowo jeszcze – właśnie Tusk postanowił, że Polsat i TVN wpisane zostaną na listę polskich firm strategicznych – Polsat pewno dla jaj, a TVN na poważnie – wszak bez jego chmary medialnych funkcjonariuszy Tusk przestanie istnieć po miesiącu!

Tak na poważnie – amerykańska stacja z centralą na belgijskim lotnisku jest "polską firmą strategiczną"?

Doprawdy, chyba już sam Tusk czuje, że "'pali mu się pod dupą" – to dobra wiadomość dla Polski!

Słowo do Braci Amerykanów – prezydent Donald Trump rozpocznie swą służbę na rzecz USA i nie tylko dopiero w styczniu – dwa zamachy już były, chrońcie swego Prezydenta!

Ustępujący Joe Biden ułaskawił właśnie niemal 1,5 tysiąca osadzonych (najwięcej w historii USA!), wcześniej, wbrew deklaracjom, swego syna Huntera (za wszelkie przestępstwa, które popełnił lub mógł popełnić w ciągu ostatnich 10 lat!), mało tego, zapowiada ułaskawienia dalsze, dla polityków i sędziów "zagrożonych przez Trumpa" - za taką demokracją jesteście?

Donald Trump dostał tytuł Człowieka Roku od magazynu Time, a podczas wywiadu stwierdził – mam dobry plan dla Ukrainy, ale gdybym go teraz ujawnił, byłby bezużyteczny!

Mam nadzieję, że naprawdę jest to "dobry plan"!

Boże, chroń Amerykę!

Wracamy do Polski, dopóki ona jeszcze jest!

Tytuł to oczywiste nawiązanie do wielkiego (w każdym sensie – siedem tomów i tysiące stron!), dzieła Marcela Prousta, wydanego już ponad sto lat temu, ale wciąż będącego jednym z najważniejszych dzieł w historii literatury (jego przeczytanie uważam za jeden z największych sukcesów na tym polu!) – ale Nobla nie dostał!

Choć jedna z pierwszych recenzji brzmiała "Życie jest za krótkie, a Proust za długi", to jednak przeczytać warto, co może być trudne w dzisiejszych, zwariowanych czasach, gdzie dwuzdaniowy esemes jest za długi - ale jednak!

Nie czas tu na recenzję, ale jedno jest pewne, na ziemię schodząc – miniony rok rządów Tuska to dla Polski czas stracony, a tu akurat poszukiwanie straconego czasu to robota godna nie tyle Heraklesa (on miał jakąś szansę!), ale Syzyfa!

Po prostu "rok w kanał"!

Ale z każdego kanału można wypłynąć, a tu "światełkiem w tunelu" jest obywatelski, ale i pisowski, kandydat na prezydenta Karol Nawrocki – nie tylko były bokser, ale i prawdziwy inteligent, co jest połączeniem nieczęstym – Polacy, macie szansę!

Bo przecież głos oddany na marszałka Hołownię (fałszywy płaczek z TVN!), czy na Dupiarza Trzaskowskiego (mam hasło – Bonżur, pijcie polskie wina!), to obciach kompletny – tylko albo idiota, albo pożyteczny idiota, albo wprost niemiecki czy ruski agent, może na którąś z tych antypolskich kreatur zagłosować!

Bo wybranie Rafała (Szymon bez szans!), to będzie "zamknięcie systemu", które umożliwi Tuskowi (przy aplauzie Brukseli i Berlina!), załatwienie Polski "na amen", a wtedy nasze "podniesienie z kolan" trwać może dekad kilka, o ile będzie jeszcze możliwe – bo wtedy Polski suwerennej naprawdę może już nie być!

Tu uwaga – siepacze Tuska już przymierzają się do do sądowego uwalenia wyniku wyborów prezydenckich (gdy wygra Karol Nawrocki!), a sygnał od SN (nakaz przywrócenia dotacji dla PiS!), tylko to potwierdza – te bodnarowskie szuje nie cofną się przed niczym, bo wiedzą, że "jak nie wygramy, to zgnijemy w kryminale"!

Co prawda teraz rządy w Paryżu (co mniejsza!), ale i w Berlinie (co większa!), akurat padły, ale – jaką mamy gwarancję, że następny niemiecki rząd (bo francuski to jednak nie to!), będzie dla Polski lepszy niż ten scholzowy czy merkelowy?

Odpowiedź jest prosta – żadnej!

A, co trudno sobie wyobrazić, może być gorzej!

A ponieważ nie mamy zbyt wielkiego wpływu na niemiecki rynek polityczny (zupełnie inaczej niż u nas – patrz Tusk!), musimy poważnie zająć się tym naszym, polskim – jak najszybsze wyrzucenia z niego Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, to "będzie dla Polski zbawienie" – a jaki Polak nie chciałby zbawić Polski?

A Tusk zapewnia – od nowego roku rozliczenia ruszą z nową siłą!

Doprawdy, zapytanie – a gdzie jest lekarz? - z podobną siłą ruszyć powinno!

Tytuł jest już chyba jasny, a motto złowieszcze co najmniej?

Boże, chroń Polskę!

Do zobaczenia.

Tagi;

Biuletyn, USA, Polska, Trump, Tusk, UE, Bruksela, Berlin, Proust, W poszukiwaniu straconego czasu, Nawrocki, Hołownia, Trzaskowski, PO, Jaruzelski, Stan Wojenny, Koalicja 13 Grudnia, TVN, SN, PiS.

czwartek, 14 grudnia 2023

 B.N. 57/23. CHCIELIŚCIE, TO MACIE – SKUMBRIE W TOMACIE!

Motto:

Zaraza rośnie świątek i piątek.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Idę w Polskę robić porządek.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

/ K. I. Gałczyński /

Witam.

Tytuł i motto nawiązują do wiersza poety opublikowanego w roku 1936, w zupełnie innych realiach, ale pasuje do dzisiejszej sytuacji "jak znalazł"!

Młodzi i wykształceni z wielkich miast, postępowe kobiety i wszelkiej maści postubeki, zjednoczeni pod europejskim i demokratycznym hasłem "jebać pis", doprowadzili do powrotu do władzy, pod sztandarem Koalicji Zła, Donalda Tuska i jego antypolskiej kamaryli!

Jasne, że PiS dał tu ciała (po wielekroć o tym pisałem!), za mało na "zmianę kulturową" reagując, ale jego principia były oczywiste – tylko Polska!

Ale co znaczy "Polska" dla "polaków"?

Donald T. wygłosił kiepskie i paskudne chwilami expose, choć przecież (jak sam powiedział), mógł się ograniczyć do zacytowania listu "swego bohatera", czyli biednego samobójcy (DT – wolałbym się nie urodzić, niż na grobach zmarłych budować swoją karierę polityczną!), zaszczutego przez "wolne media"!

Szkoda, że się nie ograniczył – jego godny imienin u cioci Maryni bełkot, bezczelnie przeplatany słowami świętego Jana Pawła II, potwierdził prawdę znaną od lat – Tusk powie (w Europie byłem znany jako rusofob!) i zrobi wszystko (my z premierem Putinem dopilnujemy, by nikt piachu w tryby nie sypał!), by wolę swych niemieckich mocodawców zrealizować!

Powiedział - protestuję przeciw seansom nienawiści – ale KOD-owi (kwintesencji tych seansów), serdecznie podziękował, za bohaterów ich uznając!

A na ponad 200 pytań odpowiedział "po swojemu" – odpowiem na piśmie!

O jego "nierządzie" to aż "pisać hadko", prowokacja tu aż śmierdzi!

Bezczelne, antypolskie nominacje "Zdradka" Sikorskiego i "Opoja" Sienkiewicza, powołanie na szefa CPK niejakiego Laska (tego od ruskiej Komisji Smoleńskiej!), oddanie sprawiedliwości służalczemu Bodnarowi (odbierając niemiecką nagrodę porównał Polskę do dzikiego zwierzęcia, które Niemcy muszą oswajać!), oraz oddanie oświaty "lewackim osobom idiotycznym" – ministra (!) Nowacka i trzy harpie w zastępstwie (tęczowe piątki to zaledwie wstęp, lekcji religii jest za dużo, a HiT trzeba zniszczyć!), czy wojska chłopskiemu lekarzowi Kosiniakowi-Kamyszowi (WOT to pisowska ściema!), czy zdrowia nauczycielce (fachowiec od finansów!) Leszczynie, czy sportu chamowi (musimy opiłować katolików!) Nitrasowi, czy Europę nowoczesnemu Szłapce z Dziekanki, (dość, bo ile można?) - to jawne plucie Polakom w twarz!

Ale "polacy" widać to lubią!

Wojna na Ukrainie trwa i trwa, i trwać będzie – ale upadający (bokser Kliczko!), prezydent Zełeński (gratuluję wyboru mojemu przyjacielowi Tuskowi – ciekawe, gdzie i kiedy zdążyli się zaprzyjaźnić?), wciąż rządzi!

Jak długo jeszcze?

I słowo do Braci Amerykanów – wasza lewacka kasta sądownicza wciąż "robi koło pióra" Trumpowi (chyba tylko on może zbawić USA?), ale jest światełko w tunelu – Izba Reprezentantów głosuje za rozpoczęciem procedury impeachmentu prezydenta Bidena!

Synek, nie synek, ale może coś z tego będzie?

Ameryko, trzymaj się!

Własnie oglądam, jak w polskim Sejmie "nasze władze" obchodzą żydowskie święto Chanuki – po raz drugi zresztą, bo pierwsze obchody, za pomocą gaśnicy, ugasił konfederacki poseł Braun.

Jak powiedzieli "gospodarze" – od dwóch dni ja widze tutaj ogromna tolerancja!

Oczywistą oczywistością jest, że Braun zachował się jak idiota (co innego intencje, co innego metody!), bo jego wyczyn długo jeszcze stanowić będzie pożywkę dla wszelkich światowych wrogów Polski do oskarżania nas o antysemityzm – bo przecież w Niemczech takich tamtejsza swołocz (miejscowa i nachodźcza!), może bić żydów na ulicach czy synagogi palić, ale w Polsce ich świeczek gasić nie wolno!

Nawiasem – w roku 2000 aktor Olbrychski (teraz za "jebać pis"!), z szablą filmowego Kmicica w ręku, rzucił się w Zachęcie na swój portret w nazistowskim mundurze, z francuskiego filmu zresztą (za który dostał niezłą kasę!), tnąc go okrutnie – i został bohaterem polskich i światowych mediów!

Poseł Braun ich bohaterem raczej nie zostanie?

Anna Maria Żukowska z Nowej Lewicy (pogrobowcy PZPR umalowani na tęczowo!), natychmiast wystąpiła z deklaracją, by wyczyn Brauna potępić, bo przecież jak można tak brutalnym antysemitą być! - ale gdy PiS dodał poprawkę – również antykatolikiem – to "lewacka kopara" opadła – no jak to, przecież walić w katolików to nasza podstawa jest!

Przecież można zakłócać msze, krzyże niszczyć, kościoły napadać (patrz "babcia Kasia" vs Bąkiewicz!), księży bić i znieważać (jest postęp – za PZPR ich po prostu mordowano!), publicznie wołać "dym w kościołach Lempart", czy (Jachira – nowa wiceministra kultury!), nawoływać do "odjaniepawlenia Polski", czy katolików "opiłowywać", ale - to przecież tylko zwykły, naturalny postęp jest!

A że sami zgłaszaliśmy "poprawkę", by za "wystąpienia antyreligijne" nie karać, nic wspólnego z tym nie ma!

Donald Tusk pojechał do Brukseli (tam nikt mnie nie oszuka!) i po raz kolejny zapewnił – pieniądze z KPO mamy jak w banku (też silni ludzie to załatwią?), a jak można sądzić po jego całusach z "wolnymi europejczykami", a zwłaszcza z "Piękną Ursulą" (choć w Polsce zmieniła się "tylko" władza!), to tak będzie!

Teraz "jak na dłoni" widać (choć dla normalnych Polaków było to jasne od zawsze!), że całe to unijne gadanie o "braku praworządności w Polsce" to "pic na wodę i fotomontaż" był, jak mawialiśmy za komuny!

Przecież dawno to już wyjaśnił "Dupiarz" Trzaskowski – Te pieniądze będą mrożone tak długo, aż nie powrócimy do władzy!

Ciekawe, jak teraz czuje się "pokolenie 15 pażdziernika" (do 3 rano głosujące za "pizzę i bejmy"!), tak bezczelnie oszukane przez tuskowe media, tuskowych kumpli, tuskowych funkcjonariuszy i Tuska samego?

Chociaż – za "stu konkretów platformy" jeden na pewno zostanie zrealizowany (reszta "po uważaniu"!) – przywrócenie wielkich ubeckich emerytur – to wam na pewno wystarczy!

Pisowcy, mediowcy i inni marzyciele mówią teraz – Koalicja Zła będzie robić swoje, ale może to robić tylko w "granicach prawa"!

Kochani, bez jaj.

Podobnie jak z KPO, to będzie "praworządna ustawka" – wszelkie działania Koalicji Zła, niezależnie od ich "podstaw prawnych", będą "od ręki" przyklepane przez KE, TSUE, ETPCz i co tam jeszcze w tej praworządnej UE jest (Kaili i Jouvrowa gromko rechoczą!), a polski TK czy taka KRS choćby uznane zostaną za "niebyłe i nieistniejące" – hulaj dusza, piekła nie ma, a polska Konstytucja (gdzie te wszystkie koszulki?), to niewarty wzmianki pikuś!

Bo przecież Chyży Rój powiedział jasno – wszystko odbędzie się zgodnie z prawem, tak ja my je rozumiemy!

I dalej – "uważany jest jako łatwy w hodowli dla Merkel', "to idealny kandydat, potulny polityk, którym łatwo sterować" – to głosy prasy niemieckiej.

A niemiecki onet – Rosyjska propaganda nie jest zachwycona wyborem Tuska na premiera!

Tu już raczej nikt wątpliwości mieć nie powinien?

A jak naprawdę w UE traktują Donalda Tuska, świadczy jedno – po żarliwych powitalnych uściskach i całusach, odbyło się ważne, tzw kryzysowe śniadanie z Orbanem (gdzie kanclerz Scholz jakieś dziwne zagrywki stosował!) - na które Donalda T. po prostu nie zaproszono!

I tak to jest – bo Donald T. jako szatniarz jest świetny, "na salonach" może brylować, ale "do sekretarzyka spraw poważnych" zapraszany nie będzie!

Boże, chroń Polskę!

Ale DT napisał na X:

Trzynastego – nawet w grudniu jest wiosna!

Tak, "drogi premierze" – teraz w grudniu jest twoja wiosna, ale na wiosnę będzie twój grudzień!

Bo 13 grudnia 1981 (Jaruzelski) i 13 grudnia 2023 (Tusk), to daty historyczne i łatwo się wiążące – choć wtedy Polskę zamrożono na dekadę tylko, a teraz może i na wieki – tylko od nas, Polaków, zależy, czy tak się stanie!

Jak to było?

Do boju, Polsko!

Do zobaczenia.

Tagi:

Biuletyn, PiS, Koalicja Zła, Tusk, PE, KE, TSUE, TK, USA, Biden, Trump, Braun, Skumbrie w Tomacie, Chanuka, stan wojenny, Jaruzelski, Ursula von, Polska.



piątek, 16 grudnia 2022

B.N. 55/22. PiS NADEPNĄŁ NA UNIJNE GRABIE?

Motto:

Podczas kryzysów strzeżcie się agentur!

/ Naczelnik Piłsudski /

Witam!

Dawno temu oglądaliśmy światową "Akademię Policyjną", czy nawet nasz "13 Posterunek", ale nawet tam takich jaj nie było - szef Policji dostaje podarunek od przyjaciół – o, granatnik – i "jebs", rozwala pół komendy!

Jak tam było naprawdę, to na pewno wyjaśni min. Kamiński (gdzie tu były służby?), ale jedno jest pewne – pan komendant do cywila!

Dzisiaj byłem na zakupach w Biedronce – o dziwo, nikt mnie nie pobił!

Ciekawe, czy "gość od pobicia pisowskiego senatora" zostanie uniewinniony przez "najwyższą kastę" – bo przecież przy takiej władzy (wyrok w sprawie poznańskiej posłanki Jaśkowiak, tej od Jaśkowiaka!) - "każdy może się wkurwić"!

Jak drag quenn Mariolka (też z Poznania!), czyli po prostu Marek M., który wyszedł na scenę z kukłą, której nakleił twarz abp Jędraszewskiego i w takt melodii "zabiłam go" efektownie podżynał kukle gardło, sikając "sztuczną krwią"! Poznański Sąd Okręgowy uniewinnił go, po odwołaniach, prawomocnie, kwitując – nie ma żadnego dowodu, że oskarżony wzywał do popełnienia zbrodni zabójstwa"!

Ciekawe, co powiedziałby ten "niezależny sędzia", gdyby oskarżony podżynał gardło "kukle z twarzą jego żony", lub, nie daj Boże, z twarzą imama lub, o zgrozo, cadyka?

Mundial w Katarze (szczyt światowej demokracji!), mamy z głowy, ale nie do końca – nasz sędzia będzie sędziował finał! Tu możemy dodać – przegraliśmy tam tylko z finalistami! Co do sędziego Marciniaka, to gratulacje, ale – wciąż pamiętam (kilka lat temu!), jego "dziwne decyzje" w meczach Lech-Legia (karny "z kapelusza" dla Legii, brak "ewidentnego" karnego dla Kolejorza!) - może teraz (daj Boże!), dojrzał?

A co do "kiboli marokańskich", niszczących wszelkie "zachodnie miasta" (Paryż, Bruksela!), to nie ma co gadać – to dowód ich "wspaniałej asymilacji" z miejscowymi środowiskami – już niedługo "miejscowi mieszkańcy" wyjadą na Bahamy?

Kilka dni temu minęła 41 rocznica "powołania stanu wojennego" przez "polskiego zbrodniarza" gen Jaruzelskiego – i trochę śmieszą mnie wspomnienia "wybitnych polskich polityków" na temat – gdzie wtedy byliśmy?

Tu mały "wtręt polityczny" – Jarosław Kaczyński, wbrew rozpowszechnianym przez "wraże media i wrażych polityków" kłamliwym informacjom, wcale "nie spał wtedy do południa" – po prostu, jak w każdą niedzielę, rano poszedł do Kościoła!

I tu mamy z Prezesem "wspólną traumę" – oboje nie zostaliśmy internowani!

On jako "brat bliźniak", co do którego "bezpieka" się pomyliła, ja, pardon, jako "szary członek", co do którego "bezpieka wiedziała, ale nie zadziałała" – podobnież działająca w moim otoczeniu "esbecka wtyka" broniła mnie "jak lwica"!

A przecież, gdybym został internowany, mógłbym teraz liczyć na medal?

Akurat w dniu ogłoszenia Stanu Wojennego miałem 24 godzinny dyżur na poznańskim lotnisku Ławica, będąc jednym z pierwszych poznaniaków, który wiedział, że "coś jest grane" – wyłączone zostały wszelkie środki łączności, oprócz "sztywnego łącza" z Okęciem – i z tam przeczytałem – właśnie do nas weszli!

A pół godziny później weszli do mnie.

Pisałem już o tym, teraz mi się już nie chce – bo jeżeli czterdzieści lat później połowa Polaków (paskudny Michnik!), nadal twierdzi, że "Jaruzelski nas uratował", to "nie tylko ręce opadają" – to "polskie dno dna"!

Wojna na Ukrainie dochodzi do 300 dni trwania – to jedna z najpaskudniejszych wojen w "naszych czasach" - tak, tak, w XXI wieku, w Europie, tej "kolebce naszej cywilizacji"! Gdzie UE jawi się jako"obrońca praworządności", której tak ochoczo zarzuca brak Polsce, a jednocześnie jawnie pokazuje – Ukrainę, tak naprawdę, "mamy w dupie", dla nas ważne jest jedno – przecież w zimie marznąć nie możemy!

A prezydent Francji i kanclerz Niemiec mówią wprost – musimy zapewnić Rosji "gwarancje bezpieczeństwa", a tylko Europa rządzona przez Niemcy daje pewność, że "będzie dobrze"!

A przecież my dobrze pamiętamy, jak było – Francja Petain'a (Rząd Vichy!), Niemcy Hitlera (III Rzesza!) - tak wtedy bronili demokracji i praworządności!

A szczytem "niemieckiej praworządności" był obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau, gdzie "niemieccy demokraci" swobodnie dość wprowadzali w życie "europejskie wartości"!

Trochę sobie pożartowaliśmy, ale teraz słowo o PE!

Parlament Europejski, podstawa unijnej demokracji i praworządności wszelkiej, znowu dał ciała – wiceszefowa PE, niejaka Eva Kaili (Grecja!), została aresztowan (i kilku jej znajomych i rodzina!), w Brukseli w związku z zarzutami o korupcję – a 1,5 miliona euro w gotówce, leżące w jej garsonierze, to zaledwie "mały pikuś"!

Bo jeśli byśmy tak trzeźwo spojrzeli na to "unijne bractwo" ("piękna Ursula", szefowa KE, za którą ciągnie się jeszcze "smród z Bundewehry", czy oskarżenia o "plagiat pracy doktorskiej" – dziwne negocjacje w sprawie szczepionek z "wielkimi firmami"/ślady zniknęły!/, czy szef Rady Europejskiej Belg Charles Michel i jego rodak szef TSUE, niejaki sędzia baron Koen Leanerts, oskarżeni o spotkania, za unijne pieniądze, eurokratów z lobbystami w latach 2010-2018 w zamku Chambord /piękne polowania!/, czy v-ce szefowa Vera Jourova (uratowana z kibla tylko dlatego, że główny świadek zmarł), czy niejaki Juncker (burdel w Luksemburgu!), czy szefowa Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde, skazana w 2016 roku za "niedopełnienie obowiązków" (Bernard Tapie!), która orzeka do dzisiaj (niemożliwe?), czy Hiszpan Josep Borrell, unijny komisarz ds dyplomacji, który "cudem uniknął śmierci" (za "doradztwo za 300 tysięcy euro rocznie skazano go na grzywnę 30 tysięcy!), czy w końcu komisarz unijnej sprawiedliwości Belg (co z tymi Belgami?), Didier Reynerds (on właśnie mówił – Polska nie dostanie rabatu wojennego!), który oskarżany był o "mnóstwo działań antypaństwowych i korupcyjnych", ale "włos mu z głowy nie spadł") – to "creme da la creme" (unijna śmietanka) unijnej biurokracji!

O wielu innych miejsca nie ma, by tu pisać – ale sprawa jest jasna – władze Unii Europejskiej (wakacje za 100 tysięcy euro dla "wybranych"!), to "do cna zepsuta masa europejskiego lewactwa"!

A szefowa PE, niejaka Roberta Metsola (Malta!), powiedziała po wyborze – ten PE wiele znaczy dla sędziów, który są atakowani, wiele znaczy dla kobiet walczących o swe prawa, wiele znaczy dla ludzi z LGBT, wiele znaczy dla osób o różnych tożsamościach genderowych – czy można się dziwić, że została wybrana?
Absolutnie nie (taka karma?), a gdy dodać, że wystąpiła o powołanie nowego "forum

dbającego o unijną demokrację" (z moimi kolegami zrobię wszystko, żeby odbudować izbę demokracji!), to już nie wiadomo, "czy śmiać się czy płakać"!

Jak powiedziałem, "trochę sobie pożartowaliśmy", ale teraz poważnie – polskie KPO!

Szymon Szynkowski vel Sęk, nasz negocjator i minister ds europejskich powiedział – unijni komisarze przyjęli naszą propozycję rozwiązań w polskim systemie prawnym, które były warunkiem kamieni milowych. Projekt, przecież uzgodniony, wypelni kluczowy kamień milowy wskazany przez KE ws KPO!

(Tak nawiasem – co za kretyn wymyślił owe "kamienie milowe"? Powinno być "kamienie nilowe" – a tamtejsze katarakty wszystco wyjaśnią!)

Premier Morawiecki – mediacje idą w dobrym kierunku, sprawa praktycznie jest załatwiona, uzgodniliśmy to zarówno z UE, jak i z prezydentem!

Prezydent Duda – nikt ze mną tutaj nic nie uzgadniał!

PiS – jeszcze dzisiaj skierujemy tę ustawę do Sejmu!

PiS – jeszcze dzisiaj tę ustawę z Sejmu zdejmujemy!

Informacji na temat "ustawy sądowniczej" jest dużo więcej niż kolorów na "pedalskiej tęczy", tak naprawdę nikt nie wie, co jest grane, ale tak"intuicyjnie" można powiedzieć tak - po raz kolejny PiS został, przez "unijne władze", po prostu "zrobiony w jajo"!

A pisałem już tutaj dawno – by wierzyć przedstawicielom Unii, trzeba być co najmniej "pożytecznym idiotą"!

A jak będzie, to zobaczymy – mieć trzeba nadzieję, że na głupków unijnyh nie wyjdziemy!

A tymczasem francuskie sądy zakazują umieszczania "świątecznych szopek bożonarodzeniowych" (katolickie za bardzo!), w miejscach publicznych!

A tymczasem prezydent USA Joe Biden (katolik?), podpisał ustawę uznającą tzw "małżeństwa jednopłciowe"!

Co do Europy – już chyba (może kolejne wybory coś tu zmienią!) - za późno?

Co do USA – może jednak ( może kolejne wybory coś tu zmienią!) - jeszcze nie?

Co do motta – chyba jest jasne?

Co do tytułu – jeżeli nie jest jasny, to żal mi was!

Do zobaczenia.


PS.1. Murem za polskim mundurem!

PS.2. A poza tym uważam, że Tuska należy zniszczyć!


Tagi:

Biuletyn, USA, Biden, prezes, totalna opozycja, najwyższa kasta, UE, KE, PE, LGBT, stan wojenny, FIFA, Akademia Policyjna, Ursula, Metsola.



sobota, 14 grudnia 2019

B.N. 79/19. ZIELONY STAN WOJENNY.


Witam:
Polska jest zagrożona,
Źre ją totalna hydra.
Polska jest zagrożona,
Ale na pewno wygra!
/ sąsiad – poeta /

Witam.
Własnie mija 38 lat od wprowadzenia Stanu Wojennego, a wprowadziły go nie Krasnoludki, ale rządząca wówczas w Polsce PZPR ( Polska Zjednoczona Partia Robotnicza), która pod postacią Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON), z gen. Wojciechem Jaruzelskim (I sekretarz Biura Politycznego) na czele, postanowiła wziąć Polaków „za twarz” by wybić im z głowy „Festiwal Solidarności” i wszelkie marzenia o wolności, a ogłosiła to w TV zamiast „Teleranka”!
A stało się to „13 grudnia roku pamiętnego” (1981), w mroźną i śnieżną noc z soboty na niedzielę – tysiące działaczy Solidarności i nie tylko internowano, kilka „ognisk oporu” (Kopalnia Wujek!) wzięto siłą, ludzi katując i mordując, a kraj pogrążył się w smutku, strachu (kolejne morderstwa księży – patrz Popiełuszko!), i kompletnej beznadziei, cofając się w rozwoju o kolejną dekadę.
Dopiero w roku 1989 coś się ruszyło (Obrady Okrągłego Stołu!) i po roku Polska uzyskała „Niepodległość”, a cudzysłów jest tu jak najbardziej na miejscu!
Tu trzeba dodać, że dzięki „Solidarności” (lata 1980-81), niepodległość po dekadzie „socjalistycznego zamordyzmu” uzyskała również „Europa Wschodnia” i kilka krajów azjatyckich, które dotychczas żyły „pod radzieckim butem”, a do Niemiec powróciła Niemiecka Republika Demokratyczna (sowiecka strefa okupacyjna) - jak się wydaje, Niemcy do dzisiaj nam za to nie podziękowali!
Wracamy do „N” - jak widać po historii III RP, która nastała po „Okrągłym Stole”, Polacy znowu zostali „zrobieni w konia” (jak to niegdyś mówiło się w szkole!) – pierwszym prezydentem III RP został „czerwony zbrodniarz” gen. Wojciech Jaruzelski, a w pierwszym rządzie „wolnej Polski” (premier Mazowiecki!), szefem MSW był gen. Kiszczak, a szefem MON gen. Siwicki (obaj to „partyjny beton PZPR”) – czyż to nie była „piękna robota”?
Czyli poglądy typu – przy Okrągłym Stole SB dogadało się ze swymi agentami – są nie tylko prawdopodobne, ale niemal pewne?
A w dodatku przez całe te trzy dekady „wolności” żaden z tych (ani innych!) „komunistycznych zbrodniarzy” w żaden sposób nie został ukarany, mało tego, zmarły w 2014 roku (Rządziła wtedy Platforma, wciąż dla jaj zwana Obywatelską, wraz z ZSL, wciąż dla jaj zwanym PSL!), gen. Jaruzelski (co najmniej od 1968 roku odpowiedzialny za „sowiecką okupację Polski!”), został pochowany na Powązkach z całym ceremoniałem państwowym i (!) kościelnym!
A rękę do tego (brak ukarania!) przyłożyły „polskie sądy” - procesy, jeżeli w ogóle jakieś były, ciągnęły się bez końca, a „najwyższa kasta” nic nie mogła zrobić – i nic nie zrobiła!
A dzisiaj ta właśnie „najwyższa kasta” (sami się tak nazwali na swym zjeździe!) robi wszystko, by władzę Prawa i Sprawiedliwości (uzyskaną nie dzięki wojskowemu puczowi, ale parlamentarnym wyborom!), jak najszybciej zakończyć, a hasło totalnych „ulica i zagranica” (co właśnie wyjaśnił, nawołując do jego stosowania, były „król Europy”, Donald Tusk - „ulica” to sto tysięcy demonstrantów, a „zagranica” to Bruksela – tak, tak, ten sam Tusk, który jako polski Premier kazał strzelać do demonstrującyh górników i pałować demonstrujacych kibiców, a mówiąc „bycie polskim premierem to najwyższy zaszczyt”, nazajutrz uciekł na „brukselski stołek”!), jest dla nich „drogą do polskiej demokracji”!
Po czterech latach „walki z najwyższą kastą” PiS nareszcie postanowił działać (choć wg mnie powinien to zrobić najpóźniej rok przed ostatnimi wyborami!) i złożył sejmowy projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów, który ma zapobiec „sądowej anarchii” (sędziokracja!) i przywrócić „stan równowagi”, w którym żadna ze stron „wielkiej trójki” (władza prawodawcza, wykonawcza i sądownicza, Monteskiusz!), nie jest pozbawiona kontroli.
I natychmiast „totalna opozycja” ruszyła do ataku – to burzenie demokracji, to zamordyzm, to faszyzm!
Patrz Schetyna – każdy sędzia, który założy mundur PiS, będzie potępiony i rozliczony!
To jest właśnie „mowa miłości” PO!
Sytuacja jest trudna, bo Prawo i Sprawiedliwość rządzi i tak ogólnie źle nie jest, ale jednak – wciąż dla wielu Polaków spełnieniem marzeń jest powrót do władzy Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską (formacji, która nigdy nie dała Polakom nic dobrego!), albo tzw. Lewicy (teraz „Nowej Lewicy”, śmiech na sali!), czyli pogrobowców PZPR (formacji, która zawsze była antypolska!) - ciekawe, jaka jest tego przyczyna?
Można to tłumaczyć „historycznie” - 123 lata zaborów (Rosja, Niemcy, Austria), dwie wojny światowe, okupacja niemiecka (1939 – 1945), okupacja sowiecka (1939 – 1989), a później 30 lat „niepodległości”, zdominowanych głównie przez „okrągłostołowych” zwycięzców, czyli „czerwonych” oraz ich „agentów”.
Ale to tłumaczyło by zaledwie jakieś 15 procent poparcia dla tego „układu” (zaciekli PZPR-owcy, SB-cy, agenci oraz ich rodziny!), a przecież poparcie dla „przeciwników dobrej zmiany” sięga dzisiaj 50 procent!
Prawo i Sprawiedliwość jako pierwsza partia w historii Polski nie opowiada bajek o „popieraniu społeczeństwa”, ale daje mu konkretne „wspomaganie”, jak choćby 500+, oraz kilkanaście innych – a Polacy 500+ biorą („totalni” również - bo przecież, kurwa, jak dają!), ale jednocześnie wielu z nich nie tylko nie głosuje na PiS, ale „wali w pisowską władzę” jak w bęben, co można bez problemu sprawdzić i potwierdzić na „internetowych forach”, gdzie „antypis” produkuje się bez żadnego umiaru i żadnych zahamowań – tam życzenia śmierci dla „kurdupla z Żoliborza” oraz innych polityków „dobrej zmiany”, czy dla całego tego „projektu”, są na porządku dziennym!
Można oczywiście powiedzieć, że to działania „lewackich hejterów”, dobrze przez swych mocodawców opłacanych (Soros, Soros!), ale – ile ich w końcu może być?
Można oczywiście powiedzieć, że to „pożyteczni idioci” ulegający propagandzie tych „hejterów”, ale – ile ich w końcu może być?
Tu jednak trzeba dodać stanowisko szefa Platformy, wciąż dla jaj zwanej Obywatelską, Grzegorza „Charyzmy” Schetyny - „Każdy sędzia, który założy mundur PiS, będzie potępiony i rozliczony”.
Tu trzeba zatem dodać – są jeszcze „lemingi”, które nic z władzy „totalnych” nie mają, ale wciąż wierzą, że są „młodzi, bogaci i z wielkich miast”, choć są 60+ i mieszkają na przedmieściach co najwyżej!
Jak pisał nasz wielki poeta C. K. Norwid, „Gorzki to chleb jest polskość”, ale pisał i to - „Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek”!
Faktycznie, kto to najlepiej zrozumie, ten wygra, choć czy na pewno?
Na dzisiaj w Polsce (a i w Europie, bo tam rozumie to tylko Orban!), jakoś tam rozumie to PiS, głównie dzięki prezesowi Kaczyńskiemu, a powiem więcej – mimo Prezesa!
Bo cały czas w obozie rządzącym czuć jakiś swąd - „tego z nami nie konsultowano” - a wyróżnia się tutaj Gowin (i jego „chłopcy płci wszelkich”), oraz Ziobro (my nic nie mówimy!), co potwierdza jedno – PiS za dużo dał tym „chłopcom” (po 18 posłów!), a rzecież oczywistą oczywistością jest, że bez PiS-u oba te „prawicowe ugrupowania” nic znaczyć nie będą – co można będzie udowodnić w wyborach kolejnych, gdy PiS-owi przyjdzie do głowy, by „wystartować” samodzielnie, a wtedy „gowiny” i „ziobra” przepadną z kretesem!
Czyli - „ruki po szwam” chłopcy i do prawdziwej roboty „ku chwale Ojczyzny”!
Co do Poznania - „tęczowy JJ” poznał swoje „miejsce w szeregu” (Kidawa-Błońska, choć „niepolska”, a może dlatego, w PO wygrała wyraźnie!), i może teraz (po jednym dniu urlopu wziętym „na kampanię”!), weźmie się nareszcie do roboty i „problemy miasta Poznania”, które do tej pory „choć głośno mówił o tolerancji wszelkiej”, totalnie olewał (nawet na uroczystościach z okazji rocznicy Stanu Wojennego się nie pojawił!) – może jednak warto „zająć się poważnie” Poznaniem, panie Prezydencie?
Wracamy do tytułu – skąd ten „zielony stan wojenny”?
Ano stąd, że Europa dostała „zielonego szału” - w roku 2050 (to już za 30 lat!), ta właśnie Europa ma być „światowym przywódcą” redukcji CO2, a takie bzdety, że obecnie stanowi zaledwie kilka procent tego „zagrożenia” (bo przecież Chiny, Indie, USA, Brazylia, a w Europie Niemcy /23 procent emisji w UE, Polska zaledwie 9/
wciąż robią swoje!), a już nazajutrz stanowić chce „jeszcze mniejsze kilka procent”, to „pic na wodę i fotomontaż” - ile można kłamać?
A szefowa Komisji Europejskiej, „piękna Ursula”, całkiem poważnie (?) głosi - „Europejski Zielony Ład” to nasza przyszłość – a dojscie do „neutralności klimatycznej” w roku 2050 to nasz obowiązek!
Premier Morawiecki ogłosił, że Polska dostała swoje „pięć minut”, że do „neutralności klimatycznej” będzie mogła dojść „w swoim czasie i swoją drogą”!
A przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, niemiecka kanclerz Angela Merkel, szef Rady Europejskiej Charles Michel, poparli to stanowisko!
(Tak nawiasem – nowa KE ma zaledwie kilka dni – ciekawe, jak w tym „krótkim czasie” zdążyła to wszystko opracować?).
A francuski prezydent Macron ma zdanie odmienne, podobnie jak „totalna polska opozycja” - jeżeli Polska nie potwierdzi swojego udziału w „neutralności klimatycznej”, już w czerwcu, będzie poza europejskim mechanizmem w zakresie finansowej solidarności!
Tu można by francuskiemu prezydentowi przypomnieć słowa jego poprzednika, Jacques Chiraca - miałeś dobrą okazję, by siedzieć cicho!
I wróćmy na chwilę do wspomnianego wyżej Tuska – ulica i zagranica to jest to, a Bruksela musi na „ulicę” zareagować – a jak zareagowała Bruksela na toczącą się od roku we Francji „walkę żółtych kamizelek”, co tydzień na paryskich i nie tylko ulicach pałowanych, bitych i aresztowanych?
Nawet słowa nie pisnęła!
Reasumując – Polska musi bronić swych „narodowych pryncypiów”, PiS nie może się cofać, a Unia Europejska musi nareszcie zrozumieć, że dalsze „walenie kotka za pomocą zielonego młotka”, czy „młotka polskiej sędziokracji”, nic dobrego zarówno Polsce, jak i Unii Europejskiej dać nie może!
Do zobaczenia.